Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
ewiczka Ewa i kropka.

JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!

Cześć i czołem, to znowu ja - Oleana.

Najpierw bardzo chciałabym podziękować Nadi i Blondynce. Jesteście kochane, dziewczyny, bardzo dużo dla nas znaczy to, że wstawiłyście inf. o Marcinie na swoje blogi.

 

A teraz wiadomość najważniejsza:

MARCIN SIĘ OBUDZIŁ! I jest z nim lepiej!!!

 

Ewcia wraca wkrótce do siebie, do domu, więc wtedy sama Wam wszystko dokładnie opisze. Ja tu robię tylko za posłańca głównych wiadomości. ;)

 

Cieszcie się razem z nami, bo to naprawdę oznacza, że cuda się zdarzają.

 

Pozdrawiam!


Głosuj (0)

Oleana 26/07/2010 12:15:17 [komentarzy 4] Komentuj

Albo śmierć,albo życie...

Marcin jest właśnie operowany.
Powiedzieli,że to operacja na śmierć,albo życie.
Nie ma innego wyjścia.
Ciekawe zjawisko.
Jeszcze rano mówili,że jest znaczna poprawa i są dobrej myśli.

Artur zajmuje się małym i Grzesiem.
Nie mam siły na nic.
Chce mi się tylko usiąść i beczeć.
Patrząc na nich jest jeszcze gorzej.
Nie mogę sobie wyobrazić jak oni sobie poradzą gdyby jemu się coś stało.
Wiem,że nie powinnam tak mysleć,ale takie myśli same mi do głowy przychodzą.

Chcę,żeby już było dobrze.
To są najgorsze godziny dla mnie.
Ja już cholera tego nie wytrzymuję.
Najpierw pocieszaja a potem totalnie dołuja.
Oczywiście mówię o lekarzach.

Chciałabym się położyć i obudzić się dopiero jak będzie wszystko dobrze.


Głosuj (0)

ewiczka 11/07/2010 16:18:36 [komentarzy 7] Komentuj

Już!

Nic się nie wyspałam.
Kładłam się koło 1.
O 6 Grześ już do mnie przyszedł.
Potm jego mama go wzięła.
Chwila spokoju.
O 7 przyszedł się zapytać czy może jechać już do domu.
Zgodziłam się.
Jeśli chce.
Nie wiem kiedy jest to już,ale chyba dziś wieczorem.
Nawet sobie nie wyobrażacie jak będzie mi go brakować.
Chyba już zaczynam tęsknić.

Kasia zaraz jedzie do szpitala.
Będziemy wiedzieć co nowego u Marcina.
Narazie podobno poprawiło się pod względem psychicznym.

Robert dał nam nieźle popalić.
Płakał.
I wciąż był głodny.
Można to usprawidliwić tym,że w piątek był na szczepieniu.
Dziś mam nadzieję,że będzie lepiej.
Chyba nie będzie mi płakał przy Arturze :P

Wczoraj byliśmy nad jeziorem.
Woda była bardzo przyjemna.
Czuło się ulgę po tych upałach.
Dostrzegłam,że nadal umiem pływać!
O kurde...
Myślałam,że już nie umiem :P


Głosuj (0)

ewiczka 11/07/2010 09:35:45 [komentarzy 1] Komentuj

Robcio i Grzenio!

Jestem totalnie padnięta.
Cały dzień zajmowałam się Robciem i Grzeniem.
Jutro spotkanie z Arturem.
I cały dzień z maluchami.
Nie chce mi się już nic więcej na ten temat pisać.
Jutro obiecuję,że opowiem dokładniej.
A teraz

Dobranoc :*


Głosuj (0)

ewiczka 10/07/2010 23:29:29 [komentarzy 1] Komentuj

Weekend!

Znowu się ociągam z dodawaniem postów.
Ale to się zmieni.
Zacznę od tego,że nie idę jednak do Technikum Agrobiznesu.
Znów mi go nie otworzą.
Zamało chętnych.
Ostatecznie idę do LO.
I koniec.
Chyba,że tego też nie otworzą.

Wczorajszy dzień spędziłam z Arturem i Grzesiem.
Ostatnio jakoś zaniedbaliśmy nasze spotkania.
Teraz to wszystko nadrobimy.

Jutro odwiedzi nas Robert.
Powinien być tu około 13.
Zostanie do niedzieli.

Z Marcinem jest troszkę lepiej.
Mam nadzieję,że się wyliże z tego.

Dość ciekawie zapowiada się weekend.
Teraz już wszystko powraca do normy.
Moje blogowanie chyba też xD


Głosuj (0)

ewiczka 9/07/2010 21:02:33 [komentarzy 2] Komentuj

TA!

