Wakacje się zaczeły.
Marta została odilozowana od swoich znajomych i zaraz widać poprawę.
Chodziłyśmy,gadałyśmy tak jak wcześniej.
Zaraz zaczynam odnawiać znajomości.
Do wszystkich napiszę ;P
A niech się zdziwią.
Pożeganie Piotra,Wojtka i Marka.
Na końcu się wszystkie popłakałyśmy.
Będzie mi tych dzikusów brakowało.
Piotruś powiedział,że napisze do mnie jedego sms dziennie.
Z wiadomością co u nich.
Miło z jego strony.
Jakoś ten czas zleciał.
Ludzie się tak dziwnie na nas patrzeli jak im w ramiona płakałyśmy.
Nie lubię się żegnać. :/
A te dzieciuchy się z nas śmiały.
Jutro to oni będą ryczeć za nami:D
Nie chcieli żebyśmy widziały :D