Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
ewiczka Ewa i kropka.

Do jutra!

Grześ został u mnie na dłużej.
Razem spędzamy czas wolny.
Nie nudzę się.
Pomimo braku jego ubrań jakoś sobie radzimy.
Jutro już będą.
Na 100%.
Nie będę ukrywać,że nie mam czasu na pisanie notek.
Ale lubię to robić i chcę.
To będzie kolejna krótka notka.
Obiecuję,że jutro znajdę czas i napiszę Wam co i jak.



Dobranoc :*
Na komentarze odpowiem jutro :*
Głosuj (0)

ewiczka 30/06/2010 21:28:45 [komentarzy 2] Komentuj

Grześ!

Jadę po Grzesia.
Więcej szczegółów po południu.
Miłego dnia :*


Głosuj (0)

ewiczka 29/06/2010 10:06:59 [komentarzy 3] Komentuj

Piotruś i Marta!

Wakacje się zaczeły.
Marta została odilozowana od swoich znajomych i zaraz widać poprawę.
Chodziłyśmy,gadałyśmy tak jak wcześniej.
Zaraz zaczynam odnawiać znajomości.
Do wszystkich napiszę ;P
A niech się zdziwią.

Pożeganie Piotra,Wojtka i Marka.
Na końcu się wszystkie popłakałyśmy.
Będzie mi tych dzikusów brakowało.
Piotruś powiedział,że napisze do mnie jedego sms dziennie.
Z wiadomością co u nich.
Miło z jego strony.

Jakoś ten czas zleciał.
Ludzie się tak dziwnie na nas patrzeli jak im w ramiona płakałyśmy.
Nie lubię się żegnać. :/
A te dzieciuchy się z nas śmiały.

Jutro to oni będą ryczeć za nami:D
Nie chcieli żebyśmy widziały :D


Głosuj (0)

ewiczka 28/06/2010 20:48:13 [komentarzy 0] Komentuj

Kontakty :P

Mówiłam,że nie będe się Marcie narzucać.
Wiem.
Myślałam o tym dziś rano.
Nie wytrzymałam i napisłam do niej.
Nie odpisywała mi przez godzinę.
Zdenerwowałam się i powiedziałam sobie,że już nie napiszę jako pierwsza.
Na szczęście odpisała.
Przeprosiła.
Powiedziała,że spała.
Wierzę jej.
Nie mam powodów żeby było inaczej.
Pisałyśmy ze sobą normalnie.
Tak jak było kiedyś.
Nawet się umówiłyśmy na wieczór.
Mam nadzieję,że też będzie fajnie.
Liczę na to.
Chcę,żeby było dobrze.
Jeżeli dzisiejsze spotkanie się uda to napiszę do wszystkich ludzi,których znam.
Uruchomię wszystkie kontakty z telefonu, gg, bloga i skypa.
xD


Głosuj (0)

ewiczka 28/06/2010 14:51:07 [komentarzy 2] Komentuj

Poniedziałek!

Dzisiaj idę zanieść świadectwo do szkół.
Wiem,że większość ludzi zrobiła to już w piątek.
Drugi termin jest dla takich śmierdzących leni jak ja xD
Z drugiej strony mogli dać jeszcze trzeci termin.
Dzisiaj też mi się iść nie chce xP

Umyłam głowę.
Nie mam zamiaru jej suszarką suszyć.
Nie lubię tego robić sama.
Jak mi ktoś suszy to ok.
Na dworze jest śliczna pogoda.
Słońce daje po oczach to niech mi włosy wysuszy :D
Co mu szkodzi :P

Dziś wieczorem ostatnie spotkanie całą naszą paczką.
Mówię tu o Wojtku(nie moim byłym), Marku, Piotrze, Julce, Natt i o mnie.
Jutro chłopaki jadą na roboty przymusowe do Niemiec :D
Żartuję.
Jakieś praktyki mają i pojechali na wymianę.
Wrócą dopiero w październiku. :/
Chyba będe za nimi tęsknić.
Przyzwyczaiłam się już do nich.

Jutro albo w środę pojadę po Grzesia i go sobie przywiozę.
Będziemy się razem bawić.
A wieczorem go odwiozę.
To są narazie wstępne plany.
O szczegółach później. :D


Głosuj (0)

ewiczka 28/06/2010 10:22:49 [komentarzy 0] Komentuj

xD

Dobranoc!


Głosuj (0)

ewiczka 27/06/2010 23:42:00 [komentarzy 2] Komentuj

Wakacje i Szkoła!

To wszystko ujrzy dzisiaj światło dzienne.
To są pozostałości po moim ostatnim sprzątaniu.
Pierwsza część przedstawia fragment ilustracji z zeszłorocznych wakacji z Martą a dokładniej naszych wspólnych nocek pod namiotem.

To jest jej własnoręczne dzieło.
Jej natchnieniem był jej balsam do ust xD
To już jest moje cudeńko.
Pracowałam nad tym o 5 rano.
Nie mogłam spać.
Denerwowałam się,ponieważ pewien uroczy pan wyjeżdżał a raczej wylatywał właśnie za granicę.

Pewnie zaskoczyło was to Ę i Martusia napisane przez Ó.
To było pisane dla jaj.
Marta dostała anonimowy list miłosny.
Początek brzmiał tak:
Droga Martósiu!
A na końcu wielkimi literami:
LOVĘ CIĘ xD

Jej chłopak :P
W tamtych czasach.

Własoręcznie pisane przeze mnie :P
Jestem bardzo zdolna.

Sprawdzian z niemca.
Nic nie umiem
Tylko się przedstawić.
A tutaj tak piękna 4.
Talent ukryty.


A na sam koniec mój plan lekcji.
Teraz leży na samym dnie kosza.
Cały grafik zapełniony.
Zero czasu dla siebie :P


Głosuj (0)

ewiczka 27/06/2010 22:56:49 [komentarzy 2] Komentuj

Kontrola!

I znów Was tutaj zaniedbuję.
Kolejne imieniny obchodziłam.
Tym razem u dziadków.
Jako tako było.
Cały dzień w dupie,że tak powiem.

Nic nie mówiłam,bo zapomniałam.
W sobotę jadę na imprezę.
I do kościoła!
Jestem w szoku.
Chrzest Roberta będzie.

Jestem pod stałą kontrolą Artura.
Chodzi o Wojtka.
Zakazał mi się z nim kontaktować.
Ma wnerwa.
Wojtek chce do mnie wrócić.
Znaczy nie chce.
On mnie do tego zmusza.
Legalnie mi grozi.
Na głowe chyba dostał.

Dobrze,że są wakacje.
Artur go nie spotka i mu nie nawali.
Ma taki zamiar.
Cholera!
Ten Wojtek to kawał świni.
Zawsze wszystko psuje.
Nie wiem jak mogłam z nim chodzić...


Głosuj (0)

ewiczka 27/06/2010 22:13:22 [komentarzy 0] Komentuj

Hej!

Tak jak wczoraj mówiłam,wieczorem byłam na imieninach mojego wuja.
Było super.
Miała to być mała impreza,ale się prawie cała rodzina zjechała.
Koledzy z pracy też byli.
Nawet całkiem całkiem.
No i oczywiście gwiazda wczorajszego wieczoru:
Artur
Byliśmy umówieni na wieczór.
Potem odprowadził mnie pod blok,w którym mieszka wuja.
Akurat wychodził do sklepu po papierosy.
Jak nas spotkał to już musiał go zaprosić.
Na początku nie chciał Artur iść,ale nie miał wyjścia.
I wtedy się zaczęło.
Wszyscy go oglądali jak jakąś rzeźbę.
Pytali go o wszystko.
Obsługiwali.
Zapomnieli chyba,że przyszedł ze mną.
Po godzinie jak już przestał być w centrum zainteresownia,przeszliśmy do drugiego pokoju.
Przesłuchaliśmy wszystkie piosenki mojego wuja.
Leżeliśmy na jego łóżku i kruszyliśmy chipsami. xD
Potem była bitwa na poduszki.
A na koniec drpał mnie po plecach aż zasnęłam.

Okazało się,że tata Grzesia i Roberta go zna już bardzo dawno.
Spotkali się kiedyś na rybach.
I tu zaskoczenie dla mnie.
Pierwsze słyszałam,że Artur na ryby chodził.
Tyle razy się już widzieli,ale żaden z nich nic takiego nie mówił.
Jakaś tajemnica czy co?
Mniejsza o to.


W między czasie pisał do mnie Wojtek.
Posłuchałam rady pewnej wróżki Oli,która mówiła,że nie mam się z nim kontaktować.
Potem zaczął do mnie natrętnie wydzwaniać.
Artura cholera już brała.
Poszedł niby do łazienki i do niego zadzwonił.
Zjebał go na czym swiat stoi.

Wiem o tym,bo mądry Wojtek mi napisał:
Widzę,że już nawet odwagi nie masz żeby ze mną gadać.
Wyręczasz się mądrym Artrurkiem i myślisz,że to sprawe załatwi?
No to się mylisz.

Nie będe już jego słów komentować.
Szkoda mi tego chłopaka.


Głosuj (0)

ewiczka 27/06/2010 13:48:15 [komentarzy 6] Komentuj

Brak koncentracji!

Dopiero skończyłam sprzątać.
W między czasie zdążyłam zjeść obiad.
Myślałam,że nigdy nie skończę.
Dłużyło się i dłużyło.
A bałagan i tak nie ubywał.
Sprzątanie prawie 3 godzinne a efektu prawie nie widać.
Mogłam to przełożyć na inny dzień.

Karmiłam żółwia dzisiaj karmą dla rybek.
Nie wiem co się ze mną dzieje.
Mama mi kazała wsadzić masło do lodówki.
Zamiast tego wsadziłam telefon.
Nic do mnie nie dociera.

Mówiłam Wam,że skończyłam sprzątać?
Chyba Was okłamałam.
Jeszcze łóżka nie pościeliłam.
Czy ja to kiedyś skończę?

Mam jechać z mamą na cmentarz.
Nie wiem czy dojadę tam cała i zdrowa.
Wieczorem możliwe,że pójdę do wuja na imieniny.
W tygodniu muszę jakiś prezent Arturowi kupić.
5 lipca ma urodziny.

Zaraz czas spać a ja jeszcze w piżamie siedzę.
Musze się ubrać i się wziąc za siebie.
Jeszcze ktoś pomyśli,że jakaś stuknięta jestem :D


Głosuj (0)

ewiczka 26/06/2010 14:47:49 [komentarzy 3] Komentuj

Sprzątanie!

Jak w każdą sobotę mój dzień zaczyna się od sprzatania.
Właśnie zaraz będe to robić.
Spałam dzisiaj do 11.
Przecież są wakacje.
Muszę siły zregenerować.
Zastanawiam się co będę dziś robić.
Kolejny dzień pod wielkim znakiem zapytania.
Może się coś ciekwego znajdzie.
Wczoraj dostałam przeuroczego sms od Artura xD
Coś w takim stylu:
Wypiłem tylko 4 piwa.
Nie jestem pijany.
Nomoże trochę.
Nie musisz się o mnie martwić.
Bardzo Cię kocham.

Tylko 4 piwa.
No faktycznie mało xD
Z tego co się domyślam to jeszcze  śpi.
W domu był koło 3.

Dobrze.
Idę posprzątać trochę.
Dzisiaj moja kolej,więc się nikim nie wyręczę.
Niestety.


Głosuj (0)

ewiczka 26/06/2010 12:03:01 [komentarzy 2] Komentuj

Wojtek!

Zupełnie nic dzisiaj nie zrobiłam.
Leniłam się cały dzień.
Przechodziłam z jednego kąta w drugi
a jestem taka zmęczona,że nie chce mi się nawet pisać.
Palce też mnie bolą.

Spadłam ze schodów.
Mama napastowała a ja szłam w skarpetach i zjechałam na dół.
Na plecach i tyłku mam śliwę.
A jak cholerstwo boli.
Nie ma co...
Nieżle wakacje mi się zaczynają.

Oglądałam sobie telewizję i przyszedł sms.
Od kogo?
Od Wojtka.
Też byłam w szoku.
Czego on jeszcze ode mnie chce?
Miał usunąc mój numer i zapomnieć.
Nie umie.
Popisałam z nim chwilę.
Stwierdziłam,że nie mogę się na niego gniewać jak małe dziecko.
Z nas dwóch to ja jestem ta mądrzejsza.
Powiedział na końcu,że napisze jutro.
Nie wiem po co.
Nie mam z nim o czym rozmawiać.
Ale będę kuRtuRaRna i odpiszę.
A co mi tam.
Niech się zdziwi.

Ciekawe co ciekawego ma mi do powiedzenia.
Nigdy nie pisze bez powodu.
Hmm...
Może widział Artura jak pił...
Tak czy siak nie zamierzam mu w nic wierzyć.
Na dniach poznamy wspaniałą nowinę.
Już się nie mogę doczekać.

A teraz idę spać.
Dobranoc!


Głosuj (0)

ewiczka 25/06/2010 22:35:42 [komentarzy 1] Komentuj

Sposób na nudę!

Znalazłam rozwiązanie na moją nudę.
Chyba z dobrą godzinę leżałam na schodach.
Podglądywałam sąsiadów.
xD
Potem poszłam się z Natalią przejść.
Nie na długo,bo już się z kimś umówiła.
Teraz wysłałam brata do piekarni po ciepły chleb.
Będzie czym się zapchać.
Najbardziej to ten środek mi smakuje.
Tak więc widać,że nie narzekam.
Muszę sobie jakoś weekend zaplanować.
Dopiero początek wakacji a ja już na nudę narzekam.

Musi się wszystko zmienić.
Przecież to będą nasze pierwsze wspólne wakacje.
Tutaj na blog4u.
Znacie jakieś fajne strony z szablonami?
Chyba chcę coś tutaj zmienić.
Jak trafię na coś ładnego to będzie fajnie.
Pomożecie?


Głosuj (0)

ewiczka 25/06/2010 20:28:35 [komentarzy 2] Komentuj

Leniuszek!

Mam totalnego lenia.
Nic mi się nie chce.
Zdążyłam w ciągu godziny zjeść 2 lody i dojadać to chipsami.
Artur wychodzi na balety.
Napisze pewnie koło 24 pare słów,których będe musiała się sama domyślić.
Czasem mu się tak zdarza jak wypije za dużo.
Zjada literki.
Ale nie będe się rozczulać na ten temat.

Dziękuję wszystkim któży napisali e-maile.
Miło się czytało i odpowiadało.
Może raz w miesiącu będę takie akcje organizować.
Zobaczymy.

W telewizji już nic nie ma.
Same nudy.
Wiadomo...
Wakacje.

Nie wiem co będe dziś robić.
Może się pojadę przejechać.
Napiszę coś konkretniej wieczorem :D

Pa :*


Głosuj (0)

ewiczka 25/06/2010 18:14:47 [komentarzy 2] Komentuj

Odpowiedzi na e-maile!

Cześć!
Czytam Twojego bloga praktycznie od początku. Nie skomentowałam nic nigdy,bo brakuje mi odwagi.
Skorzystałam z tego,bo jest anonimowe. Zauważyłam,że pod wpływem Artura zmieniłaś się na lepsze. te pól roku bardzo Ci pomogło.
Myślę,że Marta nie zasługuje na Twoją przyjaźń.
Co do tego pana Pawła czyli historyka to zastanów się czy nie dajesz mu powodów do takiego zachowania. Myślę,że ty wiesz,że gdyby coś między Wami zaszło to on miałby problemy.
Mam nadzieję,że jeszcze kiedyś będę mogła do Ciebie napisać.
Pozdrawiam i całuję :*

Cześć!
Możesz śmiało komentować.
Chętnie usłyszę Twoją opinie.
Możesz pisać spokojnie.
Nikt Cię tu nie urazi ani nic z tych rzeczy.
Miło usłyszeć,że zmieniłam się na lepsze. Artur jest bardzo ważną osobą w moim życiu,dlatego muszę dbać o to,żeby mnie nie zostawił xD
Jest dla mnie dużym oparciem i to dzięki niemu się zmieniłam.
Marta napewno miała w tym też swój udział. Była dla mnie jak najlepsza siostra na całym świecie. Teraz stała się mi zupełnie obca. To boli.
Chciałam to naprawić,ale nie potrafię.
Wpadła w nowe towarzystwo.
Jest inną osobą niż ja znałam.
Może kiedyś się da to naprawić.
Zobaczymy.
Panu Pawłowi nie daję powodów do takiego zachowania,ponieważ ja poprostu go unikam.
Kontaktuję się z nim tylko kiedy muszę.
Teraz to będzeie naprawdę słaby kontakt.
I chyba nie będzie miał już żadnych problemów.
Pisz pisz :D
Pozdrawiam.



Hej!
Ja też mam na imię Ewa,
Mój mąż ma na imię Artur.
Co za zbieg okoliczności :P
Na kiedy planujecie wasz ślub?
Fajnie by było jak na sierpnia.
Pan młody widzę,że się cieszy :P

Wiem,że będziecie razem szczęśliwi.
Ewa i Artur są na to skazani.
Wasze życie będzie tak samo jak Tej Ewy z raju z Adamem :D

Hej!
Widzę,że zaszła mała pomyłka.
Wiem,że mój Artur pisał o ślubie,ale tylkon w żartach.
Zresztą żaden kościół nie da nam ślubu,ponieważ mamy dopiero 16 lat.
Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
Mam jednak nadzieję,że szczęśliwi będziemy i może kiedyś weżmiemy ślub.
Pozdrawiam i życzę szczęścia w związku :D


Super blog!
podoba mi się.
Czytam go z wielką przyjemnością.
Mam nadzieję,że nigdy nie przyjdzie taki dzień,że powiesz,że go likwidujesz.
Stracę ulubioną lekturę :D


Witam!
Dziękuję za takie pochwały.
Naprawdę miło to słyszeć.
Możesz być spokojna w najbliższym czasie nie planuję go usuwać.
Przywiązałam się do niego.
Pozdrawiam
eWiCzKa


Nie będę pytać ani o ciebie ani o artura. Chodzi mi o marte. sama mam taka sama koleżanke. też mnie tak olewała. Teraz sobie przypomniała. Jak ty chcesz rozwiazać tę sprawę?

Ja z Martą poprostu przestałyśmy nadawać na tych samych falach.
Można powiedzieć,że to Marty wina,ale napewno tak nie jest.
Ja też zawiniłam.
Zaczęło się od tego,że nie spotykałyśmy się już tak często.
Kłótnia o Artura.
Od tego czasu się zaczęło sypać.
Na początku widziałam,że jej zależy,ale teraz już nie.
Nie będę się narzucać.
Może ona w końcu dojrzy,że nie jest tak jak dawniej.
Poczekam i zobaczę jak się sprawa zakończy.
Pamiętaj.
Nic na siłę.


Ale u Was sielanka :D
Tacy młodzi i zakochani.
Rzadko spotykane.
Jestem trochę starsza od ciebie i wiem,że dzisiejsi nastolatkowie chodzą z kimś żeby ktoś to widział.
Gratuluję,że na Was spadło to szczęście i kochajcie się tak dalej.
Mamuśka.

Też jestem szczęśliwa,że tak się zdarzyło. Mam nadzieję,że jak przyjdzie kłótnia to nie rozwali niczego między nami.
Dziękuejmy i postaramy się to utrzymać.
Pozdrawiam.

Kto jest Twoją ukochaną siostrą?:p

Moją jedyną i ukochaną siostrą jest Ola z www.oleana.blog4u.pl którą bardzo serdecznie pozdrawiam :*

Cześć!
Nie rozumiem jednego.
Jak Twoja mama tak pozwala Ci siedzieć w domu i nie chodzić do szkoły.
Przecież to jest obowiązek każdego ucznia.
Wydaje mi się,że Twoi rodzice są bardzo nieodpowiedzialni.

Ciekawe jaką masz średnią..
2.0?
Nie wierzę w wyższą,ponieważ nie można się dobrze uczyć nie chodząc do szkoły.
A włefista dobrze Ci zrobił.
Nie można olewać sobie przedmiotów.
Nawet tak łatwych.

Popraw się.

Cześć!
Ja również nie rozumiem jednej rzeczy.
Jak możesz oceniać moich rodziców?
Każdy ma własny styl wychowywanie i nikt nie powinien się wtrącać.
Zresztą w ciągu roku szkolnego chodzę do szkoły.
Teraz nie chodziłam tak czesto,bo i tak nie było nic na lekcjach.
Moja mama woli,żebym zostaław  domu niż chodziła godzinami po mieście na wagarach.
Zaszkokuję Cię,ponieważ moja średnia  nie tylko jest wyższa niż 2.0,ale wynosi 4.50.
Jak widzisz można się jednak uczyć nie chodząc do szkoły.
Nie zamierzam się poprawiać.

Pozdrawiam


Kocham Cię! :***

Dziękuję bardzo :D



Głosuj (0)

ewiczka 25/06/2010 14:32:09 [komentarzy 1] Komentuj

Świadectwo!


Dziś odzyskałam moje urocze świadectwo,które otrzymałam na koniec podstawówki.
Jak widać na zdjęciu powyżej poszło mi całkiem nieźle.
Pasek był.

Tutaj mamy świadectwo na koniec gimnazjum.
Niestety bez paska,ale średnią miałam wysoką.
4.50
Jestem z siebie zadowolona.
Zawsze mogło być gorzej.

Dostałam nagrodę i podziękowanie za rzetelne pełnienie funkcji kronikarza szkolnego.
Właśnie ta książka jest tym prezentem.

Apel ciągnął się dość długo.
2 godziny.
Część artystyczna a potem przemowy.
Niektórzy płakali,ale ja byłam dzielna.
Moją klasę uważam za niezgraną,dlatego nie będzie mi bardzo ich brakować.
Nie darzymy się dużą sypatią.
Gadamy bo gadamy.
Tak wypada.
Najbardziej to mi Artura brakować będzie.
Jakoś chyba przeżyję.

Rozdawaliśmy kwiaty.
Mówiłam Wam,że dla mnie przypadł historyk.
Poszłam tam i jakoś mu tam na szybko podziękowałam.
Bleh...
Pocałował mnie.
Fuj :/
Jakoś przeżyłam.
Życzył mi powodzenia i wogóle i pytał czy go odwiedzę.
No pewnie...
że nie!
W poniedziałek pójdę zanieść zaświadczenie,bo dzisiaj mi się już nie chce.


Głosuj (0)

ewiczka 25/06/2010 13:07:23 [komentarzy 3] Komentuj

Dobranoc!

Jutro po szkole odpowiem na wszystkie e-maile.
Jeżeli ktoś chce jeszcze coś dopisać anonimowo przez bramkę na blogu to zapraszam.
Tutaj jest mój e-mail: ewiczka16@wp.pl
Teraz idę się położyć.
Napiszę rano jeśli zdąże.
A potem pochwale się Wam moim świadectwem.

Słodkich snów :*


Głosuj (0)

ewiczka 24/06/2010 23:05:47 [komentarzy 3] Komentuj

Koniec Roku!

Jutro ukochany dzień wszystkich uczniów w całej Polsce.!
Koniec roku szkolnego!
69 dni laby...
Tylko 69 dni.
Ale i tak wystarczy :P
Odpoczniemy sobie trochę.
Potem nowa szkoła w moim przypadku.
Nowi nauczyciele.
Wszystko nowe.
Ale nie mam zamiaru się już o to martwić.

Zakończenie roku zaczyna się o godzinie 9.
Mamy być już o 8.30.
Ide zanieść kwiata mojemu ukochanemu nauczycielowi.
Panu Pawłowi.
Historyk.
Ale mi się trafiło.
Sama go wylosowałam :/
Eh...
Ale co tam.

Koniec całości ma być około godziny 11-12.
Siedzenie w nudzie.
Jakoś wytrzymam.
Ten ostatni raz.
Potem idziemy z Arturem na lody.
Wieczorem się już nie spotkamy,bo idzie opijać z kolegami.
Nie mogę mu tego zabronić.
Przez ostatni tydzień widywał się tylko ze mną.
Niech się chłopak wybawi :P
To może nam tylko dobrze zrobić.

Zastanawiam się czy powinien to robić.
Wczoraj skończył brać tabletki.
Był takim moim własnym,prywatnym lekomanem :*
Ale teraz już jest dobrze i dobrze :P


Głosuj (0)

ewiczka 24/06/2010 22:35:32 [komentarzy 2] Komentuj

Ostatnie Wagary!

Ostatnie wagary spędziłam z Arturem.
Przyszedł po mnie do domu.
Razem poszliśmy sobie na autobus.
Najpierw wpadliśmy do sklepu i kupiliśmy sobie właśnie ten napój na drogę.

Podróż w każdą stronę mijała bardzo dobrze.
W drodze do domu siedziała przed nami miła pani z kwiatami.
Jak one ślicznie pachniały.
Wiosna :*

Artur powiedział,że też mi takie kupi.
Trzymam go za słowo :*

Usiedliśmy na ławce w parku.
Miałam darmowy masaż stopy.
A właściwie obu stóp.
Potem podpisał się za mnie na ławce.
Głupol :**

Weszliśmy do sklepu dziecięcego.
Artur czuł się tam jak ryba w wodzie.
Wszystkiego musiał dotknąć.
A ta Lala to jego ulubieniec jest.
Ona tańczy i gra.
Cały film o tym nagrał.

Ta żaba mu do gustu przypadła.
To coś białe na czym ona skakała bardzo fajnie mu się kojarzyło.
Chyba wszyscy wiedzą z czym.
Żaba płci męskiej.
Musiałam mu to kupić :P
Cały czas się tym bawił :D

Potemn odwiedziliśmy sklepy odzieżowe.
Kupił mi bluzkę.
Sobie spodnie.
Jakoś czas minął.
Było bardzo bardzo miło.

:*


Głosuj (0)

ewiczka 24/06/2010 21:52:18 [komentarzy 1] Komentuj

Wacek!

Można powiedzieć już,że mamy wakacje.
Posprzatałam szufladę z książkami.
Mam już czysto i dużo wolnego miejsca.

Tutaj sesja moich zeszytów.
Czyż one nie są cudne?
Biedaczki pójdą w zapomnienie.

Tutaj moje cudne książki.
Nie chce ktoś odkupić?
xD


I mój przeuroczy Wacek :P
Zawsze się ze mnie śmiał historyk,że go od Jasia Fasoli pożyczyłam.
Bardzo śmieszne.
Sam się nim bawił.
Mój Wacek mnie zawsze wspierał.
A imię nadał mu Artur.
W I gimnazjum.
Już 3 lata ma :P


Głosuj (0)

ewiczka 24/06/2010 16:58:16 [komentarzy 3] Komentuj

Zakupy!

Wstawać!
Nie śpać!
Ostatni dzień do szkoły.
Jakiś apel podsumowujący ma być. Same nudy.
Ja jadę z moją Ewuńcią na wagary.
Zarówno ona jak i moja mama się zgodziła.
Będzie super.
Wyszalejemy się za wszystkie czasy.
Pójdziemy razem na zakupy.Pomoże mi wybrać jakieś ładne ciuszki.
To już jest ostatni post,który ja dodam.
Teraz wraca do Was Ewuńcia.
Oczywiście ja Was jeszcze kiedyś odwiedzę.
Spokojnie,spokojnie!
Bez pisków proszę.
Wiem,że będziecie tęsknić.
Wasz ArTuReK



Wysyłajcie e-maile na: ewiczka16@wp.pl


Głosuj (0)

ArTuReK 24/06/2010 07:04:39 [komentarzy 2] Komentuj

Zakochańce!

Spotkanie było super.
Sam nie myślałem,że tak powiem.
Pokazano wszystkie nasze wspólne zdjęcia.
Z całych 3 lat.
A nawet znalazło się jedno jak się z Ewuńcią tulimy przed egzaminami.
Pan Przemek powiedział,że za Arturem,czyli mną każda laska wzdycha.
No nie powiem,że tak nie jest.
Nie mogę zapreczyć,bo taka jest prawda.
Nasi rodzice również się dogadywali.
Umówili się nawet na kawe.
Chyba wiem po co.
Szczegóły ślubu zaczynają ustalać.
I dobrze.
My jesteśmy tacy zakochańce,że nie mamy do tego głowy.
Wyszliśmy sobie z sali na ławeczki w parku.
Donata za nami z tą swoją lustrzanką i porobiła nam fotki jak się liżemy.
Muszę o nie poprosić.
Ustawię sobie na tapetę.
Kocham te moje słoneczko :**


Głosuj (0)

ArTuReK 23/06/2010 21:43:59 [komentarzy 1] Komentuj

ewiczka16@wp.pl

Ja w przeciwieństwie do mojej poprzedniczki Cię pochwale.
Podobało mi się jak starałeś się żeby Ewa w końcu z tobą była.
I ci się udało.
Chciła bym żeby ktoś się tak o mnie starał.
Widać ze karzdy czas który spędzasz z nią sprawia ci przyjemność.
Zazdroszczę jej ciebie.
Pozdrawiam.


Strarałem się,bo naprawdę mi na nas zależy. Czekałbym tak długo jakby to było konieczne. Nawet do teraz. Wszystkie chwile z nią spędzone są dla mnie czymś ważnym i przyjemnym. Mam nadzieje,że to się nigdy nie skończy.
A ty napewno znajdziesz kogoś kto też będzie tak za Tobą szlał.
Pozdrawiam.
ArTuReK


Głosuj (0)

ArTuReK 23/06/2010 11:51:36 [komentarzy 3] Komentuj

Poznanie rodziców!

Jest już ze mną coraz lepiej.
Plecy mniej bolą i wogóle.
Zaczynam chodzić po domu.
Chciałbym jutro wybrać się do szkoły.
Może źle się wyraziłem.
Marzą mi się wagary. Rozmawiałem na ten temat z Ewą,bo to właśnie z nią chce je spędzić,ale nie jest tym pomysłem zachwycona.
Twiedzi,że powienienem siedzieć w domu i odpoczywać.
Może ma rację,ale ja już się duszę.
Ile można siedzieć w jednym pomieszczeniu.
Spróbuję ją namówić.
Te ostatnie wakacje w tej samej klasie.
Wiem,że już nie będziemy razem w klasie.
Ja idę do innej.
Ona do innej.
Mniej czasu będziemy mieli dla siebie. Nauka,inne plany lekcji i moje dojazdy.
To wszystko utrudni nam nasze spotkania,ale i tak będą one bardzo częste.
Dziś mamy w szkole spotkanie z rodzicami.
O 17.
Fajny dzień.
Pierwszy raz zobaczę rodziców niektórych kumpli.
Oczywiście moja mama i tata pozna rodziców Ewuńci.
Nie myślałem,że to się stanie w takich okolicznościach.
Ale jest dobrze.
Lepiej późno niż wcale.
Chyba będę już kończył.
Sprawdzę jeszcze pocztę.
Może przyszedł kolejny wspaniały e-mail.
Jeśli tak.
Zaraz otrzyma odpowiedź.

ArTuReK


Głosuj (0)

ArTuReK 23/06/2010 11:43:06 [komentarzy 0] Komentuj

Go$ia

Nie żebym się czepiała,ale wydaje mi się,że chcesz ją tylko zaciągnąć pod ten namiot i przelecieć.
Pasuje mi to do ciebie.
Wykorzystasz ją i zostawisz.
Pewnie tylko o to ci chodzi.
Nie pozdrawiam.
Go$ia

Hehe dobre. Mówisz,że Ci to do mnie pasuje.
A to bardzo ciekawe,bo napewno nie jesteś w stanie poznać mnie po tych kilku zdaniach,które tu napisałem.
I wydaje mi się,że się czepiasz. Nie wiem dlaczego. Może powinnaś mnie lepiej poznać. A no i najważniejsze. Jakbym chciał ją przelecieć to zrobiłbym to już dawno.
Szkoda,że niektórzy nie widzą,że ja ją poprostu Kocham.
Nie będę lepszy od ciebie i też cie nie pozdrowie.
Sory.
ArTuReK

Głosuj (0)

ArTuReK 22/06/2010 21:26:54 [komentarzy 4] Komentuj

Cześć!

Słyszałem,żę ktos tu domagał się moich notek :D
Ja kobietom nie odmawiam,dlatego pisze.
U mnie nic ciekawego.
Całymi dniami leżę w łóżku.
Dzisiaj było trochę lepiej.
Pewnie temu,że Ewuńcia przyniosła mi fajke.
Zaraz mi się wszystko poprawiło.
Ja nie wiem.
Nic wam nie powiedziała,że ja bede pisał.
No co jest? :/
Zrobiła mnie wirtualnym autorem bloga :D
Hah
To nasze pierwsze wspólne dziecko.
Mam nadzieję,że nie ostatnie.
Ten małpiszon mnie nie wymasował.
Powiedziała,że ją palce bolą.
Ten mój kochany buszmen :**
Nie wiem jak długo pozowli mi tu do Was pisać.
Ja też chcętnie odpowiem na te Wasze pytania.
Także piszcie.
Na ten sam e-mail co podała Ewuńcia.

Już niedługo wakacje.
Zamierzam zabrać moje kochanie pod namiot.
Fajnie by było tak razem spędzić noc.
W jednym namiocie.
Bez rodziców.
Nad jeziorem.
Kąpać się razem po zmroku.
No i całować się na środku jeziora.
To ostatnie najbardziej mi pasuje.
Zebralibyśmy sie małą grupą.
Było by super.
No nie?
Ze mną każde wakcje są udane :D


Głosuj (0)

ArTuReK 22/06/2010 19:45:05 [komentarzy 2] Komentuj

Wyniki Egzaminów!

I właśnie zapomniałam powiedzieć Wam o głównym temacie poprzedniej notki.
Miałam Wam napisać,że dziś dostałam wyniki egzaminów.
Jestem z siebie zadowolona.
Nawet bardzo.
Myślałam,że poszło mi gorzej.
Z części humanistycznej uzyskałam 37 punktów.
Z matematyczno-przyrodniczej 32 punkty.
A z języka obcego 42 punky.
Elegancko :D
Ukryte zdolności.

Odpowiadać na pytania zacznę już dziś,alebo jutro.
Już otrzymałam 4 e-maile.
Dziękuję za te miłe i za te mniej miłe również :P
Wysyłajcie:ewiczka16@wp.pl


Głosuj (0)

ewiczka 22/06/2010 15:44:44 [komentarzy 1] Komentuj

Włóczęgi!

Dzień Dobry!
Cudowny dzień.
W szkole nuuda.
Na dwóch lekcjach kończyłam pisać kronikę.
Na początku trzeciej też.
Potem zwiałam.
Włóczyłam się z Julą po mieście.
Poszłyśmy do biblioteki.
Jak wychodziłyśmy akurat wjeżdzał nasz wychowawca.
O matko.
Ale nas zmierzył.
A właśnie szłysmy do niego na lekcje xD

Dopadł nas na przerwie.
Inteligentnie zapytał gdzie się włóczyłyśmy.
My w śmiech.
On zresztą też.
Przyjął to spokojnie.
Nawet nam wagarów nie wpisał.
Chyba też wie,że już to nie ma sensu.
Potem miał jakąś próbę.
Wysłał nas do świetlicy :D
No i znów z Julą jeps do miasta.
Nie miałam siły do domu wracać.
Droga mi się dłużyła.
Końca nie widać.
Wreszcie dotarłam.

Tak jak wczoraj wspominałam,idę do mojego słoneczka :D
Obiecałam mu plecy wymasować.
No nie wiem czy się wywiążę.
Skoro obiecałam.
On powinien mnie zrozumieć.

Do wieczora :*

Możliwe,że pojawią się notki autorstwa Artura.
Dziś wieczorem,albo jutro rano :D


Głosuj (0)

ewiczka 22/06/2010 15:25:36 [komentarzy 2] Komentuj

E-mail!

Po prawej stronie bloga została umieszczona bramka e-mail.
Od tego momentu do soboty można pisać do mnie z tej bramki anonimowo e-maile: ewiczka16@wp.pl
Pytania wysyłajcie do soboty.
Właśnie wyedy odpowiem na nie.
Mam nadzieję,że będzie to miła zabawa zarówno dla Was jak i dla mnie.
To wszystko jest anonimowe,dlatego nie musicie się krępować.
Odpowiem na każde,nawet osobiste pytania.

Czekam na wiadomości i dziękuję :*
eWiCzKa


Głosuj (0)

ewiczka 21/06/2010 23:19:06 [komentarzy 0] Komentuj

Snu!

Nie wydaje mi się,żebym napisała dziś coś sensownego.
Jestem padnięta.
Te ostatnien 4 godziny z mojego życia wyczerpały mnie totalnie.
Na pięcie zrobił mi się odcisk.
Czas na nowe buty.
Trzeba o tym pomyśleć.
Znów nadszarpię budżet domowy :D
Niech się cieszą,że mnie mają.
W innym przypadku to co by z kasą robili?
Przepili,przepalili albo przećpali.
Także dobrze jest tak jak jest.
Jutro do szkoły.
Fajnie :P
Siedzimy sobie cały czas na boisku.
Oglądamy filmy.
Pełen wypas.
Żyć nie umierać.
Tylko moje słoneczko leży w domu :**
Jutro go nawiedzę w domku.
Nie może mnie ominąć taki widok.

Dobra kończę już.
Nawijam i chyba sama nie wiem już o czym.
Potrzebuję odrobiny snu.
Zregeneruję swoje siły i mogę szaleć na nowo.

Dobranoc ;)*


Głosuj (0)

ewiczka 21/06/2010 22:58:14 [komentarzy 1] Komentuj

Grafik!

Ten wieczór był dość szybki jak na mnie.
Zaczęło się od spotkania z Julą.
Stwierdziła,że nie powinnam się spotkać z Martą,ale itak to zrobiłam.
Po godzinnym spacerze z Julą,pojechałam z Natalią się przejachać.
Jeździłyśmy koło 2 godzin.
Była wściekła na swoją mamę.
Pokłóciły się.
Zupełnie bez powodu.
Na sam koniec spotkałam się z Martą.
Zupełnie nie potrzebnie.
Mogłam sobie w tymczasie siedzieć w domu.
Na jedno by wyszło.
Chodziłyśmy po tym mieście i wcale prawie nie gadałyśmy.
Każda z nas ma już swój świat.
Swoje tajemnice.
Widziałam to,że nie chce mi już o wszystkim mówić.
Nie wiem po co chciała się spotkać.
Chyba tylko z domu chciała wyjść.
Dowiedziałam się,że chodzi z jakimś Drabiną.
I to jeszcze nie od niej.
Wcalnie mi o tym nie powiedziała.
Omijała temat.
Znalazła inne.
Może lepsze towarzystwo.
Jestem na drugim planie.
Potrzebna tylko kiedy jej się podoba.
Zero wspólnych planów na wakacje.
Nawet się rozmowa nie kleiła.
Pytania w stylu nowej znajomości.
Co tam u ciebie ciekawego?
I z trudem wymuszona odpowiedź.
Czy warto to ratować?

 


Głosuj (0)

ewiczka 21/06/2010 22:38:48 [komentarzy 0] Komentuj

Spotkania!

Za 20 minut jestem umówiona z Julą.
Mieszkamy blisko siebie,więc po mnie przyjdzie.
Pochodzimy sobie trochę po osiedlu.
Pogadamy.
Będzie miło.
O 20 umówiłam się z Martą.
Nie wiem po co.
Ostatnio znów się zmieniła.
Nie nadajemy na tych samych falach.
Nie chce mi się z nią widzieć.
Zobaczymy.
Może się zmuszę.
Ze względu na to co było kiedyś.
Może jeszcze wrócii ta Marta, z którą widywałam się każdego dnia.
Zawsze miałyśmy super odpały.
Może.
Chciałabym,żeby tak było.
Pogadam o tym z Julą.
Zobaczymy jak ona to widzi.
Sama ma podobny przypadek.
Musimy się wspierać.

Brakuje mi tamtej Marty.
Bardzo.


Głosuj (0)

ewiczka 21/06/2010 17:44:21 [komentarzy 1] Komentuj

Obiadek!


Mój dzisiejszy przyjaciel.
Musiałam umyć wannę, prysznic, zlew i kibelki.
Nie lubię tego robić.
Śmierdzą mi od tego ręce i boli mnie głowa.
Niestey raz na 2 tygodnie to ja muszę to robić.
Na zmianę z mamą.
Stwierdziła,że nic się nie garnę do obowiązków domowych.
Muszę to nadrobić.
Dzisiaj piekłam placki ziemniaczane.
Nikt się nie zatruł,więc poszło mi dobrze.
Kto wie, może to polubie :D
Narazie nie mam na ten temat zdania.
Wolałam robić nic :P
Było o wiele łatwiej i przyjemniej :D


Głosuj (0)

ewiczka 21/06/2010 16:23:54 [komentarzy 1] Komentuj

Piotr i Marek!

Wczoraj nic nie pisałam.
Wiem.
Do południa nie było o czym.
Wieczorem poszłam się przejść z Natalią.
Chodziłyśmy i gadałyśmy.
Potem postnowiłysmy jechać do Marka i Piotra.
Jakbym wiedziała wcześniej jak on ją pięknie nazywa to wcale bym nie jechała.
Mówiąc on mam na myśli Piotra.
Kłócili się cały czas.
Ten ją nawet od pojebanej szmaty wyzywał.
Aż mi głupio było.
Graliśmy w siatkę.
Piotr cały czas na nią serwował.
Jak dostała w głowe to się popłakała.

Ile jest w nim zażartości.
Cholera.
Dobrze,że ja nie mam takich problemów.
Przynajmniej narazie.
Marek jest całkiem inny.
Chociaż są bliźniakami.
Twierdzi,że P. przesadza.
I wcale się nie dziwię jego twierdzieniu.
Kazał mu się uspokoić ale nic nie dało.

Natalia całą drogę beczała.
Nie mówię,że to wszystko wina Piotra choć przegina ostatnio.
Puszczają mu nerwy.
Chodziła z nim a częściej się z Markiem spotykała.
To też go wkurzało.
Mogliby się w końcu dogadać.

A Natalii powiedziałam,że ma się zdecydować,którego chce z bliźniaków.
Podobno jej na Piotrze zależy,ale słowa przysięgi małżeńskiej wysyła Markowi.
Chyba jej nie rozumiem.


Głosuj (0)

ewiczka 21/06/2010 15:56:34 [komentarzy 0] Komentuj

Tydzień!

Co dziś będę robić?
Nie wiem.
Jestem otwarta na propozycje.

Jutro do szkoły.
We wtorek też.
I jeszcze spotkanie z rodzicami w szkole.
W środę do szkoły.
W czwartek na wagary.
Wiem.
Może niektórzy z was powiedzą:Znowu?!
Ale tym razem z Arturem.
Tak ostatni raz.
Obiecał,że będzie fajnie.
W piątek znów do szkoły...
Ale po świadectwo :D
I wakacje :D
Wreszcie :P

Już się doczekać nie mogę :P

A teraz idę śniadanie robić.


Głosuj (0)

ewiczka 20/06/2010 10:00:47 [komentarzy 5] Komentuj

Horror!

Szykuje się wieczór filmowy :D
Dostałam jakiś horror od kuzyna.
Pytanie tylko czy ja go sama obejrzę...
Będę dzielna.
Dam radę :*


Głosuj (0)

ewiczka 19/06/2010 22:28:43 [komentarzy 0] Komentuj

Grzenio i Robercik!

Ku mojemu zdziwieniu młody wcale się nie wymigiwał od roboty.
Tak uroczo latał z tą ściereczką.
Pasowało mu.
W godzinie miałam cały pokój posprzątany.

Miałam się dziś zobaczyć z Arturem.
Przez te jego plecy wszystko odwołaliśmy.
Podobno jest jeszcze gorzej niż było.
Biedaczysko :**

Pojechaliśmy z rodzicami na zakupy.
Pochodziliśmy po sklepach.
Zjedliśmy loda.
Udało mi się ich namówić na wypad do Grzesia i Roberta.
Grałam z Grzeniem w chińczyka.
W kółko i krzyżyk.
I graliśmy w głupiego Jasia.
Potem zajęłam się trochę Robertem.
Potrzymałam go na ręcach,ale to na dłużą chwilę było dość męczące.
Ciężki się zrobił.
Te jego oczka są takie piękne.
Asz...
Idzie się zakochać.

Ostatnio miał kolkę.
Już mu przeszło.
Nie lubię patrzeć jak się dziecko męczy.

Ogólnie mówiąc było fajnie.
Mogę tak całymi dniami spędzać z nimi czas :P


Głosuj (0)

ewiczka 19/06/2010 22:14:46 [komentarzy 0] Komentuj

Pokojówka!

Sprzątanie!
Sprzątanie!
I jeszcze raz: Sprzątanie!
Nie ma innego wyjścia.
Sobota jest.
A po za tym to i tak już zawaliłam pokój przez ten tydzień.
Ale tym razem nie dam się wykorzystać.
O nie!
Już wołam młodego.
Przecież to niestety też jego pokój.
Gdzie to napisane,że tylko ja muszę srzątać?
Pokojówkę sobie znalazł?
Tak dobrze to nie ma.
To on bedzie kurze ścierał.
Ja sobie posprzątam u żółwia.

To idę :D


Głosuj (0)

ewiczka 19/06/2010 09:58:15 [komentarzy 3] Komentuj

Plany!

Dobranoc Wam wszystkim.
Nie chce mi się dużej siedzieć przed komputerem.
Marzy mi się łóżko.
Weekend się rozpoczął.
Zero planów.
Ostatnio dość często mi się to zdarza.
W zeszłym roku miałam napiety grafik.
Ciężko było się gdzieś wcisnąć a teraz.
Ciężko mi z domu wyjść.
Na wychodzenie z Martą godzę się,ale nie zawsze.
Nie jest między nami tak jak zawsze.
Zmieniła się i to bardzo.
Gadamy,ale już nie o wszystkim.
Mamy te swoje tajemnice.
A takie plany były na te wakacje.
Hyh
Chyba raczej nic z nich nie wyjdzie.
Trzeba się czymś zająć.
Wymyślić jakieś boskie wakcje.
Tak bedzie najlepiej.
Jula chce,żebym z nią poszła na pielgrzymkę do Częstochowy :P
Taki mały spacerek :P



Wyników egazaminu nadal brak.
Ale się ociągają.
Muszę czekać do wtorku...


Głosuj (1)

ewiczka 18/06/2010 22:57:30 [komentarzy 1] Komentuj

Chorusek!

Jakoś mi ten dzień zleciał.
Poszłam odwiedzić mojego Artura.
Wchodzę do pokoju a on się leni.
Byłam przez niego wykorzystywana.
Podaj mi to.
Odłóż to.
Ciekawe jalkby sobie poradził jakbym nie przyszła.
Chociaż mogłam mu jakoś pomóc.
Pogadaliśmy sobie.
Biedaka plecy bolą.
Chciał namówić mnie na masaż.
O nie!
To to on może mi zrobić :P
Do końca roku nie pojawi się w szkole.
Hmm...
No jakoś przeżyję.
Nie będzie z nim żadnych kłopotów.
I nie pójdzie na wagary.
Ooo!
Chociaż jakiś plus.

Zaniosłam mu fajki.
Jak on mnie o to prosił.
Na głodzie jest.
Normalnie do słuchawki mi płakał.
Zlitowałam się nad nim.
On ich nie palił.
Jadł je w całości.
Tylko się kurzyło.
Dawno nic takiego nie widziałam.

W końcu on jest jedyny w swoim rodzaju :P


Głosuj (1)

ewiczka 18/06/2010 21:13:53 [komentarzy 0] Komentuj

Świat Twoją ręką!



Pomocna dłoń :P
Głosuj (0)

ewiczka 18/06/2010 08:44:41 [komentarzy 0] Komentuj

Niespodziewany Gość!

Jutro do szkoły też nie dotrę.
Namówiłam rodziców.
Dzisiaj w klasie było tylko 6 osób.
Jutro ma być jeszcze mniej.
Wszyscy mówią tak jak ja.
Po co chodzić do szkoły.
Teraz już nie trzeba.

Dzisiaj miałam nietypowe odwiedziny.
Rodzice z młodym pojechali na cmentarz.
Zostałam sama w domu.
Dzwonek do drzwi.
Usłyszałam za pierwszym razem,bo ucichła muzyka akurat.
Zeszłam na dół, otwieram drzwi a za nimi stoi...
...mój historyk.

On tak na mnie patrzy i banan na twarzy.
Ja lekka zdziwka.
Ledwo Dzień dobry mu powiedziałam.
Po głowie chodziło mi tysiąc myśli.
A najczęściej to,że przyszedł na mnie naskarżyć.
Przemówił wkońcu.
Okazałon się,że on chodził z moją mamą do klasy.
Organizują spotkanie klasowe i jeździ do każdego w tej sprawie.

Wcale nie miałam zamiaru go wpuszczać.
Powiedziałam inteligentnie,że nikogo w domu nie ma.
Zapytał czy jest u mnie Artur.
Powiedziałam,że nie.
A z resztą co go to obchodzi. ;/
No to on na to,że poczeka.
Legalnie mi sie wprosił.

Zrobiłam mu kawę.
Siedzieliśmy i gadaliśmy.
On zaczynał temat.
Ja wcale go ciągnąć nie musiałam.
Głównie pytał o mnie i Artura.
Jeju.
A co on moja matka czy co?

Potem zmienił temat na nową szkołę.
Ten mi bardziej odpowiadał.
Gadka szmatka.
Na koniec dał mi swój numer i powiedział,że w razie problemów mam do niego dzwonić.
Niby jakich problemów?
Ja sobie radę chyba dam.

Potem przyjechała mama.
Siedzieli razem i wspominali.
A na końcu on wyciągnął od niej mój numer.
To jest naruszenie prywatności.
Jakbym chciała to sama bym mu dała.

Osz...
Dziad wredny...
Jeszcze przed końcem wakacji mu zrobię na złośći będę do niego pisać o byle gówno.
Nawet o to co mam założyć na tę pogodę,bo mam z tym kłopot.
Pożałuje,że wziął ten numer.

Mam go dość w szkole.
Wciąż się czepia.
Jak pomyślę,że jeszcze do domu będzie mi się ładował to mnie cholera bierze :/


Głosuj (1)

ewiczka 17/06/2010 23:02:04 [komentarzy 1] Komentuj

Arturek!

Poszłam sobie na zakupy.
Nie przemyślałam decyzji.
Akurat wszyscy moi nauczyciele wychodzili ze szkoły.
Ale się na mnie patrzyli...
Uch...
Nic miłego.
Ale co mi tam.
Usprawiedliwienie przyniosę.
Mogą mnie pocałować.

Miałam się spotkać z Arturem.
Niestety nic z tego.
Dostał neuralgię czy coś takiego.
Wiem,że tak jakby zapalenie nerwów.
Biedaczek mój kochany :**
Trzymaj się :*

Znając go odpowiedziałby mi:
Ty też się nie puszczaj.
Ale i tak go kocham.

Już niedługo nam 3 miesiące stukną.
Potem pół roku.
Rok.
Może nawet 2.
Nie chce tego rozwalić.
Jest nam razem git.
I niech tak zostanie.

Kto by pomyślał.
Jakby mi ktoś to powiedział rok temu to bym go wyśmiała.
No gdzie?
Ja i on...
To nie pasuje :P
A teraz.

Cieszę się,że tak się sprawy potoczyły.
I to dzięki Tobie :*

Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham Kocham
                       Cię :*****


Głosuj (1)

ewiczka 17/06/2010 19:39:16 [komentarzy 0] Komentuj

Posłuchajcie!


Głosuj (0)

ewiczka 17/06/2010 14:16:50 [komentarzy 2] Komentuj

Hej!

Wczorajszy brak notek był niespodziewany również dla mnie.
W drodze do szkoły założyłam się z bratem czy dziś będą wyniki egzaminów.
Byłam pewna,że wygram.
Jego zdaniem dostaniemy je dopiero jutro.
Tego nie wiem.
Dzisiaj do szkoły nie poszłam.
Sama nie wiem dlaczego.
Przegrałam ten cały zakład.
Przez to przez cały wczorajszy dzień nie mogłam korzystać z komórki, telewizora i komputera.
Totalny odlot.
Jak mógł mi zabronić używania komórki?!
Ważne,że przeżyłam.

Co ja wczoraj robiłam?
Wróciłam sobie ze szkoły.
Wzięłam MP4, położyłam się i słuchałam muzyki.
Potem zachciało mi się spać.
Zasnęłam koło 14 a wstałam koło 19.
I w nocy też spałam jak małe dziecko.
Chyba naprawdę byłam zmęczona.

Oceny z zachowania zostały wystawione.
Mam Dobre.
Nie wiem czy się cieszyć czy nie.
Zawsze miałam bardzo dobre.
Tylko przez tą akcje z Włefistą mi się obniżyło.
A dupa z tym.
Dobre jest dobre.
Zawsze lepsze niż naganne.
Czyli mam powód do zadowolenia :P


Głosuj (0)

ewiczka 17/06/2010 08:26:16 [komentarzy 2] Komentuj

Grad!

Matko.
Co to było?
Poszłam z mamą na ogród.
Siedzimy sobie i gadamy.
Słońce świeci.
Zero chmur.
Może kilka,ale bardzo daleko.
Wszystko pięknie i ładnie.
Może w ciągu pięciu minut od tego wszystkiego,
nagle zerwał się wielki grad.
Ledwo zdążyłam do domu dotrzeć.
Dostałam pare razy z takiej ładnej chmury.
Z nieba leciały chyba kulki śniegowe.
Całość nie trwała długo.
Zaledwie 4 minuty.
No może 5.
Ja dziękuję siedzieć na plaży.
I to jeszcze pare kilosów od domu.
Nawet nie było by gdzie się schować.
A ta kulka jeszcze by kogoś zabiła.


Głosuj (0)

ewiczka 15/06/2010 22:28:51 [komentarzy 1] Komentuj

Kamil!

Jutro do szkoły.
Nie ma naszej matematyczki :D
I mamy matmę z moim ulubionym nauczycielem.
Szkoda tylkio,że matma będzie luźna.
Lubię tok nauczania tego nauczyciela.
Z nim miałam 5 z matmy a z nią 4.
No ale luzik :P
Co ja dzisiaj robię?
Sama nie wiem.
Oglądam ostatnie odcinki Pierwszej Miłości.
Nie wiem co zrobię jak nie będzie nic w telewizji na wakacje.
Oszaleje.

Pisałam z Martą.
Rozwijałyśmy niektóre skróty.
Jakoś nam się trafił FOCH.
W tłumaczeniu:
Fachowe Obciąganie Ch*ja :D
Wiadomo :P
Marta.
Tylko my możemy takie coś wymyślić.
I jak tu jej nie lubić :P

Dostałam propozycję rzucenia Artura.
Ciekawie się zapowiada.
Złożył mi ją Kamil.
Nie gadałam z nim lekko z miesiąc.
Nagle do mnie pisze i się pyta co tam.
Odpisałam mu i sie pytam co u niego.
A co chcesz wiedzieć?
To pytanie u chłopaka mnie wnerwia :/
Odpisałam,że wszystko.
To on wtedy z zapytaniem czy,że mnie kocha też pasuje.
Hah dobre.
Potem jakoś się gadało dalej a on stwierdził,że nie jestem z Arturem szczęśliwa i mam go rzucić.
Co się stało z tym człowiekiem przez miesiąc.
Był taki fajny...
A teraz wie lepiej co jest dla mnie dobre :P
Lepiej niż matka :D



ewiczka 15/06/2010 21:01:13 [komentarzy 1] Komentuj

Ummba!

Wagary.
Pomimo braku poparcia ze sreony mojej ukochanej siostry Oleany poszłam.
A miałam chęć iść do szkoły.
Niestety jak wyszłam z domu do szkoły to pod bramą stała Jula.
Tak mnie namawiała,że się zgodziłam.
Pojechałyśmy autobusem do innego miasta.
Kierowca chyba z 3 razy muzyke podgłaśniał.
I tak nie był w stanie nas zagłuszyć.
Ciągle był jakiś powód do ciągłego śmiania.
Stwierdziłyśmy,że kierowca wywiesi kartkę:
Tych dwóch oraz zwierząt nie przewozimy.

Pierwszym przystankiem była biedronka.
Kupiłam sobie loda.
Same pustki.
Były same rolady.
I ten lodzik,więc musiałam go zakupić.
Jula zainwestowała w chipsy.
Co jakiś czas wrzucała mi je do loda.
Powstała bardzo ciekawa konsystencja.
Nawet dobre to było.

Chodziłyśmy po mieście bez celu.
Śmiałyśmy się z byle powodu.
Nie można ukryć faktu,że przechodnie byli bardzo zainteresowani naszą rozmową.

Zostały nam dwie godziny do autobusu.
Poszłyśmy nad jezioro.
Siedziałyśmy na ławce.
Wokół nas było pełno rybaków.
Jeden nawet taki ładny ze synem.
Heh
Cały czas miałam go na oku,ponieważ siedziałam na ławce za nim.
Współczuję tym rybeczkom.
Tak je łowiłli.
Biedaczki próbowały uciec.
Chyba z trzy razy uciekła z wiadra,ale i tak ją wrzucili.

Siedziałyśmy sobie i popijałyśmy UMMBĘ.
Dzisiaj była taka dobra.
Słodziutka.
Podpisałyśmy się na ławce.
I nabijałyśmy się z nauczycieli.

Mogłabym tam siedzieć cały czas.
Słonko grzało.
Żyć nie umierać.
Szkoda,że czas tak szybko uciekał.

Następnym razem wszystko nadrobię :D


Głosuj (0)

ewiczka 15/06/2010 17:16:54 [komentarzy 2] Komentuj

Wtorek!

Jeszcze 10 dni i wakacje.
Wreszcie!
Myślałam,że nie dożyję.
Mam nadzieję,że jakoś się dokulam.

Dzisiaj wyniki egzaminów.
Kurde.
No i po co?
Tak mi wakacje chcą zjebać?
Najlepiej to mi angielski poszedł.
Matma to jakaś pomyłka.
Jak dostanę 10 punkyów to będę happy.

I jak tu się człowiek nie ma przejmować.
Zimno...
W domu.
Chyba zaraz się jeszcze na chwilę położę.
Zamarznę tu.
A siedzę w skarpetach i bluzie.
Słońce za oknem.
A w domu lodówka.

Nie ma co.
Idę się jeszcze ogrzać przez chwilę.
A potem do szkoły :/


Głosuj (0)

ewiczka 15/06/2010 06:26:06 [komentarzy 2] Komentuj

Dobranoc!

I znów boli mnie brzuch.
Mam już tego dość.
Ile można.
Na spacerze chociaż miałam spokój.
Nie wiem od czego.
Nie wiem po co.
Ale to już sie nudne robi.
Z tego wszystkiego to mi się cofa moja kolacja.
Położę się dzisiaj wcześniej.
Może snu potrzebuję.
Mam nadzieje,że przestanie.
Bo jak nie to chyb mnie cholera weźmie.
Chyba mi te liście zaszkodziły :P


Głosuj (0)

ewiczka 14/06/2010 21:56:26 [komentarzy 1] Komentuj

Pomocy!

Ratunku.
Namawiają mnie do złego.
Nie nie nie...
Artur będzie zły.
Zmusiłam go żeby jutro do szkoły przyszedł a sama mam na wagary jechać.
Nie mogę tak brzydko zrobić.
Nie!
No pomóżcie.
Jula mnie tu namawia.
Muszę być jutro w szkole.
Oceny z zachowania wystawia.
Ewa...
Czemu chęć wagarowania jest silniejsza?!
...
Jak pojadę to Artura wezmę ze sobą.
Ooo!
Przemówcie mi do rozsądku :D



ewiczka 14/06/2010 20:31:23 [komentarzy 1] Komentuj

Bitwa na liście!

Wróciłam.
Chodziłyśmy po tym mieście bez celu.
Kupiłyśmy sobie loda i chipsy.
Jadłyśmy jak takie świnie.
Na końcu lód wylądował na Marty bluzce.
Nie wiem jak to się stało.
Obeszłyśmy całe moje osiedle.
A na końcu jeszcze do Julki wpadłyśmy.
Lekka zdziwka z jej strony.
Ale co tam.
Ważne,że było wesoło.
Poszłyśmy na mecz.
Wiecie jak fajnie grali?
Tylko,że na boisku niekogo nie było.
Nawet piłki.
Ale Marta i tak się upierała,że jeszcze grają.
Chyba u siebie na podwórku.
Jestem cała od liści.
Była bitwa.
Poszłyśmy nad rzekę.
Tam było tak dużo liści.
Zaczełyśmy się nimi obrzucać.
Potm wkładać na koszulki.
A na końcu okryszek wpadł mi do ust i go zjadłam.
Mam niesmak.
Bleee...
Mam nadzieje,że żaden ślimak nie był przyklejony na nim.
Osz...
Na samą myśl mi nie dobrze.



ewiczka 14/06/2010 20:13:55 [komentarzy 0] Komentuj

Piguła!

Nie wiem po co ja teraz do tej szkoły chodzę.
Siedzimy w ławkach i podziwiamy siebie nawzajem.
Totalny bezsens.
Jutro wystawianie ocen z zachowania...
No..
Będzie wesoło.
Próbuję namówić Artura,żeby przyszedl do szkoły.
Mało nas jest.
Będziemy mogli sobie pogadać.
On woli siedzieć w domu.
Wcale się mu nie dziwie zresztą.
Mógłby się poświęcić :P
Łazi gdzieś bez celu a tak to sobie posiedzi w ciepłym i suchym miejscu.
Ja już tam nad nim popracuje.
Jutro będzie w szkole.
Jak nie to go sama przyprowadzę.

Cały dzień boli mnie brzuch.
A jak nie brzuch to głowa.
A jak nie głowa to palec.
I tak od rana.
Byłam u naszej szkolnej piguły,ale jej nie było.
Można się tego spodziewać.
Jej zawsze nie ma kiedy jest potrzebna.
Zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Taki jej urok.
Człowiek by zdążył umrzeć a jej jeszcze by nie było.

W domu wzięłam tabletkę,ale i tak nie pomogła.
Chyba już nic nie pomoże.

Dziś mam zaplanowane spotkanie z Martą.
Na 17.
Czyli czas się już szykować.
Spacer dobrze mi zrobi.
Ciągłe jeżdżenie rowerem mi się już znudziło.
Teraz idę się uszykować.
Nie chce się spóźnić.
A zresztą co to za różnica.
I tak będe musiała na nią czekać.
Pomimo tego,że mówiłam jej zawsze,że ma  się trochę streszczać.
Nigdy nie udało się jej być na czas.
To już chyba należy do jej cech charakteru.
Nikt tego nie zmieni. Głosuj (0)

ewiczka 14/06/2010 16:13:31 [komentarzy 0] Komentuj

Buraki!

Wróciłam.
Cała i zdrowa.
Miałam mały wypadek.
Wpadłam w jakąś dziurę i się przewróciłam.
Całe kolano sobie zdarłam.
Troche kaleczna jestem :P

Marta miała ze mnie niezły ubaw.
Nie mogłam się podnieść.
Spotkałyśmy jakiegoś chłopaka.
Rolnik.
Chodziłyśmy za nim i z nim gadałyśmy.
No i nagle on na mnie patrzy i pyta się czy wiem co rośnie na tym polu.
Byłam pewna,że to są ziemniaki.
I tak mu powiedziałam.
A on w śmiech.
Popatrzył na mnie z politowaniem.
I powiedział,że to są buraki.
No tak...

Idealnym rolnikiem nigdy nie będę.
Nie lubię pracować w ogrodzie.
Zupełnie się do tego nie nadaję.
Mam dwie lewe ręce.
To tej dziedziny i nietylko.
Muszę odkryć mój ukryty talent.
:P


Głosuj (0)

ewiczka 13/06/2010 21:40:11 [komentarzy 2] Komentuj

Rowery!

Nie lubie siedzieć w domu.
Cholera mnie bierze.
Ten dzień się tak ciągnie.
Dobrze,że chociaż nie pada.
Chyba zaraz wezmę mój rower i ruszę w świat.
Tak zrobie.
Zaraz wynajdę sobie jakiegoś towarzysza do mojej podróży.
Nie lubie sama jeździć.
A tak to zawsze są jaja.
Mama robi galaretkę z bitą śmietaną.
Zaraz sobie przekąsze. :D
Nie chodzi mi wcale o tą galaretkę.
Śmietane moge jeść godzinami.
I juz dostałam odpowiedź.
W podróż wybiore się z Martą.
Trzeba jeszcze jakąś trase wynaleść.
A co tam.
Pojedziemy prosto przed siebie.
Czyli mam już zaplanowany dzień.
Napewno nie będzie nudno tak jak w domu.
No to lece.
Muszę się jeszcze uszykować :P

Napisze po powrocie ;* 


Głosuj (0)

ewiczka 13/06/2010 16:21:50 [komentarzy 1] Komentuj

Bojler!

Co tam?
Ja  nie idę do kościoła.
Wiedziałam to już od tygodnia.
Jakoś to przeżyję.
Płakać nie będe.
Nie mam zielonego pojęcia co dziś będe robić.
Może wyskocze na miasto.
Ochłodziło się trochę,więc to będzie czysta przyjemność.
Tak chyba właśnie zrobie.
Wczoraj pękł nam bojler.
Woda się lała.
Mieliśmy taką naszą małą powódź.
Teraz już jest wszystko dobrze.
Założyliśmy nowy.
Cały dzień nie miałam wody.
Jak się wieczorem kąpałam to aż miło było.
Nie wyobrażam sobie życia bez wody.
Nawet naczyć umyć nie można.
A ludzie nie mają ani wody ani prądu.
Już wam współczuje.
Przesrane .


Głosuj (0)

ewiczka 13/06/2010 10:27:01 [komentarzy 1] Komentuj

Na wybory do stodoły!

Już za niecałą godzinę będzie niedziela.
Ciekawe czy do kościoła pójdę.
Chyba razcej nie :D
Większość ludzi z mojej klasy zgadza się,że bierzmowanie to pożegnanie młodzieży z kościołem.
Ja też się do tego dopisuję.
Nigdy nie lubiłam tam chodzić.
Po co to zmieniać.
Wolałabym wysłuchać mszy w telewizji.
A tak po za tym to wie ktoś z was kiedy są wybory?
Mama mi kazała się dowiedzieć.
I tak nie ma na kogo głosować.
Nikt z kandydatów mnie specjalnie nie zauroczył.
Napieralski mądrze gada.
Komorowski odpada.
Nie wiem czemu,ale mam do niego niechęć.
Lepper jest najlepszy :P

Te całe wybory są tak sztuczne i nudne,że aż mi się spać zachciało.

Dobranoc :D


Głosuj (0)

ewiczka 12/06/2010 23:30:41 [komentarzy 0] Komentuj

Szpital!

Co za dzień.
Właśnie wróciłam z izby przyjęć w szpitalu.
Brat wyszedł na podwórko.
Rozpętała się tam jakaś wojna pomiędzy nim a jakimś kolegą.
Biedak dostał tak z kija,że aż mu głowe rozcieło.
Zadzwoniła po mnie koleżanka i po niego poszłam.
Siedział oparty o drzewo i cały zakrwawiony.
Nie prowadziłam go już do domu.
Nie był w stanie.
Wszystko widział podwójnie.
Pobiegłam do domu.
Powiedziałam o wszystkim mamie.
Wzięłam gazy i wodę utlenioną.
Odkaziłam go.
Wtedy już podjechali rodzice i go zawieźliśmy.
Cała droge płakał.
Szkoda mi biedaka.
Szyli mu głowe.
Teraz już jest dobrze.
Śpi sobie.
Mama z tatą byli u matki tego chłopaka.
Niestety nie było z kim gadać.
Lafete niezłą mieli.
Jutro nie będę pamiętali,że wogóle ktoś u nich był.
Ten dzieciak jest niebezpieczny dla otoczenia.
Młody nie jest jedynym,który od niego zarobił.
Powinien iść na jakiś kurs panowania nad emocjami.


Głosuj (0)

ewiczka 12/06/2010 22:59:36 [komentarzy 0] Komentuj

Grześ i Robert!

I już po spacerku.
Grześ był taki kochany.
Na początku trochę go denerwował jego brat,ale potem się przyzwyczaił.
Byliśmy w parku.
Chyba tam trochę brudno mieli,bo mieliśmy całe stopy brudne.
Poszliśmy je umyć w rzece.
Woda była taka cieplutka.
Grzegorz wylatał się za wszystkie czasy.
Na końcu nam zasnął.
Robert też nie dał nam popalić.
Większość czasu spał.
A jak się budził to nie płakał.
Jaki on leciutki.
Nosiliśmy go na zmiane z Arturem.
Nie chciał go brać na ręce,bo stwierdził,że nie umie.
Jak spróbował raz to już mógł to robić do samego końca.
Zabraliśmy Grzesia do sklepu.
Wybrał sobie te właśnie klocki.

Artur był sponsorem.
Kupił nam zabawki.
Lody.
Frytki.
I dużo picia.

Robertowi kupił gruchawkę.
Było super.
Jak dorosnę to będe opiekunką do dzieci.
Albo nie...
Będe prowadzić wózki za rodziców :P


Głosuj (0)

ewiczka 12/06/2010 20:09:14 [komentarzy 0] Komentuj

Sobota!

Dzień sprzątania.
Nie chce mi się tego robić.
W nocy pękł nam bolier i wszyscy wkurzeni są.
Twrają naprawy,więc całe sprzątanie przeszło na mnie.
Fajnie.
Zrobie to bardzo szybciutko.
Potem zrobię obiad i mam czas dla siebie.
Dziś idziemy z Arturem po Grzesia i Roberta.
Heheh
Ciekawe jak to wszystko wyjdzie.
Co złego to nie ja.
Będzie fajnie.
Musi być.
Dobra.
Idę sprzątać.
Nie możemy przecież w nocy z tymi młodymi wyjść.
Pora musi być odpowiednia :P


Głosuj (0)

ewiczka 12/06/2010 09:31:21 [komentarzy 2] Komentuj

Noelka!


Wczoraj zakończyłam czytać kolejną część Jeżycjady M. Musierowicz.

Muszę się wybrać do biblioteki po Pulpecję.
Słyszałam,że u nsa jej nie dostanę.
Chyba,że już zakupili.
Trzeba się gdzieś wybrać.
Może tam będą mieli.
Zobaczę.

Teraz idę już spać.

Dobranoc :P


Głosuj (0)

ewiczka 11/06/2010 23:19:17 [komentarzy 2] Komentuj

Człowiek się zmienia!

Któż by się spodziewał.
Właśnie się dowiedziałam,że się zmieniłam.
I to już od sierpnia poprzednich wakacji.
No popatrz.
I to jeszcze na gorsze.
I,że Artur na mnie źle wpływa.
No super.
Tyle się zmieniło przez jeden rok.
Może wtedy bardziej bujałam.
Teraz to się zmieniło i myślę,że to pozytyw.
Czego ja się tu dowiaduje.
I to od kogo?
Od mojej ukochanej Marty.
Znów rozpoczęła się kłótnia.
I to o takie coś.
Jeżeli ktoś z nas dwóch się zmienił to napewno nie jestem to ja.
Nie zamierzam tego nikomu udowadaniać w żaden sposób.
Zresztą czy ważne jest jaka byłam kiedyś?
Liczy się to co jest tu i teraz.
Nic więcej.
I nikt mi nie wmówi,że się zmieniłam.
Jeżeli kiedyś tak będzie to sama to odczuje.


Głosuj (0)

ewiczka 11/06/2010 23:01:25 [komentarzy 0] Komentuj

Chodź tu do mnie i mnie psytul :P

Jak teraz jest miło na dworze.
Mogłabym siedzieć i siedzieć.
Właśnie byłam się przejechać kawałek rowerem z Julą.

Jechałyśmy obok siebie.
Przejeżdżał samochód,więc ja ją wyprzedziłam.
Byłam o wiele bardziej do przodu niż ona.
Straciłam panowanie nad tym co robie.
xP
Jak mnie doganiała to odwróciłam się i krzyczę:
Kochaniutka chodź tu do mnie i mnie psytul :D
Patrze a to nie ona za mną jechała tylko jakiś facet.

Popatrzył się na mnie i się zaczął śmiać.
Powiedział:
Bardzo chętnie,ale co na to twoja koleżanka?
Dialog się rozwinął:
-Myślę,że  nie będzie miała nic przeciwko.
-A mama i tata?
-A ty wywiad środowiskowy robisz?
-Nie
W tym momencie mnie wyprzedził.
Ja się zaczęłam śmiać i odwróciłam się do Juli.
Ona tam też już nie mogla.

Jak w niego wjechałam to tylko patrzyłam czy przeżył.
Stanął mi prosto przed kołami.
Czubek normalnie.

I leci do mnie z łapami.

Wykrzywiłam mu koszyk.
Oj...
No ale on mnie molestował,więc się wyrównało.

Ale my miałyśmy z tego beke.
Przygodny romans mi się trafił :P




Dziękuję Zuzanie za miłe słowa na temat mojego bloga.
Chciałam odpowiedzieć w komentarzy,ale nie mogę wejść na stronę.
Pozdrawiam :P


Głosuj (0)

ewiczka 11/06/2010 21:54:25 [komentarzy 0] Komentuj

Toruń!

Tak jak mówiłam wcześniej,wczoraj byłam w Toruniu.
Ogółem miasto ładne tylko te korki mnie dobijały.
Myślałam,że nie wyjade.


To zdjęcie zrobiłam specjalnie dla Artura.
To jego główne motto.
Bynajmniej na ten weekend :P

Nieźle ich tam zalało.
To co ja widziałam to była już końcówka.
Ale i tak robiła spore wrażenie.


Macie apetyt na piwko?
W tym miejscu napewno będzie wam smakować.
Dobrze,że ja tam nie mieszkam.

To zdjęcie robiłam w czasie jazdy.
Jakoś mi się udało sfotografować zadek pewnego gapia.
Kurde zdolna jestem :P

A tu moi ulubieńcy.
Jak ja lubie się zaczepiać w młodych policjantów.
Oni są tacy bezradni.
Na pytanie odpowiadam pytaniem.
Słodziaki :P

To fotka mnie rozbraja.
Czyż to nie jest urocze?
Wyglądają jak pijane :P
I jak sztuczne :P

Tutaj wcale nie chodzi mi o tego skrzypka,ale o te żaby.
Jaką one miały wczoraj zimną wode.
Super się ochłodziłam.

Pierniczki bardzo dobre.
Na straganach nie było nic co przykuło by moją uwage.
Wiało na nich nudą.
Pewnie dlatego nic z nich nie kupiłam.
Turyści...
Trafiłam na grupe niemców.
Kuzynka perfekcyjnie zna niemiecki.
Zaczęła z nimi dialog.
Niezłe jaja były.
My się z nich po polsku śmiejemy a oni razem z nami.
Co za ludzie :P


Głosuj (0)

ewiczka 11/06/2010 19:29:24 [komentarzy 2] Komentuj

eWiCzKa!

Przepraszam za brak aktualizacji od wczoraj.
Chciałam dać A. hasło ponownie,ale stwierdziłam,że zdąże jeszcze coś napisać.
Niestety się nie udało.
Musze się pochwalić.
Artur ma I miejsce w siłowaniu na rękę.
Mój kochany siłacz.

Albo mi się wydaje,albo on próbował wamn tu zainponować.
Chyba raczej to drugie.
Wkurza mnie ta jego pewność siebie.
Niektórym może się to wydawać irytujące,ale w realu jest inny.
Lepszy.

Wczoraj zwiedzałam Toruń.
Upał jak cholera.
Jeszcze z dobre 40 minut w korku.
Myślałam,że tam padne.
Szczegóły w kolejnym poście.
Oceny już wystawione.

Dostałam dobry z wf ;/
Że co?
Stwiedził,że nie na ćwiczyłam się w tym roku za bardzo.
No w sumie fakt.
Ale musiał mi ocene obniżać?
Świnia.

A z chemii?
Troszke pana oszukałam.
Z ocen wychodziło mi 4.
Niestety miałam 3 na semestr i nie chciał mi dać 4.
Wmówiłam mu,że miałam 4 a że poprawiałam po wystawieniu ocen to pewnie nie poprawił.
Uwierzył!
No i dostałam 5.
To się nazywa talent.
:P

Kończe.
Zaraz mają mi prąd wyłączyć.
Burza się zbliża.
Mam noc w ciągu dnia.
Ale upał jak cholera.
37 stopni w cieniu.

Napisze jak mi włączą :P


Głosuj (0)

ewiczka 11/06/2010 16:00:28 [komentarzy 1] Komentuj

Ostatni post i Coś dla szwagierki!

Ten post jest już naprawde moim ostatnim.
Wiem,że totalnie się do pisania nie nadaje.
Czytając moje noty myślicie o co mu loto.
No ale ja już taki jestem.
Nie zmienie się.
Także sory.
Poprawie się?
Tak to chyba dobre słowo.
Mam na siebie usprawiedliwienie.
Wczorajszy dzień był totalnie nudny.
Nie miałem co opisywać.

Wybaczcie mi :*

Ewuńcia kazała wam powiedzieć,że napisze dopiero wieczorem.
Dzisiaj jedzie do Torunia.
Ja zaraz idę do szkoły.
Potm idziemy z kumplami na miasto.
Potem idę do teściowej.
Potem idę do domu.
Potem idę spać.

To chyba na tyle.
Do zobaczenia i usłyszenia.

ArTuReK

PS: Oleana: Uważam,że jesteś dobrą siostrą.
I możesz nią być nadal.
Nie wpłyniesz negatywnie na E.
I jesteś tak samo pożądna jak ona.
Pozdrawiam szwagieke :*


Głosuj (0)

10/06/2010 08:22:38 [komentarzy 1] Komentuj

Pociesz mnie!

No kurde jak ten czas biegnie.
Dopiero było rano a już się z wami rozstaje.
Mogę was pocieszyć :P
Nie na zawsze!
Jeszcze tu wrócę :D
I tym,że eszcze jutro rano do was napisze.
No.
Lepiej wam na sercu?
No to się ciesze.
Ja się idę kompać.
Nie będę przeciągał.

Narazie


Głosuj (0)

9/06/2010 23:25:34 [komentarzy 0] Komentuj

Piosenkarz!

Wróciłem.
Wcale nie trwało to tak długo.
Jak to możliwe.
Przecież zrobiłem wszystko co miałem w planach.
Chyba jednak jestem szybki chłopak.
Popadam w samo zachwyt.
I słusznie.
Muszę czuć się dowartościowany.

Wszyscy uważają,że jestem kopią tego krótkowłosego.
Podobno przypominam go wyglądem i ruchami.
No więc stary jak będziesz kiedyś niedysponowany.
W szerokim tego słowa znaczeniu.
To daj znać.
Mogę cie zastąpić.
Oczywiście nie za darmo.
No i tą blondyne musi zastąpic moja Ewa.

Już to widzę....
Tłumy lasek rzucające się za mną.
Płaczące po nocach...
To by było życie.
Jak w Madrycie.
Pół świata bym zmienił.
Muszę się nauczyc śpiewać i podbić świat.

Będziecie moimi stałymi słuchaczami. :D


Głosuj (0)

9/06/2010 21:36:30 [komentarzy 1] Komentuj

Troche tego i tamtego!

Nie no...
Ja się tak nie bawie.
Już miałem wychodzić na spotkanie z kumplami a tu burza się wpie*doliła.
No myślałem,że mnie cholera weźmie.
Dopiero teraz przestało.
I co mi po tym.
I tak już nie wyjde.
Kolejna nota dopiero teraz,bo mama mi nie kazała laptopa używać.
Jakieś podygane przesądy.
W tą sobotke idę z Ewuńcią, Grzesiem i Robertem na spacer.
Jestem głową  rodziny.
Ojcowski instynkt się we mnie obudził.
Musze to wykorzystać do niecnych celów :D

Rany Artur!
Opanuj się.

Pisałem dziś z moją panią.
Piłem tymbarka.
Właściwie to go otwierałem.
Pod kapselkiem miałem napisane:
KOCHAM CIĘ.
To samo właśnie jej wysłałem.

Sam siebie nie poznaje.
Chyba sie zabujałem.
Jesteśmy 2 miesiące razem.
Mój rekord światowy :P

Najdłużej z kimś chodziłem 3 tygodnie.
Moje kochanie ma w sobie to coś :P

No,ale nie będe tu jej zachwalał.
Jeszcze jakiś śmiałek spróbuje mi ją odbić.
A niech spróbuje.
Będzie miał doczynienia z królem Arturem II.


Ja mam jej tego bloga oddać?
Nie no...
jaja sobie robita.
Mi jest tu z wami dobrze.


Chyba kończe.
Musze się jakoś odwalić.
Chociaż nie...
Już nic mnie bardziej nie upiększy.
Idę na randkę.
Chyba nie musze mówić z kim.
Z dziewczyną.

Ja ją tam zacałuje na śmierć.







Kocham Cię :*


Głosuj (0)

9/06/2010 18:52:29 [komentarzy 1] Komentuj

Hej!

Witam.
Dziś to ja będe dla was blogował.
Sory,że tak późno,ale jakoś nie miałem czasu wcześniej.
U fryzjera byłem.
Jestem jeszcze ładniejszy niż przedtem.

Jeżeli macie jakieś pytania do mnie to walcie śmiało.
Może nie na maila tego co Ewuńcia moja podała,ale w komentarzach.
Odpowiem.
Chyba,że nie zdąże.
Także się śpieszcie,bo czas to pieniądz.

No.
Po południu idę się spotkać z kumplami.
Musimy się wyszumieć.
Będzie zwała :P

Taki mały krok wstecz.
Chodzi ki o komentarz tej całej Ewiczki.
Skąd wiesz,że moja Ewuńcia jest pierdolona?
Licz się troche ze słowami.
Troche szacunku dla mądrzejszych.
Sory.
Może i jesteś mądra,ale...
Nie pokazujesz tego.
Opanuj się.


Chyba wszystko jak na pierwszą note.
Mam zamiar was nimi zasypać.


Głosuj (0)

9/06/2010 12:39:24 [komentarzy 2] Komentuj

ArTuReK!

Jutro nie idę do szkoły.
Z tego co mi wiadomo Artur też nie.
Zgodziłam się na jego propozycję.
Jutro on będzie autorem wszystkich postów.
Tak tylko na jeden dzień.
W czwartek znów powrócę ja.
Już raz tak zrobiliśmy i nie było strasznie.
Nie widze żadbych przeciw wskazań.


Głosuj (0)

8/06/2010 18:45:59 [komentarzy 2] Komentuj

Telefon!

Jaki fajny dziś jest dzień.
Oddali mi telefon :D
Naprawili :P
Działa.
Nie macie pojęcia jaka jestem zadowolona.
Jak mi esa wysłali to miałam stracha.
Poszłam do tego Plusa i bałam się tego co oni mi tam powiedzą.
Na szczęście wszystko poszło dobrze.
Mam już go w domku.
Teraz muszę go jakoś unowocześnić.
Powgrywać muzyke i te sprawy.

To lece :D



eWiCzKa 8/06/2010 17:07:54 [komentarzy 0] Komentuj

Wtorek!

I znów w domu.
Wreszcie.
Upał taki,że nie idzie wytrzymać.
Skróty z religii napisałam na bdb.
Jednak mam jakiś ukryty talent :P
Jutro jeszcze powiem to po łacinie.
Szóstka musi być.
Nie ma innego wyjścia.
No chyba,że się nie nauczę.
Postram się przynajmniej.
Średnią prawdopodobnie będę miała powyżej 4.0
Kurde...
Gdzie są te czasy z podstawówki.
Elegancko na 5.0 szłam.
Świadectwo z paskiem.
Eh...
Zgorszyłam się.
No,ale nie jest ze mną tak źle.
Mogło być gorzej.
Jestem zadowolona z ocen.
Tylko nie z informatyki.
Z ocen mi wychodzi bdb,ale mi db dała.
Stwierdziła,że miałam dst na semestr i nie moge teraz dostać.
A gówno prawda.
Miałam db.
Ona jest chora.



eWiCzKa 8/06/2010 15:14:32 [komentarzy 0] Komentuj

Nie pij!



eWiCzKa 7/06/2010 21:48:15 [komentarzy 0] Komentuj

Łacinka!

Tak jak mówiłam wczoraj, dziś też grałam w badmintona.
Niestety długo to nie trwało.
Dziś pogoda nie tak jak być powinna.
Wiało za bardzo.
No i w sumie dobrze.
Przypomniało mi się,że mam jutro odpowiadać z religi.
Ze skrótów w testamentach.
Połowę umiem.
Teraz czeka mnie kolejna.
Jakoś dam rade.
I tak mi elegancka 5 wychodzi.
Jutro się zapytam co mam zrobić na 6.
Słyszałam,że wystarczy się nauczyć Zdrowaś Mario i Ojcze Nasz po łacinie.
Jeśli to prawda to celujący już jest mój.
Z religi chyba najłatwiej idzie zdobyć piękne oceny.
Zresztą babka mnie lubi :P
Będzie git :P
No to lece się dalej uczyć.
Muszę ładnie zabłysnąć jutro.
No a co?
Przecież jak chce to umiem.
Szkoda tylko,że nie zawsze mi się chce :D


Głosuj (0)

7/06/2010 21:02:37 [komentarzy 2] Komentuj

Odpowiedź na komentarz!



Po pierwsze to nie wiem czy to zwykła literówka czy poprostu nie doczytałaś.
Ja się podpisuję jako EWICZKA. Ty napisałaś Ewcizka.
Nie wiem.
Nie wnikam.
Po drugie ani ja, ani ty nie jesteśmy jedyne,które tak są nazywane.
Przepraszam jeżeli Cie zmartwiłam.
Taka jest prawda.
Sama znam takich kilka.
Po trzecie nie musisz mnie obrzucać takimi epitetami.
Nie mogłaś tego powiedzieć spokojnie?

Tak naprawdę to ty jesteś całkiem inną Ewiczką niż ja.
Także nie widzę problemu.

Może poprostu nie przeszkadzajmy  sobie nawzajem.  
Tak chyba będzie najlepiej.

Pozdrawiam.


Głosuj (0)

7/06/2010 18:11:56 [komentarzy 1] Komentuj

Hej!

W szkole nuda.
Wystawiali oceny z WOS-u i polaka.
Mam 2x dobry.
Z WOS-u powinnam mieć b.dobry.
Nie chciał mi świnia postawić.
A z polaka...
Podciągnęłam się.
No i git.
Jak już mówie o WOS-ie to już skończę.
Gadałam z Julą.
Chwilkę.
A ten do nas z pyskiem,że możemy zaraz robić wypracowanie.
Jak nas film nie obchodzi to możemy sobie o nim troche popisać.
Potem się cały czas patrzył.
A tylko się pytałam o godzine.
Na historii też się dowalił koleś.
Pracowaliśmy w grupach.
Wylosowałam tak.że byłam w jednej z Arturem.
Pracowali wszyscy.
Ja zapisywałam to co oni mówią.
Potem poprzepisywali a Artur chciał ode mnie zeszyt.
Nie skończył.
A ten na niego z ryjem,że mógł pisać jak wszyscy pisali a nie w oczy mi patrzył.
Ten człowiek mi na nerwach gra.
Chyba jedyny nauczyciel,którego mi nie będzie brakować w nowej szkole to on.
Takiego kogoś wrednego to nie znam.  


Głosuj (0)

7/06/2010 17:58:49 [komentarzy 0] Komentuj

7 czerwca!

Dziś mamy specjalny dzień.
Ta data mówi sama za siebie.
Dokładnie 2 miesiące temu...
Zaczęłam chodzić z Arturem.
Dopiero dwa...
A ja mam wrażenie,że conajmniej pół roku.
Wczoraj o tym rozmawialiśmy.
Doszliśmy do wniosku,że jak na nas to i tak dużo :P
Postaramy się pomnożyć te 2 miesiące.

Jest jeszcze druga okazja.
Robert ma imieniny.

Wszystkiego Najlepszego :*

Jemu też czas szybko biegnie :P
W czwartek będzie miał 3 tygodnie.
Zaraz miesiąc.
Pół roku. 
Potem już komunia.
Po co takie małe słodkie dzieci rosną.
Jak są malutkie to są takie kochane.
Nie zostaje im to na zawsze.
Niestety :P


Głosuj (0)

ewiczka 7/06/2010 06:59:29 [komentarzy 1] Komentuj

Badminton!

Dzisiejszy wieczór spędziłam równie miło.
Pojeździłam trochę na rolkach.
Potem grałam z kuzynem w badmintona.
To była dość zabawna zabawa.
Kto skusił dostawał kopa w dupe.
Heh
Dostałam zaledwie 5 razy.
No ale co tam.
On dostał chyba z 7 :P
Wygrałam :D
Jutro chyba też będziemy się tak bawić.
Dobrze,że Adam jest taki wysoki :P
Lotka nie raz była na dachu.
Musiał po nią wchodzić.
A przez płot ile się na skakał.
Podeptał sąsiadowi zielsko.
Nie mogę powiedzieć,że warzywa.
Tam oprócz zielska nie ma nic.

Komary to jednak świnie.
Tak mnie pokąsiły,że mam całą ręke spuchniętą.
Dobrze,że chociaż nie boli.
To chyba jakaś najnowsza wersja.
Zmutowane komary.

Lepiej nie myśleć co będzie latem.


To chyba na tyle. 


Dobranoc :*


Głosuj (0)

ewiczka 6/06/2010 22:32:05 [komentarzy 2] Komentuj

Trochę o wczoraj!

Przepraszam,że dopiero teraz piszę.
Mówiłam coś innego.
Odłączyli mi prąd.
Teraz nadrobię straty :D


Pogoda nam dopisywała.
Wybraliśmy się na wycieczkę rowerową.
Leżeliśmy na trawie i patrzeliśmy w niebo.
Oczywiście każdy z nas wymyślał co tam widzi.
Nawet widzieliśmy konia trojańskiego :D


Zostawiliśmy rowery i poszliśmy pochodzić po okolicy.
Gdzieś się zgubiliśmy.
Nie mogliśmy rowerów odszukać.
Okazało się,że doszliśmy do głównej drogi.
Potem już wiedzieliśmy gdzie się kierować.
Jakieś 3 kilometry z buta.
Na szczęście nikt nam rowerów nie ukradł.
Było zajebiście.
Gonił nas jakiś wściekły pies.
Był naprawdę mądry.
Biegł za nami tak długo,aż nie skończyło się jego ogrodzenie.
No co?
Miał się męczyć dalej?

Potem pojechaliśmy nad jezioro.
Słońce tak bosko grzało.
Piasek był cieplutki.
Teraz wiem,że Artur mnie słucha :P
Tydzień temu mówiłam mu,że chciałabym jechać nad jezioro.
Nie było tam nikogo.
Tylko my.
Pod wieczór zaczęliśmy się zbierać do domu.
Po drodze spadł Arturowi łańcuch.
Poradził sobie z tym dość szybko.
Niestety był cały uwalony.



Pojechaliśmy do jego domu.
Jego mama dostała od niego zamówienie na kurczaka z rożna.
Smakowity był.
Taki chrupiący :P
Posiedzieliśmy jeszcze trochę u niego w pokoju.
Koło 23 poszedł mnie odprowadzić do domu.
Nie mogliśmy się rozstać.
Trochę to trwało.


Było cudownie...

Dziękuję Kochanie :**


Głosuj (0)

ewiczka 6/06/2010 22:12:24 [komentarzy 3] Komentuj

Ciacho!



To chyba te ciasteczka postawiły mnie na nogi.
Czuję się o wiele lepiej.
Zaraz zabiorę się za pisanie obiecanej wam wcześniej noty.
:P


Głosuj (0)

ewiczka 6/06/2010 19:08:36 [komentarzy 2] Komentuj

:P


Głosuj (0)

ewiczka 6/06/2010 16:55:39 [komentarzy 0] Komentuj

Głowa!

Jakoś dzisiejsza notka późno się pojawia.
Wcześniej nie miałam czasu.
Musiałam wyjść z Fafikiem na spacer.
Potem przygotować obiad.
No i pozmywać.
Teraz idę ubić śmietanę.
Kupiłam babeczki.
Będą smakowite.
Nie mam na nic siły.
Czuję,że głowe coś chce mi rozerwać.
Wiem,że mówiłam,że opisze wam mój wczorajszy dzień.
No i tak zrobie.
Tylko później.
Jak skończe te babeczki to się położę.
Tabletki nie pomagają.
Może sen pomoże.


Głosuj (0)

ewiczka 6/06/2010 14:51:38 [komentarzy 0] Komentuj

Powrót!

Właśnie wróciłam.
Wiem,że troszke mi to zajęło...
Ale naprawde było cudownie.
Aż żal się było rozchodzić.
Powiedziałabym wam coś więcej na ten temat,ale mi się nie chce.
Zrobie to jutro.
Teraz idę pod prysznic.
Potem się położę.
Wstanę dopiero jutro o 11.
I wtedy właśnie do was napiszę.

Dobranoc :*


Głosuj (0)

ewiczka 5/06/2010 23:51:06 [komentarzy 1] Komentuj

A.

Dziś znów spotkam się z Arturem.
Sami.
Tylko we dwoje.
Nie pamiętam kiedy tak ostatnio było.
Zawsze byliśmy z kimś.
Ciekawe co będziemy robić.
Mam wziąć rower.
Pewnie gdzieś pojedziemy.
O 20 mamy iść do niego.
Ariel chce już powiedzieć mamie.
Jakoś się niezręcznie czuję w tej sytuacji.
No po co ja tam?
Przecież to rodzinna sprawa.
Powinni sami to załatwić.
Takie jest moja zdnie w tej sprawie.
Szykuje się miły czas. 
 
Do zobaczenia później!


Głosuj (0)

ewiczka 5/06/2010 16:20:30 [komentarzy 1] Komentuj

Pobudka!

Jak ja ni lubię jak mnie ktoś budzi...
Cały dzień mi psują.
Zaraz muszę jechać po ziemniaki.
Skończyły się.
I dopiero teraz zauważyli.
Matko...
Muszę się wziąć w garść i jechać.
Co ja będę robić potem?
Nie wiem.
Poważnie.
Pustkę w głowie mam.
Tak dzisiaj cieplutko.
Może pójdę na ogród.
Poopalam się.
Pracować dziś nie będę .
Bolą mnie ręce.
Mogą zapomnieć.
Kurde...
Mój sąsiad mnie wkurza.
Kupił ścigacza i mi pod oknem warczy.
Zaraz mu krzywdę zrobie.
Niech sobie gdzieś jedzie a nie ludzi wkur*wia
Jeszcze niech sobie bardziej przygazuje.
Jakbym go w dupe kopła to by się opamiętał.


Głosuj (0)

ewiczka 5/06/2010 11:54:28 [komentarzy 2] Komentuj

Sen!

Chyba się będe kładła.
Nie chce mi się już siedzieć przed kompem.
Od 3 dni mam problem z wstawaniem.
Śpię do 11.
A najlepsze jest to,że i tak czuję się nie wyspana.
Im dłużej śpie tym bardziej nie chce mi się wstać.
Czy nie powinno być inaczej?
Sama nie wiem.
Wczoraj miałam dokończyć książkę.
Jakoś nie dałam rady.
Postaram się to zrobić dziś.
Do poniedziałku mam czas.
Mam wrażenie,że dziś jest sobota.
Chciałam jutro do kościoła iść.
Fajnie...
Dobrze,że zaczaiłam.
W sumie może mp3 i pójdę do tego kościoła jutro.
Mniej ludzi będzie.
Coś się wymyśli.
Do jutra jeszcze sporo czasu :P
Ważne,że wogóle dojdę.
Musze swojego słowa dotrzymać.

Dobranoc :*


Głosuj (0)

ewiczka 4/06/2010 23:04:31 [komentarzy 2] Komentuj

Ariel i Justyś!

Powiem wam,że było nawet przyjemnie.
Ariel faktycznie troszke czeka z powiadomieniem rodzinki.
To już czwarty miesiąc.
Justyna to spoko laska.
Już na samym początku znalazłyśmy wspólny język.
Ariel też spoważniał.
Dogadywałam się z nim.
Nawet fajny jest.
Zmieniam zdanie na jego temat.
Szwagier mi się udał :P
Jest PRAWIE tak fajny jak jego brat.
Poprosili nas,żebyśmy byli przy rozmowie z jego rodzicami.
Nie wiem po co.
I tak już wszystko widać :P
Powiedział,że jak będziemy w podobnej sytuacji to też nam pomoże :P
Zgodziliśmy się.
Nie wypada odmówić.
Czyli jutro czeka mnie kolejna tajna misja.
Artur prawie się Justynie na USG wprosił.
Wypytywał się o takie szczegóły,których nawet ona nie zna.
Przejął się rolą wujka.
Ariel powiedział,że ma kase szykować,bo chrzesnym będzie :P
No no :D
Z kim ja chodzę :D
Jutro mam zamiar spędzić z nim całe popołudnie.
Ostatnio jak się z nim widuję to zawsze ktoś jest z nami.
No co to ma być.
Zero prywatności :P
Ale jutro to nadrobimy :D


Głosuj (0)

ewiczka 4/06/2010 21:30:14 [komentarzy 0] Komentuj

Pokuta!

Wcale nie było tak źle.
Ksiądz się chyba śpieszył.
Nawet nie zdążyłam całej formuły powiedzieć.
Miałam zacząć od grzechów.
Dostałam jako pokutę Ojcze Nasz.
Wcale nie tak dużo.
Mam nadzieję,że nie zapomnę odmówić.
Teraz czekam na nich.
Zaraz powinni być.
A dziewczyna Ariela ma na imie Justyna.
No...
Zobaczymy jak to będzie :P


Głosuj (0)

ewiczka 4/06/2010 17:55:12 [komentarzy 0] Komentuj

Spowiedź!

Teraz szykuję się do spowiedzi.
Wcale nie mam tak dużo grzechów.
Chyba z 4.
Ja jestem grzeczna :P
Mam nadzieję,że nie da mi żadnej litani.
Po spowiedzi przyjdę do domu.
Napiszę zresztą.
Artura brat mają być u wuja,więc przyjda po mnie.
Razem pójdziemy po tą laskę.
Musze się dowiedzieć jak ona ma na imię,bo jeszcze nie wiem.
W planach mamy pójście do pizzeri.
Znów pizza....
Chyba mi się już zbrzydła.
Heh
Nie wyobrażam sobie tej rozmowy.
Ja nigdy o nic takiego bym nikogo nie poprosiła.
Kurde...
Musze byc miła.
Musze się z nim polubieć.
Przecież się  kochać nie musimy.
Wypada mieć dobre stosunki.
Może Ariel zmienił się.
W końcu będzie ojcem.
Wszystko się okaże.
No to idę.
Ksiąc nie będzie za mną czekał :P


Głosuj (0)

ewiczka 4/06/2010 15:38:33 [komentarzy 0] Komentuj

Klub Lewych Rąk Kuchennyk :P

Informuję,że 04.06.2010 o godzinie 12:42 został założony Klub Lewych Rąk Kuchennyk :D
Jak sama nazwa wskazuje jest to klub przeznaczony dla osób,które nie potrafią gotować.
Możemy się w nich chwalić porażkami kulinarnymi :P
Głównymi inwestorami i założycielami tego Klubu są:
1. Ewa z www.ewiczka.blog4u.pl
2. Tośka z www.nic.wjo.pl

Życzcie nam powodzenia :P


Głosuj (0)

ewiczka 4/06/2010 13:18:28 [komentarzy 0] Komentuj

Piątek!

Dziś jest piątek.
Dzień sprzątania.
Zaraz się za to zabieram.
Nie chce mi się.
Jak zwykle zresztą.
Po obiedzie jadę  z mamą do miasta.
Może coś jeszcze dobiorę Robertowi.
Jakąś gruchawkę czy coś.
I oczywiście coś dla Grzesia kupię.
Koło 16 idę do spowiedzi.
O 18 widzenie z Arturem i jego bratem.
Koło 21 może 22 będę w domu.
Zależy jak sie wszystko potoczy.
Chyba o niczym nie zapomniałam.
Jak widać cały dzień zaplanowany.
Nie często tak u mnie jest.
Przeważa nuuuda.
Choć jej nie cierpię.
Taki mały, wredny, nieproszony gość.
Jak sie doczepi to już nie chce odejść :D
Dokładnie tak jak mały głód :P
Heh
Mały głód i Wielka nuda...
No no...
Może coś z tego będzie :P


Głosuj (0)

ewiczka 4/06/2010 11:23:29 [komentarzy 6] Komentuj

Władza!

Dzisiejszy wieczór spędziłam bardzo miło.
Młody pożyczył od kolegi Epokę Lodowcową 3.
Zasiedliśmy razem z mamą i nim i oglądaliśmy.
Nadal twierdzę,że Sid żądzi.
Ten to się udał.
Ciekawe kto go stworzył.
Jaja były.
Czasem tak trzeba.
Teraz się będe kładła.
Chce doczytać do końca książkę.
W poniedziałek ją oddam.
Nie będę jej przetrzymywać przez wakacje.
Zresztą ktoś mógłby odświeżyć naszą bibliotekę.
Prawie żadnej nowszej książki nie ma.
Same starocie.
Co się o coś zapytam to stale nie ma.
A potem się dziwią,że mało czytelników.
Skoro nie ma co czytać to nic w tym dziwnego.
Sporo można by zmienić w tym mieście.
Niech mnie tylkodo władzy dopuszczą.
Ja im pokaże...
Wtedy to by się żyło.
Nie to co teraz.
Kosmos :P

Dobranoc


Głosuj (0)

ewiczka 3/06/2010 22:42:50 [komentarzy 4] Komentuj

Arturek!

Dzisiejszy dzień był nawet przyjemny.
Spotkałam się z Arturem.
Poszliśmy razem na lody.
Dzisiaj było ciepło.
I szybko się topiły.
Polizałam go a on mi spadł.
Prosto na spodnie.
Zrobiła się plama.
Artur skoczył do sklepu i kupił husteczki nawilżające.
Mogliśmy dalej spacerować.
Długo rozmawialiśmy na temat jutrzejszego spotkania z jego bratem.
Okazało się,że zależy jemu na naszym poparciu.
Jego dziewczyna jest w ciąży.
Boi się reakcji rodziców.
Chce,żebyśmy się za nim wstawili.
Szczerze wątpie,żeby nasza opinia coś pomogła.
Zresztą nie wydaje się,że ich rodzice nie będą zadowoleni.
Będzie dobrze.
I kolejne małe dziecko.
Artur chce poznać Roberta.
Nawet już wszystko ustalił z Kasią.
W sobotę, za tydzień, mamy zabrać Grzesia i Roberta na spacer.
Zaraz po karmieniu,więc można trochę pochodzić.
No nie wiem czy to dobry pomysł.
A jak się nam rozpłacze?
Jakoś sobie chyba poradzimy.
Jakby co to Grześ nam pomoże :P
Nigdy nie myślałam,że Artur tak lubi dzieci :D


Głosuj (0)

ewiczka 3/06/2010 19:56:30 [komentarzy 6] Komentuj

Boże Ciało!

I byłam na tej procesji i mszy.
Myślałam,że się nigdy nie skończy.
Najlepsze jest to,że nie musiałam słuchać księdza.
Nagłośnienie było tak zesrane,że było słychać tylko pisk.
Całą procesję zaczynałam się w młodego.
A to go za kaptur ciągłam.
Potem się o niego opierałam.
Na końcu to nawet mu masaż zrobiłam.
Co to nuda zrobi z człowiekiem.
Przez to wszystko odnoszę wrażenie,że dziś jest niedziela.
Dziś Artur wraca od cioci.
Może się spotkamy.
Nie wiem jeszcze.
Zależy o której wróci.
Stwierdził,że jeszcze nigdzie się tak nie wynudził.
Można z tego wnioskować,że bawił się wspaniale.
I napewno będzieByli tam jego kuzynowie.
Nieźle dali sobie w kość.
Pewnie dlatego się nie odzywał.
Ich to trzeba pilnować.
Gorzej niż dzieci.
Z takimi się nie dogadasz.
Jutro mam się spotkać z Arturem, jego bratem i jego dziewczyną.
Nie mam na  to ochoty.
Może chociaż ta laska będzie fajna.
Jak nie to nie wiem co zrobię.
Muszę zadbać o dobre kontakty ze szwagrem.
Postaram się przynajmniej.
Może nie jest taki straszny :/


Głosuj (0)

ewiczka 3/06/2010 14:54:52 [komentarzy 5] Komentuj

Dobranoc!

W przeciwieństwie do wczoraj, dzisiaj się zasiedziałam.
Oglądałam z rodzinką pare dobrych komedii.
Heh
Były napawdę niezłe.
Okazało się,że dziś muszę iść do tego kościoła.
Cholera...
Nie chcem,ale muszem.
Poświęce się.
Jakoś to przeboleje.
Miałam posprzątać Beniowi.
Zapomniałam.
Zrobie to dziś.
Wiem,że jest święto...
No,ale musze.
Nie może mieć bałaganu.
Do chyba wszystko na dziś.
Życzę Wam
Dobrej Nocy i Udanego Święta.


Głosuj (0)

ewiczka 3/06/2010 00:15:13 [komentarzy 3] Komentuj

Kościół!

Zastanawiam się czy iść jutro do kościoła.
Cholera.
Nie lubię tych całych imprez.
Jeszcze jutro procesja będzie.
To nie dla mnie.
Nie chce iść!
Niestety zostanę zmuszona.
Mama mi żyć nie da.
Chodzić w koło rynku...
I patrzeć jak sypią kwiaty.
Nic specjalnego.
Wolałabym iść na zwykłą mszę.
No,ale przecież to ważne święto. 
Raz w roku mogłabym iść.
Jasne...
Mówiłam,że pójdę w niedzielę i pójdę.
Najpierw muszę iść do spowiedzi.
Ale to w piątek.
Wszystko się jakoś załatwi.
Czas też znajdę.
Teraz nie jestem jakoś specjalnie zajęta.
Wręcz przeciwnie :/


Głosuj (0)

ewiczka 2/06/2010 19:34:05 [komentarzy 0] Komentuj

Miasto!

Zakupy minęły dobrze.
Nawet spotkałam patu znajomych.
Na wagarach byli :P
Przyłapałam ich!
Osz...
Powinnam panu powiedzieć.
Chyba by mnie na toczce wywieźli :D
Kary nie dostałam.
Nawet na mnie nie krzyczeli xD
Tak jakby to musiało być.
No i gitara.
Wpadnę tam za tydzień.
Nie zagoszczę na długo.
Przecież nikt mnie nie zapraszał.
Okazało się,że brat ma skoreliozę.
Czy jak to się tam nazywa.
Wow!
Nawet mi nie przeleciało,że on może coś takiego mieć.
Obiecuję,że będę go mniej biła xP
Kupiłam Robertowi body.
W piątek wybiorę się po jakąś zabawkę.
I paczkę.
Chyba wystarczy nie?
Nie mam tak dużego budżetu.
A muszę coś jeszcze Grzeniowi kupić.
Nie mogę dzieci wyróżniać :P


Głosuj (0)

ewiczka 2/06/2010 16:22:29 [komentarzy 0] Komentuj

Dzień Dobry!

Pierwszy raz od dawna spało mi się tak dobrze.
Aż nie chciało mi się wstawać.
Teraz pójdę uszykować sobie jakieś śniadanie.
Potem jedziemy z bratem do lekarza.
Ja się zabiorę i wskocze na jakieś zakupy.
Powinnam siedzieć w szkole i się uczyć.
Mój pobyt w domu to samowolka.
Powiedziałam,że do szkoły nie pójdę i nie poszłam.
Wiem,że teraz będe wysłuchiwać kazania.
Może nawet dostanę karę.
Któż to wie.
Naprawde nie mam chęci iść do szkoły.
Dlaczego nie wszyscy to rozumieją?
Czy oni nie pamiętają niczego jak byli w moim wieku?
Powinniśmy się rozumieć.
Bez słów.


Głosuj (0)

ewiczka 2/06/2010 09:26:50 [komentarzy 2] Komentuj

Oswajanie!

Dziś rychło pójdę spać.
Położę się punktualnie o 22.
Poczytam trochę.
O 23 powinnam już spać.
Mam ochotę na sen.
Chyba pierwszy raz od dłuższego czasu.
Mam nadzieję,że we wakacje tak nie będzie.
Musze zrobić wszystko,żeby to były moje najlepsze wakacje.
A wy macie w tym swoje zadanie.
Musicie mi w tym pomóc.
Jeśli wasze pomysły na wakacje będą dobre...
To ja będę z nich czerpać inspiracje na moje.
Tak więc wszyscy będą zadowoleni.
I ja i wy.
Będę się starać,żeby Grześ był na wakacjach u mnie.
Nie wiem czy się to uda.
Teraz osfaje się z bratem.
Może w sierpniu będzie dobrze.
W końcu to nie zwierze :P


Głosuj (0)

ewiczka 1/06/2010 21:59:04 [komentarzy 1] Komentuj

Spacer!

No no :P
Dziś się pośpieszyła.
Siedziała tylko godzinę i 15 minut.
Chyba się śpieszyła.
Ja idę się przejść z moim Psem.
Dawno tego nie robiłam.
Zobacze sobie jak się zmieniło osiedle.
Może spotkam kogoś znajomego.
Któż to wie.
Jutro też do szkoły nie idę.
Jadę na zakupy.
Może właśnie jutro kupię coś Robertowi.
I oczywiście Grzesiowi.
Jak znajdę czas to się rozejrzę.
Wystawianie ocen jest 11 czerwca.
Nie wiem po co tak szybko.
Siedzimy zaś do 25 i się nudzimy.
Nie ma już żadnych lekcji.
A jak nie ma lekcji to nie ma też uczniów.
Taki łańcuch.
Po co chodzić i nic nie robić?
Można to samo zrobić w domu.


Głosuj (0)

ewiczka 1/06/2010 20:45:56 [komentarzy 0] Komentuj

Natalucha!

Jest dokładnie tak jak wam mówiłam.
Napatrzyłam się na te filmy i przyszłam.
Zaraz przyjdzie do mnie Natt.
Chce złożyć zamówienie z Avonu.
Ma własny dostęp,ale jej wspaniały brat nie chce jej wpuścić.
Dobrze,że u mnie to ja jestem tą starszą.
Znając ją to długo to  wszystko zajmie.
Musi jeszcze sobie pogadać.
A przy okazji się gdzieś zaloguje.
Popatrzy.
Wiadomo.
Cała Natt.
Musi korzystać.
Mi to wcale nie przeszkadza.
Przynajmniej nie jestem sama.
Muszę pamiętać,żeby oddać jej bluzę.
Zostawiła ją tu ostatnio.
Przychodzi po nią,ale wychodzi bez niej.
Za szybko czas płynie.
Napiszę jak pójdzie :P


Głosuj (0)

ewiczka 1/06/2010 19:14:36 [komentarzy 1] Komentuj

Czas!

Teraz będę oglądać Dlaczego Ja?.
Potem 10 minut Majki a na koniec Pierwszą Miłość.
Do 19 mam czas zaplanowany.
Potem pewnie pojawię się tutaj.
Nie ma nic innego do roboty.
Nigdzie n ie wychodzę.
Nie chce mi się.
Pogoda do bani.
Po co mam moknąć.
Lepiej w domu posiedzieć.
Napiszę sobie do znajomych.
Pogadamy.
I jakoś czas minie.
Napiszę też do Artura.
Nie wiem co dziś u niego.
Nie dawał znaków życia od rana.
Pojechał gdzieś do rodziny.
Mógłby wrócić.
Mamy wolne.
Możemy się spotkać.
No,ale zobaczymy.
Przyjechał jego brat.
Nadal go nie lubię.
Pewnie będę miała z nim styczność.
Muszę się opanować.
Musi mnie do rodziny przyjąć.
Szczerze to nawet nie wiem czy on wie,że jestem  z Arturem.
07.06.2010 będą 2 miesiące.
Dopiero.
Mam wrażenie,że to już z rok.
Czas wolno biegnie.
I dobrze :P
Nie postarzeję się tak szybko :D


Głosuj (0)

ewiczka 1/06/2010 17:09:53 [komentarzy 1] Komentuj

Zakupy!

Obiad można uznać za udany.
Nikt się nie otruł.
Nie zauważono,żadnych skutków ubocznych.
Potem pojechałyśmy ponownie do miasta.
Zakupy i takie tam duperele.
W sklepie sprzedawczyni poprosiła mnie,żebym poszła jej
zapłacić za coś tam.
Dała mi kase.
Nic się nie przejęła tym,że się nie znamy ani nic.
A gdybym ją tak okradła?
Może się nie bała,bo zostawiłam mamę pod zastaw.
Kto ją tam wie.
Może jakbym nie wróciła...
to sprzedałaby ją za grosze do jakiejś agencji towarzyskiej.
O matko!
Dobrze,że wróciłam.
Mama powinna być mi wdzięczna.
Z obiadem dałam się przegłosować.
Z kolacją tak łatwo nie będzie.
Ja już coś wymyślę.
W sobotę mamy zrobić grila.
Mam Artura zaprosić.
Nie no...
Znów obiadek rodzinny?
Mam nadzieję,że będzie padać.
Teraz będę robić nic.
Naprawdę.
Wyłączę się na godzinę od całego świata :P
Żartuję :P
Nie umiem tak.
Już niedługo urodziny Artura.
27.06.2010
Postarzeje mi się :P
Dziadek Artur.
Teraz myślę nad prezentem.
Dziwne pomysły przychodzą.
Nic normalnego.
Do tego czasu to chyba coś z sensem przyjdzie mi do głowy :P


Głosuj (0)

ewiczka 1/06/2010 16:05:30 [komentarzy 0] Komentuj

Spotkanie!

Wróciłam z mamą z miasta.
Były takie kolejki,że szok.
Stwierdziłyśmy,że nie będziemy czekać.
Pojedziemy później.
Powinni z rana zatrudniać dodatkową obsługę.
Odwiedziłyśmy dziadka.
Wracając do domu zobaczyłam A.
Nie chodzi mi o Artura.
Jeju jak on się zmienił.
Jeszcze pare miesięcy temu jego widok przypominał mi sytuacje,
o których lepiej zapomnieć.
Dzisiaj zaczęłam się legalnie śmiać.
Dobrze,że byłam z mamą.
Nie wzięli mnie za głupią.
Albo nienormalną.
Albo za jedno i drugie.
Teraz idę pomóc przy obiedzie.
Serwujemy naleśniki.
Osobiście wolałam placki ziemniaczane,ale zostałam przegłosowana.
Za to jutro już muszą być placki.
Nie dam się.
:D


Głosuj (0)

ewiczka 1/06/2010 13:10:56 [komentarzy 3] Komentuj

Dzień Dziecka!

Jaki dziś uroczy dzień.
Nie często się taki zdarza.
Życzę Wam wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka
Hehe
Mamie i Tacie też złóżę.
Przecież oni jeszcze swoich rodziów mają.
Też są dziećmi.
Za jakieś półtora godziny pójdę złożyć podanie.
Będzie wesoło.
Potem jadę z mamą na zakupy.
Dzień wypłaty :P
Trzeba szaleć.
Ale na samym początku muszę umyć głowę.
Mam takie dziwne włosy,że jak wyszuszę je to wyglądam jak mokra  kaczka.
Ehh...
Muszę sobie jeszcze drugie podanie załatwić.
Złóżę i do technikum i do liceum.
A potem się pomyśli.
Chyba mnie przyjmą nie?
Mam taką nadzieję.
Technikum Obsługi Turystycznej...
No nie wiem czy właśnie tam chcę iść.
Pomyśli się.
Teraz mykam :P
Idę życzenia poskładać ;P


Głosuj (0)

ewiczka 1/06/2010 09:38:31 [komentarzy 2] Komentuj