Grześ się myje.
Zaraz skończy i trzeba się kłaść.
Najpierw jednak czytanie bajek.
Kolejna partia książek została przywieziona z biblioteki.
Wydaje mi się,że nic Wam nie mówiłam.
Idę do Technikum Agrobiznesu.
Dyrektor mi tak to zalecał,że się zgodziłam.
Pod warunkiem,że jak mi sie podobać nie będzie to bd mogła się do LO przenieść.
Zgodził się.
Twierdzi,że będę zadowolona.
Zobaczymy...

To chyba na tyle.

Dobranoc :*

PSS: Marcin trafił na OIOM


Głosuj (0)

ewiczka 7/07/2010 21:31:40 [komentarzy 2] Komentuj

:/

Nie miałam ostatnio czasu na dodawanie kolejnych notek.
Zajmowanie się Grzesiem i odwiedzanie Marcina jest bardzo czasochłonne.
Z Marcinem...
Nic lepiej.
Można nawet powiedzieć,że gorzej.
Wsadzili mu rurę w gardło.
Karmią go tym.
W nosie też ma jakieś kable.
Leży na sali pooperacyjnej.
Ale nie miał żadej operacji.
Ostatnio nawet zaczął majaczyć.
A lekarze...
W dalszym ciągu nie wiedzą co mu jest.

Skończyłam.
Nie będę Was już tym zanudzać.
Liczę tylko na poprawę.

Możliwe jest,że w sobotę jeszcze Robert tutaj będzie.
Kasia całe dnie spędza z Marcinem.
Mały jest z babcią.
Grześ u nas.
Wiadomo,że babcia też ma swoje życie.
Nie zawsze jej pasuje.
Umówiły się z moją mamą,że razem będą się małym zajmować.
Chciaż tak możemy Kasi pomóc.


Głosuj (0)

ewiczka 7/07/2010 20:54:35 [komentarzy 1] Komentuj

Ciesz się,że jeszcze żyjesz...

Stan Marcina jest nadal ciężki.
Lekarze nadal nie wiedzą co mu jest.
Spuszczają mu wodę z brzucha.
Przez pępek.
To co zlatuje jest ciemniejsze niz pepsi.
Dzisiaj jeszcze go pocieszyli na obchodzie:
,,Niech się pan cieszy,że jeszcze żyje.
Takie przypadki są nieuleczalne.''
Jak to usłyszałam to padłam.
Legalnie straciłam przytomność.
Myślałam,że tam nie wyrobię.
Mogli to sobie przemilczeć.
Ma podłączone chyba z 5 kroplówek.
Ciągle przychodzą i go nakłówają.
A te pielęgniarki jeszcze takie wredne.
Chciałabym,żeby go przewieźli do innego,lepszego szpitala.
Albo chociaż się z kimś skonsultowali.
Widać,że sami sobie nie radzą.

Jego oczy są okropne.
Jak za mgłą.
Brzuch nadal boli,ale trochę mniej.
Jest wielki jak balon.
Mnóstwo kabli.
Okropny widok.
Chcę,żeby już wszysto było dobrze.
O niczym innym nie marzę.


Głosuj (0)

ewiczka 5/07/2010 21:54:41 [komentarzy 1] Komentuj

Decydująca Noc!

Z tatą Grzesia jest coraz gorzej.
Został przewieziony do innej sali.
Możliwe że w ciągu nocy zostanie przewieziony na Oiom.
Wiadomo tylko,że zbiera mu się woda w brzuchu.
Ciśnienie jest coraz słabsze.
A ci lekarze nadal nie wiedzą co mu jest.
Na obchodzie powiedzieli mu tylko,że waczy o życie.
Cholera jak ja się o niego boję.
Podobną sytuację miałam z moją babcią.
Pojechała.
Testowali ją.
I tak samo po 4 dniach w nocy zmarła.
Przecież on ma tylko 26 lat.
Dwójka dzieci.
Musi być z nami.
Wszyscy go tu kochamy.
Jutro z samego rana jadę do niego.
Nie mogę tak cholernie czekać.
Wątpie czy dziś zasnę.
Cały czas mam go przed oczami.
Nie wytrzymam tego jeśli coś mu się stanie.

Proszę niech ci lekarze mu pomogą.!

Nieodbieraj mi kolejnej ważnej dla mnie osoby.
Wolałabym,żeby stało się coś mi a nie komuś z mojej rodziny.
Chciałabym wziąć połowę jego bólu i chociaż tak mu pomóc.

Trzymajcie za niego kciuki.


