Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
ewiczka Ewa i kropka.

Dobranoc!

Dobranoc wszystkim:*
Wieczór udany.
Szczegóły jutro! :*

ewiczka 31/03/2010 21:44:22 [komentarzy 0] Komentuj

Znowu Artur!


Zaraz lecę na pizzę. Dostałam zaproszenie od Artura i jego kumpla. Ten chce zarywać do mojej kumpeli Wiki,więc poprosił Artura,żebym z nią przyszła a potem mamy się zmyć. Kurde ostatnio jestem ciągle z Arturem...Muszę zmienić towarzystwo.
On jest taki krejzolnięty,że szok. Nie idzie z nim wytrzymać bez śmiechu.
Następnego zaproszenia nie przyjmę. Ciągle nie można jeść pizzy. No bez przesady. Wszystko jest szkodliwe w dużych ilościach.
Na końcu się roztyję :P

ewiczka 31/03/2010 19:47:11 [komentarzy 0] Komentuj

Nowa przyjaźń kosztem starej?

Cześć! Ostatni dzień w szkole. Fajnie. Lubię święta. :D
Nie muszę chodzić do szkoły i się zanudzać...
Ostatnio jakoś oddaliłyśmy się od siebie z Martą. Nie znajduje dla mnie czasu. Martwi mnie to.
Zawsze choć jeden raz w tygodniu spotykałyśmy się a teraz ona się zmieniła. Nowe towarzystwo i nowe zachowania. Czasem idę z nią do szkoły,ale nie mamy o czym rozmawiać. Zaczyna temat,ale nie chce go dokończyć. Nie wiem co się dzieje.
Staram się,żeby było jak dawniej,ale bezskutecznie jak widać.
Wszystko się zaczęło od czasu,gdy bliżej poznałam Artura. Wiem,że on się jej podoba,ale z mojej strony to tylko przyjaźń. Mówiłam jej to zawsze. Widziałam jaka była zła i jak starała pokazać mi,że przyjaźń z chłopakiem nie jest możliwa.
Wiem również,że pisali ze sobą. Chciała z nim chodzić,ale Artur powiedział,że jest już zakochany i będzie starał się być ze swoją miłością.
Ani on,ani ona nie chcieli mi powiedzieć o kogo chodzi,ale od tego czasu Marta się ode mnie odsuwa.
Jak to naprawić?

ewiczka 31/03/2010 17:12:29 [komentarzy 3] Komentuj

Dziękuję Wszystkim!

Zawsze miałam to zrobić,ale jakoś zawsze wylatywało mi to z głowy. Chciałam podziękować wszystkim, którzy zaglądali choć raz na mojego bloga i przyczynili się do tego,że po 3 miesiącach mam już taką dużą liczbę odwiedzin.
Naprawdę miło jest wiedzieć,że wszystko co piszę nie jest tylko dla mnie. Dzięki wszystkim,którzy zostawili miły komentarz i tym co zostawili mniej miły.
Wszyscy pomagacie mi w dalszym moim życiu. Gdy czytam wasze blogi znajduję sytuacje,które sama teraz przeżywam i pomagają mi w rozwiązaniu moich problemów.
Jestem bardzo zadowolona z tego,że mogłam założyć tego bloga. Nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niego. Zawsze staram się mówić wam o wszystkim co wydarzyło się w moim życiu.
Czasem są to sytuacje,które was interesują a czasem nie. Takie są moje dni. Oczywiście mogłabym to wszystko ubarwić dodając wymyślone historie,ale czy o to chodzi?
Ten blog ma wyrażać mnie. Przedstawia jaką jestem osobą. Nie chcę was kłamać.
Teraz to wszystko jest częścią mojego życia i dobrze mi z tym.

ewiczka 30/03/2010 21:17:23 [komentarzy 2] Komentuj

Zakupy!

Zanudziłam się ma śmierć dzisiaj? O nie. Od rana łaziłam po sklepach i szukałam jakiś fajnych ciuszków. Znalazłam zajefajna bluzkę. Kupiłam siwą,bo wydawała mi się najładniejsza. Do tego zainwestowałam w śliwkową kurteczkę wiosenną. Jest zajebista. Zupełnie przy okazji trafiłam na spodnie. Czarne...już dawno takich nie miałam.
Potem same dodatki. Drugi w tym miesiącu tusz do rzęs,opaska do włosów w kolorze czarnym,kolczyki i pasek do spodni. Straciłam ok. 300 złotych.
Rozwaliłam swój budżet. I wyślij taką na zakupy...
Porażka totalna.

PS:Dla wszystkich czytelniczek specjalne pozdrowienia i całusy od Artura. :**************

ewiczka 30/03/2010 19:53:32 [komentarzy 1] Komentuj

Kochanie....

Wiem,że zaniedbałam was przez ostatnie dni. Naprawdę nie miałam zbytnio czasu na blogowanie. Nawet do szkoły nie chodziłam. Dzisiaj też zostaję w domu.
Opowiem wam historię,która wcale nie jest śmieszna.
Pisałam z Arturem. Gadaliśmy sobie o wszystkim i o niczym. Odpisywałam mu z numeru mojej mamy,bo miałam tylko 10 gr. na koncie. Jakoś wyszło że zaczęliśmy sobie słodzić. Kochanie,kochana itp. Mówiłam mu o bierzmowaniu i zapytałam się o biskupa a on odpisał:
Kochanie chciałbym się już z tobą kochać
Pech chciał i przeczytała to moja mama. Zdaję sobie sprawę co ona sobie pomyślała. Nie wiem co mu odpaliło. Odpisałam mu,że się ubawiłam po pachy i to,że moja mama to przeczytała.
Odpowiedział mi,że to dobrze,bo w końcu zna prawdę a dla niego to wcale nie było zabawne.
Ten koleś mnie ostatnio rozwala. Zupełnie mnie zaskakuje. Nie wiem co mu się stało. Nie nadążam za nim.

ewiczka 30/03/2010 08:14:33 [komentarzy 2] Komentuj

Bierzmowanie i po bierzmowaniu!

I już po wszystkim. Wszystko poszło dobrze. W trakcie obcierał mnie but,więc nie czułam się komfortowo. Wróciliśmy do domu ok. 20. Zaprosiłam babcię i dziadka oraz świadkową z niedoszłym świadkiem. Małego nie wzięli,bo jest chory. Nie robiłam hucznej imprezy. Nie było a to czasu. Tata musiał iść do pracy. Razem z mamą postanowiłyśmy,że zaprosimy ich w sobotę i zrobi się coś bardziej wesołego.
Przyznaję się bez bicia,że miałam stracha. Nie wiem czemu,ale moja wyobraźnia wymyśliła sobie biskupa jako: wysokiego bruneta w okularach i takiego chuderlaka. W realu było zupełnie inaczej.
Nie było żadnej wtopy w kościele. Nikt się nie przewrócił ani nie pomylił.
Rozbawiło nas wszystkich podziękowanie dla księdza proboszcza. Ten się cieszył jak nienormalny. Nic nie zrobił do naszego bierzmowania. Wszystkim zajmowała się katechetka i ksiądz wikariusz i to im trzeba było podziękować.

ewiczka 30/03/2010 07:58:55 [komentarzy 0] Komentuj

Bierzmowanie!

Jeszcze pare godzin i już będę po. Mama zwolniła mnie z 4 ostatnich lekcji. Muszę iść kupić sobie bluzkę. Kurde chyba mam stresa. Goście się zaczną zjeżdżać. Świadkowa w ciąży i miała problem z dobraniem ubrania. Totalny odlot.
Dobra lecę będę wieczorem :*

ewiczka 29/03/2010 10:51:35 [komentarzy 1] Komentuj

Znowu ja!

Cześć! Wróciłam właśnie z mojego urlopu. Mam nadzieję,że Artur was niczym nie uraził. Jeśli tak to przepraszam w jego imieniu.
Może on wydawał się tutaj takim pewnym siebie cwaniakiem,ale w rzeczywistości wcale taki nie jest. To znaczy jest pewny siebie,ale nie taki przemądrzały.
Moja sobota minęła jak każda inna. Najpierw zrobiłam zakupy i odpisałam lekcje a potem poszłam się spotkać z Kamilem. Na początku nie wiedziałam o czym z nim gadać. Nic nie mówił tylko siedział i się uśmiechał. Potem jakoś się temat nawinął i było spoko. To co Artur o nim pisał nie było dla mnie zaskoczeniem,bo sam mnie o tym poinformował. Nie wiem o co mu chodzi :/
Po spotkaniu z Kamilem,spotkałam się z Arturem. Musiałam...Tak bardzo nalegał,więc się zgodziłam. Byłam w szoku. Przyszedł i miał piękną czerwoną różę. Zaprosił mnie na pizzę. Spędziliśmy miło wieczór i poszliśmy się przejść. Tam dostałam propozycję noclegu w domu u jego wujka. Mieliśmy tam zostać sami co nie bardzo mi się podobało,więc powiedziałam mu,że pod warunkiem,że będę mogła urządzić tam imprezę. Zgodził się. Zaraz znalazłam ekipę i na 21 wszyscy byli gotowi. Niestety wszyscy się rozeszli a miałam nadzieję,że zostaną na noc tak jak ostatnio. Zostaliśmy sami.
Chciałam iść spać,ale nieco podpity Artur mi to uniemożliwił. Zmuszał mnie do rozmowy,choć byłam bardzo padnięta. Jego pytania były tak bezsensowne,że szok.
Obudziłam się rano i pierwszą rzeczą :D jaką ujrzałam był Artur siedzący na foteli i wpatrujący się jak śpię. Zrobiło mi się głupio a on się tylko uśmiechnął. Cały dom już błyszczał. Dopiero teraz spostrzegłam się,że mamy okres,w którym powinniśmy się powstrzymać od zabaw. Dobrze,że nie było muzyki. Tzn. była,ale tak z telefonu,bo prądu nie było.
Dzisiaj idę na gorzkie żale i mszę. Jutro do spowiedzi i bierzmowanie.
Chyba mam stresa :D
A Artur idzie w procesji z darami :D

ewiczka 28/03/2010 14:09:14 [komentarzy 1] Komentuj

Ostatnie pożegnanie!

Ewa jeszcze śpi,więc chciałem skorzystać z okazji i pożegnać się z wami. Naprawdę będę miło wspominał te historię.
Zaraz oddam Ewie hasło i powróci do was.
Wczoraj wieczorem została u mnie na noc. Niestety nie byliśmy sami. Mogłem się tego spodziewać.
Wzięła mnie na zakupy. Kupiliśmy sporo żarcia i picia. Zaprosiła gości i rozpoczęła imprezę. Znowu jestem trochę przepity,ale nie tak jak ostatnio ;)
Do 1:30 byliśmy całą ekipą,ale potem zostaliśmy sami. Oglądaliśmy telewizję i rozmawialiśmy. Wstyd się przyznać,ale nie dałem jej spać. Męczyłem ją ogromem pytań.
Po jakichś 2 godzinach oboje już spaliśmy. Chyba nie jest ze mną aż tak źle,bo sam posprzątałem cały dom. Jak patrzę jak Ewka śpi to mi się śmiać chcę. Idę przygotować śniadanie.
Musze się wam pochwalić,że robię pyszną jajecznicę :D
Zapraszam :*
Do zobaczenia w przeszłości.
ArTuRo

ewiczka 28/03/2010 09:38:37 [komentarzy 0] Komentuj

Frajer!

Zaraz będę leciał na spotkanie. Raczej przestała już gadać z tym przydupasem...Naprawdę nie wiem co ona w nim widzi. Chyba jej to dzisiaj powiem,tak po przyjacielsku,bo zresztą i tak to przeczyta.
Zabieram ją dzisiaj na pizzę. Pogadamy i złożę jej tą propozycję. Mam nadzieję,że zarówno ona jak i jej rodzice się na to zgodzą. Jak nie to wykorzystam swój wrodzony urok osobisty i moją wysoką inteligencje :D
Przecież jej nic nie zrobię. Wiem,że to może wydawać się dziwne,że zostaniemy sami,ale naprawdę liczę się z Ewy zdaniem i nie robię nic na siłę. Jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi ze stażem 10 letniej znajomości.
Jest dla mnie jak siostra.
Będę kończył,muszę jeszcze poszukać coś w szafie czym ją zauroczę,postawić włosy i chcę jej kupić różyczkę. Spotkamy się w parku. Będzie taki wspaniały nastrój. Musze pokazać temu frajerowi jak się postępuje z kobietami i niech się od niej odczepi.
Kurde nie jestem zazdrosny, tylko go nie lubię. A to tak dla wyjaśnienia jakby ktoś miał wątpliwości co do moich uczuć. :D

ewiczka 27/03/2010 18:52:14 [komentarzy 0] Komentuj

Nocka!

Zaraz idę na pyszny obiadek,który ugotowała mi moja mamusia. hehe Wiecie co...Ewa była umówiona dzisiaj z tym Kamilem jakimś... Nie lubię go...
Nie chciała się ze mną przez niego spotkać...Nie rozumiem tego...Przecież ja jestem lepszy od niego... Na szczęście zgodziła się ze mną spotkać wieczorem...Spróbuję ją namówić na nocleg u mnie. Mój wuja mieszka dwa domu dalej a dzisiaj wyjeżdża a ja będę mu kwiatki pilnował,więc możemy spędzić tę noc razem.
Nie wiem czy się zgodzi,ale będe bardzo się starał.
Muszę jej podziękować i to bardzo a to będzie dobra okazja :D


ewiczka 27/03/2010 11:59:29 [komentarzy 1] Komentuj

Pan Popularny!

Co tam u was słychać? Wiecie jak mi trudno się będzie z wami rozstać? Tak was polubiłem,że chyba założę własnego bloga.
Normalnie odkąd jestem tutaj odwiedziny tego bloga podskoczyły o całe 40 osób :D
Jaki ja jestem popularny :P Mam nadzieję,że nie namieszam i Ewuś się na mnie nie obrazi :D
Wiem,że czyta posty,które dodałem,ale nie może nic zmienić,bo zmieniłem hasełko.
Muszę wam powiedzieć,że kiedyś z nią byłem. Byliśmy takimi dzieciakami,ale miło wspominam ten czas. Ostatnio bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Nie wiem czyja to jest zasługa,ale większości moja :D
Cieszę się z tego,że mogłem jej pomóc. Ona jest wspaniałą osobą i zasługuje na należyty szacunek.
Nie poznałem nigdy takiej dziewczyny jak ona,choć pewnie jest ich więcej.
Dziękuje ci kochana za wszystko :*
Jesteś teraz częścią mojego życia. Pierwszą prawdziwą przyjaźnią.
Dzięki!

ewiczka 27/03/2010 11:10:57 [komentarzy 0] Komentuj

Moja muza-cd!


Peja!

Moja była to taka barbie!

:D

Moje

Onar

HWDP!

ewiczka 27/03/2010 10:54:58 [komentarzy 0] Komentuj

Moja muza!

Tutaj trochę mojej muzyczki:

Heh

Nie lubiłem na początku,ale z czasem pokochałem.

Laska mi się widzi :D

To się liczy!

Elektro!

ewiczka 27/03/2010 10:51:00 [komentarzy 0] Komentuj

Dzień Artura!

Siema! To ja jestem ten Artur,o którym Ewa mówiła tyle miłych rzeczy :D Widzicie jaki jestem cool?!
Oczywiście żartuję. Nie chcę,żebyście posądzili mnie o zarozumialstwo.
Nawiasem mówiąc to zawsze mam problem z nazywaniem cech :D
Może jakaś ładna laska mi w tym pomoże?;)
Nie robię z tego bloga ofert matrymonialnych tylko proszę o pomoc :D
Dziś o godzinie 24 stałem się pełnoprawnym właścicielem tego bloga.szkoda,że tylko na 1 dzień.
No to może coś o mnie:
Wysoki przystojny brunet z niebieskimi oczami i ciemną karnacją :D
Lubię sobie popić i zapalić. To dwie z 2/3 moich wad :D
Nie będę wam tu przynudzał z rana,bo pewnie jeszcze śpicie,ale pamiętajcie o mnie :P
Artur
PS:Podpisu Ewki nie zmieniałem. Nie chcę u robić dużych zmian.
PS2: Cieszę się,że mogę was poznać.

ewiczka 27/03/2010 07:19:33 [komentarzy 1] Komentuj

Jutro gościem bloga będzie Arturo!

Właśnie skończyłam gadać z Arturem. On jest jedynym człowiekiem,który wie o moim blogu,dlatego zapytał czy jutro mógłby dostać mój login i hasło. Chce zmienić hasło tak abym przez jutrzejszy dzień nie mogła dokonać żadnej aktualizacji. Wszystkie jutrzejsze posty będą jego autorstwa. Wrócę do was w niedzielę. Oczywiście z jeszcze innym hasłem :D
Mam nadzieję,że nie naopowiada wam bzdur :P
Dobranoc :*

ewiczka 26/03/2010 22:32:47 [komentarzy 0] Komentuj

Artur!

I już po spotkaniu. Ostatnie przygotowania zakończone. Z jednej strony się cieszę,ale z drugiej będzie mi tego brakować. Przyzwyczaiłam się już do tego ;(
Siedziałam w ławce przed spotkaniem z Arturem. Nigdy się nie spodziewałam,że on może mi tak pomóc. Z wszystkich moich przyjaciół,Artur najbardziej mi pomógł. Był zawsze kiedy tego potrzebowałam. Doradzał mi,pocieszał mnie i zawsze miał dla mnie czas. Dziękuje mu za to.
JESTEŚ KOCHANY~! ;*
To jest mój pierwszy przyjaciel płci przeciwnej. Szkoda,że dopiero teraz to zauważyliśmy.
Rozmawiamy i plotkujemy jak dziewczyna z dziewczyną. Codziennie utrzymujemy ze sobą kontakt smsowy,albo się widujemy i wiemy co słychać u nas nawzajem.
Cieszę się,że mam taką bliską mi osobę.
Musimy to doceniać :D

ewiczka 26/03/2010 22:05:18 [komentarzy 0] Komentuj

Obrażalski Egipcjanin!

Za 50 minut będzie spotkanie w kościele. I znowu będziemy siedzieć tam do 20.30. To już nudne,ale w końcu to nasze ostatnie spotkanie.
Niedawno szłam do komunii a teraz już bierzmowanie. Jak ten czas szybko mija. Niedługo mi 18 puknie. Stara już jestem a nie wiem co tak naprawdę chcę robić.
Mówię wszystkim,że chce mieszkać w Szwecji. Hah zawsze jakaś odpowiedź. Nie wiem co będę tam robiła. Podoba mi się ten kraj,ale nie wiem czy będę umiała tam mieszkać. Bardzo bym chciała,ale różne są przeciwności.
Pisałam na skypie z tym egipcjaninem co mówiłam o nim jakoś na samym początku założenia mojego bloga. Pokłóciliśmy się. Gadał bzdury i powiedziałam mu,że ma się zamknąć.
Obraził się totalnie. Nawet mnie ze znajomych usunął. Nie wiem co mu odbiło. Zawsze wysłuchiwałam jak bardzo najeżdżał i nabijał się. Wkurzały mnie jego gadki typu,że nie mam jedzenia. Oczywiście żartował,ale ile można.
Wielki obrażalski!
Ja go nie przeproszę. To on zachował się jak dzieciak.

ewiczka 26/03/2010 17:16:27 [komentarzy 0] Komentuj

Video!


Co sądzicie na temat tej piosenki?
Podoba się wam?


ewiczka 26/03/2010 09:21:55 [komentarzy 1] Komentuj

Sny!

Obudziło mnie wrzeszczenie brata. Nie idę do szkoły! Ewucha nie była już 2 dni. A co ja jakiś głupi jestem?! Ona sobie śpi a ja do szkoły łażę. Ja też chcę dwa dni wolne!
On mnie rozbraja. Jak on nie idzie do szkoły to jest dobrze. heh Mały czubek :P
Śniło mi się dzisiaj,że ktoś włamał się na moje gg i pisał do Marty. Obrzucał ją epitetami w moi imieniu.
Nie wiem skąd biorą się sny. Czasem trudno je odróżnić od prawdy a czasem są tak nierealne,że aż straszne :D
Muszę sobie dzisiaj lekcje załatwić. Zrobię i będę miała cały długi weekend dla siebie. :P

ewiczka 26/03/2010 09:05:09 [komentarzy 0] Komentuj

To boli!

Dzień zupełnie zakręcony. Udało mi się namówić rodziców i jutro też zostaję w domu. Dłuższy weekend się szykuje :D
Fajnie sobie tak poleniuchować :D
Byłam z mamą na zakupach i spotkałam Wojtka. Patrzył na mnie tak jak bym mu coś zrobiła.
Wszyscy już wiedzą o naszym rozstaniu. Jego mama nigdy mnie nie lubiła. Nawet jak ostatnio tutaj była nie kryła zadowolenia z naszego rozstania.
Ja przyzwyczaiłam się już do tej myśli,ale to wciąż boli jak cholera. Zwłaszcza kiedy go widzę z Natalią.

ewiczka 25/03/2010 20:15:58 [komentarzy 1] Komentuj

Myśl!


Myśl na dziś

Czym różni się poeta od grafomana?
Zaledwie jednym elementem.
- Jakim?
- Talentem.

(i jak zaśpiewały wiosenne gile:
to by było, psze Państwa, na tyle.
żegnam Was mile.)

Autor: Dziadosz

Tematyka: sztuka Rodzaj: fraszka Klimat: obojętny



Więcej na: Kobieta.pl

ewiczka 25/03/2010 11:37:56 [komentarzy 0] Komentuj

Wolne!

Nie jestem w szkole :D Wczorajsze spotkanie trwało chyba do 21 i nie zdążyłam się niczego nauczyć. Mama zgodziła się zostawić mnie w domu.
Jutro też jest to spotkanie,więc postanowiłam posprzątać swój pokój i odrobić wszystkie lekcje. Całą sobotę będę miała wolną.
Zarezerwowałam ją na spowiedź a wieczorem umówiłam się z Kamilem. To będzie nasze pierwsze spotkanie. Sama jestem ciekawa czy on jest tak fajny jak wydaje się podczas smsowania. Mam nadzieję.
Miłego dnia!

ewiczka 25/03/2010 11:31:52 [komentarzy 0] Komentuj

Aniele!

Zaraz czas wychodzić do kościoła. Właśnie mi się przypomniało,że w środy jest nowenna. Pięknie. Do 20 w kościele. Mam nadzieję,że to jakoś szybko pójdzie. Kurde...
Mam jeszcze do nauczenia się 45 słówek na niemca i jutro praca klasowa z matmy.
Na cmentarzu nikt nic mi nie powiedział :D
Okazało się,że nie jest tak źle jak się spodziewałam. Wystarczyło obmieść pomnik,wsadzić nowe kwiaty i pograbić.

Piosenka o Aniołku :D
Troszkę innym niż tym w kościele :D

ewiczka 24/03/2010 16:50:38 [komentarzy 0] Komentuj

Sprzątać Kościół?!

Zaspałam do szkoły. Szłam na 9. Jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło. Jestem w szoku. Fajnie jest tak zaspać. Wchodzisz a wszyscy się na ciebie patrzą. Mija cię jedna lekcja :D
Nie mieliśmy dzisiaj ostatniej lekcji. I dobrze. Na dworze tak ciepło,słońce grzeje,że nie chce się siedzieć na lekcji.
O 18 mam spotkanie w kościele. W poniedziałek bierzmowanie a my mamy dopiero pierwszą próbę. W piątek już ze świadkami i potem generalna w poniedziałek. Miałam iść kościół sprzątać. Chyba się szaleju najadła ta baba. W kościele jest jakaś sprzątaczka to czemu ja mam ją wyręczać? Niby,że ja będę wyciągała zasmarkane chusteczki i papierki po cukierkach zza ławek i obmiatała pajęczyny. I szła przez miasto z własną miotłą,mopem,szmatą i wiadrem. Chyba sobie kpi. Nie powiem jeżeli bym chciała to bym poszła,ale nie chce. Znam tą sprzątaczkę i nie mogę powiedzieć,ze ona sprząta. Powinna przychodzić raz w tygodniu a ona przychodzi raz w miesiącu i nie widać,żeby sprzątała.
Teraz jadę z mamą na cmentarz. Trzeba trochę ogarnąć. :P

ewiczka 24/03/2010 15:16:30 [komentarzy 0] Komentuj

Zamiana!

Zrobiłam wszystkie lekcje. Miałam tylko jedno zadanie. Chciałam się pouczyć na niemiecki,ale nie miałam jakoś czasu.
Widziałam się tylko przez chwilę z koleżanką z klasy. Ostatnio nie chce mi się z domu wychodzić. Nawet na zakupy.
Dostałam katalog z Avonu i znowu nic nie przypadło mi do gustu. Ostatnio zamówiłam chyba tusz do rzęs. To było jakoś po sylwestrze.
Źle się dzieje. Jakaś spokojna się zrobiłam. Kurde... Muszę wrócić do swojego ciała,bo nie wiem z kim się zamieniłam :D

ewiczka 23/03/2010 20:27:33 [komentarzy 1] Komentuj

(= poniedziałkowo=)

Powrót do domu. Droga przebiegła jako tako. Dowiedziałam się,że 18.03.2010 zmarła babcia mojej koleżanki. Ona była taka fajna. Szkoda,że już jej nie ma :(
Nie lubię pogrzebów.
W szkole nuda. Dostałam 5 ze sprawdzianu z informatyki. Hehe
Wypożyczyłam dzisiaj Wojnę polsko-ruską. Chcę też obejrzeć film.Zapowiada się nieźle.
I zapomniałam co miałam napisać... Jak mi się przypomni to dopiszę :*

ewiczka 23/03/2010 15:04:48 [komentarzy 1] Komentuj

Drzewo!


Przypominam o zaglądaniu i pomoc w dorastaniu mojemu drzewku :D
Dzięki z góry.
Kliknij na link: Drzewko :D

ewiczka 23/03/2010 06:33:15 [komentarzy 1] Komentuj

Wiosennie!

Wiosennie

Tym zalotnym spojrzeniem, wiesz co chcę powiedzieć
szukam nim potwierdzenia dla miłości pierwszej
jej wierzyłam i teraz też chciałabym wiedzieć
co uczyni me serce, gdy przyjdzie raz jeszcze

Była lekkim ciężarem, dziś stokrotnie bardziej
słodkie brzemię do pragnień nieustannie gnie się
nie uwalnia pamięci, choć uczuciem gardzi
czas, co wiosnę bezwzględnie zamienia na jesień

Chociaż blaskiem słonecznym nie wabi tak samo
wiosna, którą witałam miłości zielone
jeszcze raz ją przywołam duszą rozśpiewaną
kiedy budzi się w sercu, uczucia skowronek.


Napisany 2010.03.23

Autor: zofia


Wiersze czerpię ze strony: LINK

ewiczka 23/03/2010 06:29:53 [komentarzy 0] Komentuj

Witam ponownie!


Przepraszam za wczorajszy brak aktualizacji mojego bloga. Nie miałam czasu...Dobra wymówka,ale tak nie było. Nie chciało mi się. Od rana do wieczora zastanawiałam się nad świadkiem. Poczekałam do 16 i zadzwoniłam do wujeczka. Powiedział mi,że nie wie jeszcze wszystkiego na 100%. Zapytał czy mogę podać dwóch świadków do piątku. W razie jak on wyjedzie to zostanie za niego jego małżonka. hehe
Nie wiem czy katechetka się zgodzi. Zapyta się jej. Mam nadzieję,że się uda. Przecież to tylko dwa wyrazy,więc może napisać kiedy będzie miała czas,no chyba,że musi to pójść do proboszcza.

ewiczka 23/03/2010 06:00:20 [komentarzy 0] Komentuj

Dobranoc!

Jutro mam prasówkę. O matko...
W środę spotkanie z księdzem a ja nie mam świadka.
Idę spać bo mój mózg tego nie wytrzymuje.
Dobranoc wszystkim :*

ewiczka 21/03/2010 21:26:24 [komentarzy 2] Komentuj

Na dobry humorek!


A to tak na poprawę humoru :D
Piosenka całkiem całkiem :D
A Jola jak się super rusza.
A wójt ze swoimi ruchami przypomina mi kolegę Artura.
Hahah. Te rączki :D


ewiczka 21/03/2010 20:36:23 [komentarzy 0] Komentuj

Kuzynka Ewa!

Coś niedobrego dzieje się z moim netem. Od południa nie mogłam się połączyć.
Poznałam nowego kuzyna! :D
Ma na imię Piotr. To nowy chłopak mojej kuzynki Natalii. Odnoszę wrażenie,że jest fajny. Już od początku przypadliśmy sobie do gustu. Nasze poznanie było najlepsze.
Cześć. Kuzyn Piotr jestem.
Hej. Kuzynka Ewa.
I brecha oczywiście.
Mam nadzieję,że im się ułoży. Naprawdę do siebie pasują. :D
Powodzenia :*


ewiczka 21/03/2010 20:33:59 [komentarzy 0] Komentuj

Czas na relaks!


Ostatnio przez cały czas szukam muzyki i tylko nią żyję. Cały czas słucham. Bez przerwy.

To działa na mnie strasznie relaksująco. Zapominam na moment o wszystkich problemach i smutkach,które w ostatnim czasie bardzo się zwiększyły.

ewiczka 21/03/2010 13:34:19 [komentarzy 1] Komentuj

Pech?

Wczoraj poranek zapowiadał się całkiem przyjemny. Do czasu...niestety.
Zadzwonił mój wuja,który miał być moim świadkiem na bierzmowaniu i powiedział,że nie chce nic mówić,ale chyba wyjeżdża właśnie w moje bierzmowanie do pracy do Niemiec. Wcześnie mnie o tym poinformował. Jak nie napisałabym mu,że ma przyjechać na spotkanie do do teraz bym nic nie wiedziała. Jestem dosłownie wściekła. Wszystko już zostało podane a on się wykręca.
Tak się nie robi.
Z kolei jego brat pożyczył ode mnie kasę. 15 złotych. Z racji tego,że nie zarabiam zrobiłam sobie mały procent. Miał mi wczoraj oddać 90 złotych. Potrzebuje kasę. Musze się jeszcze okupić a on mi mówi,że za 2 tygodnie. Kurcze wiedział,że potrzebuje tych pieniędzy,ale oczywiście ja mogę poczekać.
W każdym razie nie w tym przypadku. I znowu muszę czekać. Jeden plus to to,że dostanę 130 złotych,ale i tak mi teraz to nic nie pomoże.

ewiczka 21/03/2010 12:55:15 [komentarzy 0] Komentuj

Buciki!

Kupiłam już buty. W sklepie było ich tak dużo,że nie mogłam się zdecydować. Kupiłam coś podobnego to tych,Link,tylko maja kokardę na czubku. Nie tylko różniły się kokardą,ale też ceną...
Płaciłam ze swoich,więc to odczułam.
Myślę,że one są odpowiednie jak na taką okazję.

ewiczka 20/03/2010 11:36:49 [komentarzy 2] Komentuj

Weekend!

Witam wszystkich w ten sobotni,cieplutki poranek.(cieplutki przynajmniej u mnie). Jak w każdą sobotę zacznę sprzątać. Ostatnio to nawet jest w moim nawyku. Nigdy tego nie lubiłam robić Uważałam to za stratę czasu.A tu proszę...Jaka przemiana.
Widać,że już wiosna nadchodzi,bo od rana dzieciaczki latają po ulicy i bawią się w podchody. Sąsiad rozpoczyna budowę. Od rana betoniarkę słychać. Słychać już pierwsze ptaszki. I oczywiście temperatura dochodzi do prawie 20 stopni :D
DO 13 muszę się wyrobić,bo chcę rozejrzeć się za butami do bierzmowania. Raczej nie pójdę w adidasach albo kozakach :D
Miłego i ciepłego dnia życzę :*

ewiczka 20/03/2010 09:09:36 [komentarzy 0] Komentuj

Minka!


Wiem,że już dziś dodałam dużo teledysków,ale teraz jak patrzyłam na to zdjęcie zauważyłam podobiznę mojego kuzyna to tego artysty.Ta słodka minka robiona przez małego Grzesia jest w stanie przekonać mnie do wszystkiego.
Kocham tego maluszka :*

ewiczka 19/03/2010 21:40:42 [komentarzy 0] Komentuj

Przygotowania!

Za godzinę muszę być w kościele. Pierwsze próby do bierzmowania się zaczynają.
Oczywiście na początku będzie msza i droga krzyżowa. Potem przepychanie się wszystkich w ławkach jakby miejsc miało zabraknąć.
Sama jestem ciekawa jak to wszystko będzie wyglądać.
Pokażą nam gdzie będziemy siedzieć i świadkowie. Chociaż nie zginiemy z niewiedzy :P

ewiczka 19/03/2010 16:26:36 [komentarzy 0] Komentuj

Wspomnienia!



Jedna z moich ulubionych melodii. Słucham tego już od roku i nadal mi się nie znudziło. Trafiłam na to całkiem przypadkiem. Spotkałam kolegę i on tego słuchał. Bardzo mi się podobało.
Dla nie każda piosenka kojarzy się z jakimś wydarzeniem lub osobą w moim życiu.
Miło jest tak powspominać jak fajnie było parę lat temu. Jak jeszcze wszystko wydawało się takie proste. Nikt nie wymagał podejmowania przeze mnie rozsądnych decyzji.

ewiczka 19/03/2010 13:23:24 [komentarzy 0] Komentuj

Dzieci!



ewiczka 19/03/2010 13:00:04 [komentarzy 1] Komentuj

Hejo!

Znów nie ćwiczę na wf. Już mam wyrzuty sumienia z tego powodu. Muszę się za siebie wziąć,ale jak wf jest na ostatniej lekcji,w piątek...to nie mogę się powstrzymać.
Sami rozumiecie...Weekend się szybciej zacznie.
Dziś kartkówka z chemii. Uczyłam się,ale nie wiem czy to wystarczy. Podobna ma być tylko z 2 lekcji. Jesteśmy na kwasach karboksylowych.
W domu wszyscy śpią. Jak zwykle tylko ja nie. Mój brat właśnie mówi przez sen. Coś o jakimś lesie. Wow! Może się czegoś dowiem :D
Wczoraj się zapomniałam i wypisałam całą kasę na koncie. Zostało mi 0,87 groszy. A mogę zasilić dopiero na początku miesiąca dopiero. Muszę oszczędzać bo chcę sobie buty kupić na bierzmowanie. Znowu będę z bramki korzystać.
Piszę z tym chłopakiem co kiedyś o nim pisałam. Ten taki pijany co się doczepił. Teraz nawet fajny jest. A wyszło to nasze pisanie całkiem przypadkiem.
Miałam jego numer.bo mi go dał,ale nie miałam zamiaru go używać. Ostatnio postanowiłam odnowić kontakty,więc wzięłam wszystkich z książki telefonicznej(oprócz wiadomej dwójki) i wysłałam esa. Do niego też.
Tak się zaczęło. Heh powiedział,że się zdziwił. Nie powiem,bo jak mi odpisał to też byłam w szoku i dopiero po chwili zaczaiłam,że do niego też wysłałam.
Pogodziłam się z niektórymi,bo kłóciliśmy się a sami już nie pamiętaliśmy o co.
Kontakt nawet z ludźmi z I gimnazjum złapałam.
Ahh jak fajnie!
Same znajomości!

ewiczka 19/03/2010 06:38:52 [komentarzy 0] Komentuj

Wczorajsza rozmowa!

Wczoraj miałam powiedzieć o tej rozmowie z Natalią,ale jakoś się nie złożyło a dziś w ciągu dnia zupełnie o tym zapomniałam.
Dowiedziałam się,że od momentu kiedy jakoś z Wojtkiem się do siebie zbliżyliśmy ona już miała na niego ochotę. Nie mogła słuchać i patrzeć na to jak nam się układa. Kupiła nowy starter i wypisywała do niego brednie na mój temat jako mój były.
Potem już zaczęła pisać o niego ze swojego numeru. Podczas naszej I kłótni umówiła się z nim i uwaga...już wtedy się całowali. Nie wiem czy to prawda do końca,ale coś musi w tym być. Utrzymywali cały czas ze sobą kontakt. Spotykali się.
To wszystko się zgadza,bo nigdy potem nie miał dla mnie czasu. Razem szukali pretekstu,żeby on się ze mną mógł pokłócić.
Dlatego nasze rozstanie było tak dziwne.
Oboje knuli spisek. Nie myślałam,że Wojtek jest tak fałszywy.
Rozmawialiśmy o niej nie raz jak się pogodziliśmy i nie zostawił na niej suchej nitki a jednocześnie był z nią.
Cała ta sytuacja boli jak cholera,ale nie będę dłużej tego rozpamiętywać. Niech żyją sobie razem,choć nie daję bycia ze sobą dłużej niż miesiąc, a mnie niech zostawią w spokoju. Nie chcę,żeby wiedzieli,że Wojtek nie był dla mnie tylko przelotną znajomością.

ewiczka 18/03/2010 20:04:04 [komentarzy 0] Komentuj

Leń!

Właśnie skończyłam naprawiać komputer. Już zapomniałam do czego mi brat był potrzebny... żeby wszystko psuł.
Zaczęłam czytać kolejną książkę M. Musierowicz. Teraz kolej na Opium w Rosole. Jak na ten moment trudno mi stwierdzić czy jest fajna,bo jestem na 13 stronie. Po kolejnych 13 powiem wam jak wrażenia.
Ah....bym zapomniała. Dziś nie byłam w szkole. Udało mi się namówić mamę. Długo to trwało,ale się zgodziła.
Niestety jutro już muszę iść czy chcę czy nie... Jakiś straszny leń mnie dopadł. Nie chce mi się z domu wychodzić. Nawet na zakupy.
Jutro kartkówka z chemii,więc wypadałoby się pouczyć.
Nie wiem czy dam radę. hehe
Przecież nie mam innego wyjścia... :D

ewiczka 18/03/2010 15:09:34 [komentarzy 0] Komentuj

Nigdy nie mów nigdy!



ewiczka 18/03/2010 08:08:48 [komentarzy 1] Komentuj

Rozmowa z Natalią!

Jestem w trakcie rozmowy z Natalią. Sama jestem ciekawa co ma mi do powiedzenia w wiadomej sprawie.
Jestem padnięta,więc napiszę o wrażeniach po rozmowie jutro.
Dobranoc :*

ewiczka 17/03/2010 20:16:23 [komentarzy 0] Komentuj

Lew!


Lew 23.07-23.08

Dzisiaj odpuść sobie trudne zadania i obowiązki. Spraw sobie za to jakąś przyjemność. Zaszalej na zakupach lub zaproś kogoś bliskiego na kaloryczne ciastko. Drobne grzeszki czasem bardzo dobrze wpływają na samopoczucie. W miłości ważne są czułe gesty i drobne upominki. Pomyśl, co mógłbyś zrobić, aby Twój umysł zaczął lepiej funkcjonować.


Haha czasem lubię poczytać sobie swój horoskop.
Chyba tylko raz w życiu zdarzyło mi się,że się spełnił.
Chyba jakiś człowiek nie może przewidzieć naszych kroków. A może się mylę...Może to czysta prawda...

ewiczka 17/03/2010 18:45:47 [komentarzy 1] Komentuj

Cmentarz!

Koniec rekolekcji. I znowu cały czas w szkole siedzieć...Już mi się nie chcę.
Teraz zrobię lekcje i jad,ę na cmentarz.
Będę wieczorem :*

ewiczka 17/03/2010 15:04:56 [komentarzy 0] Komentuj

Zemsta!

Dziś ostatni dzień rekolekcji. Są nudne,ale wolę iść na nie niż siedzieć 7 godzin w szkole...
Właśnie skończyłam pisać recenzję filmu Zemsta.
Na lekcji mamy pisać rozprawkę. Nie lubię tej formy wypowiedzi. Wolę list :P
Niestety czekają mnie 2 polskie. Pani jest spoko,ale lekcje nudne.
Napiszę jak wrócę :P
PS:Szukam wojny polsko-ruskiej :D

ewiczka 17/03/2010 06:33:52 [komentarzy 0] Komentuj

Egazamin!

Przyśpieszyli nam egzaminy u księdza. Ostateczny termin to...DZISIAJ!
O 18 musieliśmy być w kościele. Nie miałam się czym denerwować bo w miarę wszystko umiałam. Z religii miałam 3 piątki i 5 na semestr.
Jednak nie mogłam się uspokoić.

Gdy wyszłam od proboszcza okazało się,że nie było tak źle. Nie pytał mnie z katechizmu tylko rzucał luźne pytania.
ZDAŁAM!

ewiczka 16/03/2010 19:45:44 [komentarzy 0] Komentuj

Nati i On

Zerwałam z Wojtkiem. A raczej on ze mną... Napisał mi sms,że nie możemy być razem,bo chyba zakochał się w Natalii.
Nie rozumiem tego.Zostawił mnie dla niej. Czułam,że ona coś kręci. Nie wiedziałam,że chce mi go odbić. Nawet jak doprowadziła do naszej kłótni myślałam,że to jej głupi wybryk.
A tu co... Oni są razem.
Mam żal do Wojtka,że nie powiedział mi o tej całej sprawie prosto w oczy tylko przez smsa.
Tak oczywiście jest najłatwiej. Ciężko mi z tą myślą. Ciekawe od jakiego czasu są razem. Nie mogę sobie dalej tego wyobrazić,ale będę silna.
Nie pokażę,że żałuję.
Nie dam im tej satysfakcji.
W końcu tak szybko nie można się odkochać.

ewiczka 16/03/2010 19:41:17 [komentarzy 0] Komentuj

Problem!

Przepraszam za brak aktualizacji w ciągu dnia,ale kompa miałam popsutego.

ewiczka 16/03/2010 19:35:18 [komentarzy 0] Komentuj

Piosenka na dzień dobry!



ewiczka 16/03/2010 06:42:56 [komentarzy 1] Komentuj

Koniec dfinitywnie!

Nie chce mi się iść jutro do szkoły. Niestety trzeba...
Szkoła jest taka nudna... Dobrze,że mam znajomych :P
Wojtek się nie odzywa w dalszym ciągu. Zauważyłam,że bardzo zbliżył się do Natalii. Nieźle go musiała nakręcić. To już koniec. Definitywnie.
Szkoda,bo naprawdę myślałam,że będzie z tego coś więcej. Nie widzę sensu dalej tego ciągnąć. Skoro zawsze któreś z nas ma się męczyć...
Zaczęłam odnawiać stare znajomości.Z niektórymi byłam pokłócona i nawet nie pamiętamy o co :P
Na jutro mam zamówione spotkanie po rekolekcjach :P
Nie będę siedziała w domu i rozczulała się nad rozstaniem. Kto jak to,ale on nie musi wiedzieć jak bardzo mi zależało.
Niech myśli,że wszystko gra i wcale mnie to nie przejęło.

ewiczka 15/03/2010 20:48:10 [komentarzy 0] Komentuj

Sleepless!



ewiczka 15/03/2010 20:21:40 [komentarzy 0] Komentuj

Fajne lekcje?

Rekolekcje są to fajne lekcje!
No nie wiem...Wynudziłam się,że szok. Starałam się nie gadać. Wiem,że kościół to rzecz święta,ale czasem nie idzie nie skomentować niektórych sytuacji.
Ksiądz kazał nam śpiewać jakieś piosenki. Czuliśmy się jak w przedszkolu,bo zresztą tak nas wszyscy traktują.
Szliśmy do kościoła. Nauczyciele dosłownie powiedzieli,że mamy się dobrać parami. Dziewczyna i chłopak i najlepiej trzymać się za ręce. Jakaś paranoja ... Na pasach to lepiej nie mówić. Potem nie biegajcie,nie krzyczcie,nie machajcie rękoma i nie używajcie telefonów.
Przed kościołem prawie się wywaliłam,bo historyk mi nogę podłożył. :/
Co to za szkoła. Ksiądz też mówił do nas jak do dzieci.
Pytał się o coś i jakaś laska się zgłaszała,żeby odpowiedzieć.
A on wtedy.
Ty dziewczynko z tymi pięknymi warkoczykami... No żal...

ewiczka 15/03/2010 13:44:48 [komentarzy 0] Komentuj

Nareszcie!

Udało się! Nauczyłam się! hehe
Zabawne,ale za 4 podejściem i jednocześnie ostatecznym naumiałam się tych słówek.
Wczoraj napisałam do Wojtka,że nie mam zamiaru go po raz kolejny przepraszać bez powodu. To on zawinił i niech teraz się wykaże. Zależy mi na nim,ale jeżeli jemu już się znudziło to nie ma nic na siłę.
Jak na tę chwilę nic ie odpisał. Poczekam. W ciągu dnia powinien napisać. Jeśli nie to rozumiem,że to już koniec.
Lecę do szkoły. 4 lekcje a potem rekolekcje. Koło 13 będę w domu. Chcę jeszcze wpaść do biblioteki,bo polubiłam czytać:D
Miłego Dnia!

ewiczka 15/03/2010 06:42:30 [komentarzy 1] Komentuj

II Kłótnia!

Tak jak można było się spodziewać nic się nie nauczyłam. Trzeba będzie wstać z samego rana i się nauczyć.
Znowu pokłóciłam się z Wojtkiem. Nie wiem czemu,ale ostatnio robimy to dość często. O byle co. Nawet o pisanie esa na lekcji.
Nie zapowiada się dobrze. Nie mogę go ciągle ja przepraszać nawet wtedy,kiedy wina leży po jego stronie. Tym razem tak nie zrobię. Zobaczymy czy on się na to zdobędzie.
Kurcze muszę jakoś temu zapobiec... Źle się dzieje.


ewiczka 14/03/2010 20:50:50 [komentarzy 1] Komentuj

Niedziela!

Uczyłam się tych słówek na angielski,niestety nieskutecznie. Nadal nic nie potrafię. Teraz idę obejrzeć Na dobre i na złe.Potem zrobię sobie tosty i spróbuję uczyć się dalej. Chciałabym nauczyć się dzisiaj,ponieważ nie chce mi się wstawać jutro z samego rana tylko choć trochę dłużej sobie pospać. Może się uda.
W tę środę mam egzamin u proboszcza. Matko.. Mam nadzieję,że wszystko zdam :P

ewiczka 14/03/2010 15:50:41 [komentarzy 0] Komentuj

Ugryzł mnie...

Nie poszłam do kościoła. Nie chce mi się. Leniuchuję w domu i nie mam na nic siły. Odszukałam kartkę z kolejną porcją 200 słówek i zaczynam się uczyć.
Znowu kartkówka. Zresztą jak co tydzień.
Mój żółwik mnie dzisiaj ugryzł. Nie spodziewałam się tego po nim. Czyściłam mu skorupkę a on mnie chapnął. Nie bolało,ale się wystraszyłam.
Namówię brata na mały wypad za miasto rowerami. Nie jest jeszcze bardzo ciepło,dlatego nie będziemy jeździć godzinami tylko przez chwilę.
Musze odkurzyć mój rower. W poniedziałek miałam zakładaną nową oponę,więc jest zdolny do pracy.
Będę kończyć
Pa

ewiczka 14/03/2010 11:55:55 [komentarzy 3] Komentuj

Babcia!

Dzisiaj bardzo przyjemnie było wstać. Obudziły mnie promienie słońca. Widać już oznaki wiosny. Słoneczko świeci częściej i mocniej.
Rano słychać już ptaki. Szkoda tylko,że czasem jeszcze pada śnieg.
Strasznie się nudzę. Nie ma co robić. Wczoraj wieczorem pouczyłam się trochę szwedzkiego. Robiłam sobie krótkie przerwy,podczas których słuchałam starych piosenek z telefonu.
Trafiłam na jakąś verby i rozkleiłam się totalnie. Przypomniała mi się moja babcia.Zmarła 2 lata temu. Tak bardzo mi jej brakuje. Mogłam z nią porozmawiać o wszystkim. Miała 58 lat. Często bywała w szpitalu,dlatego kiedy zabrano ją po raz ostatni nie chciałam jechać do niej i powiedziałam,że zobaczymy się w domu. Tak bardzo tego żałuję. Zobaczyłam ją potem w kościele na jej własnym pogrzebie.
Nigdy nie chorowała poważnie. Zawsze były to skoki ciśnienia,które potem same się regulowały. Zmarła na tętniaka na aorcie. Robiono jej sekcję zwłok. Po tym wszystkim wyglądała strasznie. Jej twarz nie była taka sama jak przedtem a za włosami miała parę szwów.
Bardzo za nią tęsknię.

ewiczka 14/03/2010 09:46:57 [komentarzy 0] Komentuj

Motylek!

Do Motyla!
O jakież skrzydełka jego!
Barwa błękitna z różowym,
Na głowie coś zielonego
A sam w pancerzu stalowym.

Motylu, piękny motylu,
Ja ciebie dziś złapać muszę!
Tylko stanę przy tym dylu,
Złapię, gałązki nie ruszę.

Do mojej miłej Justyny
Poniosę cię z skwapliwością.
Mój ty, motylu jedyny,
Z jakąż cię przyjmie radością!

Ona ci porobi klatki,
Majem cię w koło osłoni,
Każe zbierać różne kwiatki,
Jeść będziesz z jej białej dłoni.

Żeby ci tęskno nie było,
Ja szukać drugiego będę,
Jeśli wam tak w parze miło,
Jak ja z Justyną gdy siędę.

Nie bój się śmierci z jej ręki,
Żyj, póki zechcesz na świecie!
Ona nie patrzy bez męki,
Choć brzydką muchę kto gniecie.

Oh! on poleciał w gęstwiny!
Nie złapię... próżno się kłócę.
Z czymże do mojej Justyny,
Z czymże ja z pola powrócę?
Franciszek Karpiński

ewiczka 14/03/2010 09:38:12 [komentarzy 0] Komentuj

Sobota!

Wróciłyśmy z zakupów. Kupiłyśmy mały drobiazg. Powinien się spodobać. Potem pomogłam mamie przy obiedzie.
Zastanawiam się czy iść na te całe imieniny. Nie przepadam za ciocią i jej dziećmi. Mam siedzieć tam i udawać,że jest miło? Chyba zostanę w domu. Powiedziałam to rodzicom,ale się tylko rozzłościli.
Ostatnio nigdzie z nimi nie chce iść. Tak usłyszałam. Nie prawda. Idę prawie wszędzie.
Skończyłam czytać Pamiętnik. Druga część nie była już taka ciekawa,ale nadal dobrze się czytało.
Strasznie mi się nudzi. Mój pokój to chyba lśni czystością. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Leżałam na podłodze i kulałam się z moim psem. Potem mówiłam do żółwia. Ehhh...Nie dobrze już ze mną :D

ewiczka 13/03/2010 14:35:58 [komentarzy 0] Komentuj

Rekolekcje!

Wreszcie sobota. Można odpocząć od szkoły. Od poniedziałku zaczynają się rekolekcje. Podobno jakiś fajny ksiądz ma przyjechać. No nie wiem. Zawsze tak mówią i nie zawsze się sprawdza. Niestety.
Pierwsze 4 lekcje mają być. Bezsensu. Zawsze był cały dzień wolny.
Teraz zaczynam sprzątać. