Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
ewiczka Ewa i kropka.

Poniedziałek!

Czekają mnie cieżkie dwa tygodnie ;p
Codziennie muszę jeździć z bratem na ćwiczenia do okulisty. . .
W czwartek mamy też wizytę u kardiologa.
Mam nadzieję, że wszystko będzie okej :)

Po powrocie do domu zajmuję się Robertem.
Marcin ma teraz badania kontrolne.
Muszą zrobić resztę zakupów dla Grzesia.
Nie chcą małego brać ze sobą.
A ja bardzo chętnie się nim zajmę :)

W domu atmosfera do dupy.
Ciocia w piątek przyszła do domu.
O 6 rano w sobotę pojechała do szpitala.
Miała gorączkę.
Odstawili chemię i teraz już ma bóle.
Morfina to już chyba mało.
Możliwe, że przejdą na trauman.
(Możliwe, że nazwa jest inna ale nie umiem dokładnie powtórzyć.)

Jest z nią źle.
W tym tygodniu będą już 2 miesiące jak z tym walczy.
W internecie pisze, że ludzie mają 3-6 miesięcy życia.
A tutaj już nikt nie wierzy, że z tego wyjdzie.

Teraz już nawet nie przyjmuje wody.
Nie wspomnę o jedzeniu.
Żołądek przestał przyjmowac cokolwiek. . .

Nie wyobrażam sobie jak to będzie.
Czasem mam wrażenie, że mi się to poprostu tylko śni.
To już 2 miesiące a ja nadal nie umiem tego przyjąć do wiadomości.
Niby wiem ale czuję jakby to nadal do mnie nie docierało.

Czasem chciałabym, żeby już było po wszystkim.
Żeby jej nie bolało.
Żeby nie czuła bólu.
Żeby jej dzieci nie musiały oglądać jej w takim stanie.
Żeby zapamiętały ją taką jak była zawsze.
Uśmiechnięta, wesoła zawsze szczęśliwa.

Byłam u niej w ten piątek.
Leżała na łóżku i wymiotowała zwykłą wodą.
Nie miała sił.
A jej oczu nie zapomnę nigdy.
Bił z nich taki smutek, ból i wstrzymywane łzy, że nie umiem Wam tego opisać.

Przepraszam ale nie mam już sił.
Muszę opanować łzy.
Zaraz pójdę na dół a tam siedzą dziadkowie.
Ludzie, którzy widzą śmierć swojej córki. . .


Głosuj (0)

eWa xD 25/07/2011 21:56:29 [komentarzy 4] Komentuj

Wakacje!

Nie odzywałam się ;p
Znów . . . xD
Po ostatnim pobycie nad jeziorem zostałam u Kasi ;p
Nie widziałyśmy sensu, żeby mnie odwozić xD

Nad jeziorem było suuuper ^^
Woda na początku zimna. . .
Ale potem bajeczna ;p
Robert mógł w niej siedziec cały czas ;p

Fikał nogami, chlapał i śmiał się w głos xD
Cała plaża patrzyła na niego. . .
Bo był tam najmłodszy ;p

Grześ krzyczał, że nauczył się pływać ;p
Gdyby nie to, że odpycha się nogami to bym mu uwierzyła ;p
Ogromną frajdę im to sprawiło xD

Dziś rano też byłam z Grzesiem nad wodą.
Prosił mnie a Kasia się zgodziła ;p
Więc czemu nie. xD
Poszedł z nami Adam.
I powiem Wam, że więcej się w tym składzie nie wybieram. . .
Ich zabawy w wodzie doprowadzały mnie do obłędu.
Bałam się, że Grzesiowi się coś stanie.
Dlatego też nie siedzieliśmy tam zbyt długo. . .

Teraz po powrocie do domu muszę znów ogarnąć Benia.
Woda mu śmierdzi, bo rozwalił się filter. . .
Śmierdzi jak szambo? 
Albo aromat podobny do tego ;p
Tak czy inaczej, spać z nim w jednym pokoju nie da rady ;p

;*


Głosuj (0)

eWa xD 19/07/2011 20:32:58 [komentarzy 3] Komentuj

Hej!