Głosuj (0)

ewiczka 4/07/2010 22:46:26 [komentarzy 2] Komentuj

Zdjęcia!

Postanowiłam przedstawić Wam w skrócie zdjęciowym nasze chwile z Grzesiem.

To jest zbiór książek,które przeczytałam mu na dobranoc.
Staję się prawdziwym molem książkowym.
Trochę się tego nazbierało :P

Banan i ogórek to nasze codzienne łakocie.
Ni możemy się bez nich obejść.
To nasi przyjaciele na śniadanie i kolację xD

Ztrzymujemy szalonych kierowców na chulajnogach.
Z drugiej strony mamy zielone światło.

Rękawki,które zostały wykorzystane dziś do pływania przez Grzenia.

Kakało... xD
Nic dodać nic ująć.

Buket kwiatów od Grzesia.
Dostałam go na naszym wczorajszym spacerze.

Zabawa w wojnę.

A o to nasi przeciwnicy :P

No i na koniec mój uroczy starter.
Bardzo śliczne opakowanie xD


Głosuj (0)

ewiczka 4/07/2010 18:53:45 [komentarzy 2] Komentuj

Hej!

Znlazałam chwilę wolnego czasu.
Grzesiu pojechał nad jezioro.
O 18 jesteśmy umówieni z Arturem.
Może na kolejne lody xD

Od kiedy Grześ jest ze mną to nie mam czasu na nudę.
Dzień zajęty od rana do wieczora.
Zaniedbałam trochę kontakty towarzyskie,ale potem to nadrobię.

Nie wiem czy już mówiłam,że tata Grzesia trafił do szpitala.
Narzekał na silne bóle brzucha.
Jest już tam 4 dzień i nadal mu nie pomogli.
Wciąż go boli.
Szkoda mi go.

Jutro wybieram się na zakupy.
Muszę sobie kupić jakieś laczki,albo chociaż baleriny.
No i jakąś bluzkę.
Jakoś nic mi się nie podoba.
Żadej sensownej bluzki.
Trzeba naruszyć swój fundusz :P
Mam nadzieje,że mama mnie wspomoże xD


Ze starterem doszłam do ładu.
Wystarczyło tylko dobrze poczytać :D
Ale ja do wszystkiego się szybko zniechęcam :D


Głosuj (0)

ewiczka 4/07/2010 16:52:00 [komentarzy 0] Komentuj

Brzydol :*

Atrakcje naprawdę zostały zapewnione.
Jeździliśmy na koniu.
Potem skakaliśmy na dmuchanym zamku.
Jedliśmy obiecane lody i watę cukrową.
Było tak słodzio.
Praktycznie przed chwilą się rozstaliśmy.
I to z musu.
Trzeba Grzesia wymyć i spać położyć.
Mamy się jutro spotkać.
Jak ja się cieszę,że go spotkałam.

Kocham Cię ty MÓJ brzydolu :**

Odbiegając zupełnie od tematu to kupiłam starter.
Trafiłam.
Orange Go.
Nie mogę poszukać żadnych sensownych sms.
Nie mogę się połapać.
Jak ktoś coś wie to niech da znać.
Bardzo proszę :D


Dobranoc ;*
Miłego wieczoru.


Głosuj (0)

ewiczka 3/07/2010 22:04:57 [komentarzy 1] Komentuj

Wspólny wieczór!

Dzień jakoś mija.
Zaraz spotkanie z Arturem.
Kurcze już się doczekać nie mogę.
Grześ też się o niego pyta.
Może mu tak o niego nie chodzi jak o te lody xD

Od jutra będziemy blisko siebie.
Artrur zostaje n wakcjach u swojego wuja xD
Może później nawet i u mnie :P
Będzie fajnie.
Jego wujek jest całkiem spoko.

Na naszym spacerze odwiedzimy jakąś imprezę.
Podobno można na koniu pojeździć.
Bloniki kupić.
Watę cukrową.
Artur zaprasza.
Trzeba skorzystać.

Napisze wieczorem.

Do napisania xD


Głosuj (0)

ewiczka 3/07/2010 15:30:38 [komentarzy 2] Komentuj

Moje piękności!

Jutro sobota!
Wreszcie zobaczę mojego Artura.
Stęskniłam się za nim.
Ciekawe czy się zmienił xD
Obiecał lody da mnie i Grzesia.
Powiedział,że pojedziemy razem nad jezioro.
Będzie fajnie.
Chce do mnie na wakacje przyjść.
Muszę się mamie zapytać.
Raczej się zgodzi.
Będzie super.


Co do szkoły nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji.
Nie wiem sama.
Muszę się z tym przespać.
Jakoś będzie.


Chciałam kupić starter.
Przeszłam wszystkie sklepy.
W każdym mi mówią,że będzie jutro.
No zobaczymy.
Jestem ciekawa.
Jak może starterów zabraknąć.
:/
Jak pech to pech.

Dobranoc :*


Głosuj (0)

ewiczka 2/07/2010 21:37:23 [komentarzy 4] Komentuj

Szkoła!

Zgodnie z tym co mówiłam poprzednio pojechaliśmy do szkoły.
Przed tym jedak dostałam telefon ze szkoły.
Dzwoniła jakaś facetka i mówiła,że pilnie mam się stwić u dyrektora.
Nie wiedziałam o co chodzi.
Przecież nie nabroiłam a oni już mnie do dyrektora wołają.

W sekretariacie pani była bardzo miła.
Zaprosiła mnie do gabinetu.
Miałam tam na niego czekać.

O dziwo przyszła nauczycielka.
Od ekonomii.
Zaczęła mi nawijać jak nakręcona,że przeglądała moje świadectwo,że nie otworzą mi Technikum Obsługi Turystycznej i ona ma do mnie propozycję.
Słuchałam dalej.
Czasem jej potwierdzając.
Stwierdziła,że mam duży talent i powinnam iść do Technikum Agrobizensu(?!)
Jakaś pomyłka.
Nie wiem.
Jakoś mi się to za bardzo z rolnictwem kojarzy.
Nie wiem co zrobić.
Wybrać LO czy TA?

Jaka jest Wasza opinia na temat tych szkół?


Siostrzyczko,baw się dobrze.
Będę tęsknić :*


Głosuj (0)

ewiczka 2/07/2010 16:04:13 [komentarzy 5] Komentuj

Piątek!

Już po śniadanku.
Zaraz idziemy się ubierać i do szkoły.
Przeniosą mnie do LO.
Kurde.
A tak chciałam iść do tamtej.
Jakoś to przeżyję.

Potem wpadniemy do sklepu po starter w Orange.
Do domu.
I robimy obiad.

Wielkie sprzątanie nas czeka.
Musimy pokój odkurzyć i posprzątać żółwiowi.
Pierwsze sprzątanie razem.
Będzie świetnie.

A wieczorem?
Wielkie lanie :P
Organizujemy polewanie się wodą.
Już widzę jaka mokra będę.

Postaram się jeszcze napisać.
  :*



Głosuj (0)

ewiczka 2/07/2010 10:58:00 [komentarzy 2] Komentuj

Słodkości!

Skorzystałam z okazji,kiedy Grześ się myje i piszę.
Prawdę mówiąc to on się dopiero moczy.
Sama go muszę umyć.
Jesteśmy już najedzeni i prawie umyci.
Możemy się do łóżka szykować.

Jutrzejszy dzień jakoś szybko nam chyba zleci.
Pójdziemy do miasta.
Kupimy starter.
Coś do zjedzenia.
Odwiedzimy park.
Pojedziemy gdzieś.
Będzie super.


Dzisiejsza nasza wyżerka.

Muszę go rozpuścić.
Niech mamie opowiada.

Oczywiście nie przesadzam z wszystkim.
Trzeba zachować umiar.
Ale z drugiej strony to w końcu wakacje.
Musimy się dobrze bawić.

Teraz zabieram się do mycia.
Czytania.
I spania.

Dobranoc :*


Głosuj (0)

ewiczka 1/07/2010 21:33:05 [komentarzy 2] Komentuj

Powrót do normalności!

Właśnie pojawia się obiecana notka.

Dziś wstaliśmy o 9.
Pojechaliśmy do szkoły.
Nie otworzą mi Technikum Obsługi Turystycznej.
Czeka mnie LO.
:/
Co za pech.
Pochodziliśmy trochę po mieście.
Poszliśmy do biblioteki.
Potem odwiedziła nas mama Grzesia z Robertem.
Mały był taki szczęśliwy.
Dostaliśmy dostawę nowych ciuchów.
Nie jest źle.

Robert jest taki słodki.
Leżał i obgryzał sobie ręce.
Potem poszliśmy na spacer.

Z Arturem zobaczymy się dopiero w sobotę,bo też jest na wakacjach.
Teraz postaram się bardziej systematycznie dodawać notki.
Musze przejść z tym wszystkim do porządku dziennego.

Obiecuję,że już niedługo wszystko wróci do normy :*

Pozdrawiam :*


Głosuj (0)

ewiczka 1/07/2010 19:27:13 [komentarzy 1] Komentuj