Przyjachała Kasia z chłopcami.
Poszłam z nimi na plac zabaw xD
Hahaha xD
Sama sobie zazdroszczę tych łobuzów ;p

Dziś Kasia koniecznie chce jechać nad jezioro.
A ja nie wiem sama.
Jak wczoraj chciałam to nikt nie chciał! xD
Muszę się nad tym zastanowić :D

Wczoraj dzwonił dziadek.
Chce przyjechac na kilka dni ze swoją panią. . .
Nie może się wstrzymać do sierpnia?
Mama dostałaby urlop na kilka dni.
A tak?
Sama będę z nimi siedzieć, bo tata będzie spał po pracy.
A to wcale nie jest takie miłe.
Mama się śmieje, że będę poprawiać nasze stosunki. . .
Ale jak można poprawić coś czego praktycznie nie ma? xD
Jak był tu 2 lata temu to tylko dzień dobry i dobranoc mu mówiłam ;p
Masakra.

Teraz lecę na śniadanie ;p
Tak dawno mi już nikt nie robił, że zjem z apetytem ;p

Pa ;*


Głosuj (0)

eWa xD 17/07/2011 08:49:49 [komentarzy 4] Komentuj

Sobota!

Muszę tu napisać coś, bo już połowa lipca ;p
Zaraz koniec wakacji a ja się opierdzielam xD
U mnie praktycznie nic się nie dzieje.
Na weekendy czasem jeżdżę do chłopców.
W tygodniu wychodzę ze znajomymi ;p
Nie chcę, żeby o mnie zapomnieli xD

Dziś zostaję w domu.
Muszę troszkę posprzątać.
Beniowi ogarnąć.
Nie chce mi się, ale trzeba.

Po obiedzie może pojadę z rodzicami na jakieś zakupy.
Nie trzeba już jechać do cioci, więc może wreszcie choć w weekend będę mogła sobie na nich popatrzeć :)

Orientuje się ktoś z Was jaki jest dozwolony poziom cukru u 11-latka?
Mój brat miał ostatnio 102 na czczo.
To chyba trochę dużo. . .

W środę pójdzie do doktora to się okaże :D

Zmykam do sprzątania ;*


Głosuj (0)

eWa xD 16/07/2011 09:44:07 [komentarzy 2] Komentuj

:/

Myślałam, że już wszystko będzie coraz lepiej.
Miałam nadzieję, że ciocia coraz lepiej będzie przyjmowała chemię.
Że wróci do zdrowia.

W piątek wzięła drugą chemię.
Zaczęły wypadać włosy. . .
A w sobotę dostała udar.
Cholera wszystko się do niej teraz przyczepiło.
Nie rozumiem tego. . .
Całą sobotę przespała w szpitalu.
Lekarze mówili, że to lepiej, bo będzie " w trybie uśpienia i może mózg nie zostanie tak bardzo uszkodzony".
Ale czy mówili, żeby nas uspokoić czy prawdę tego nie wiem.

Martwię się o nią.

Wczoraj przyjechała ciotka.
Powiedzieliśmy jej co i jak.
Ze nie wiadomo czy ciocia z tego wyjdzie.
Przyjeła do wiadomości.

Zaprosiła nas 23 na 30 rocznicę ślubu.
Dziadkowie i moi rodzice powiedzieli, że raczej nie przyjdą, bo nie mają głowy do tego, że jak ciocia wróci to lepiej, żeby ktoś z nią był.
A ona co?
Powiedziała, że jak nie przyjdą to kłótnia w rodzinie do końca życia.

Nie wiem, dlaczego nie potrafi tego zrozumieć.
Dziadkowie bardzo to przeżywają.
Przecież to jest ich córka. .. .
Wszyscy się martwią.

Ja osobiście się nie wybieram.
Niech się obraża.
Ale w tym momencie najważniejsza jest moja ciocia.


Głosuj (0)

eWa xD 4/07/2011 12:49:58 [komentarzy 4] Komentuj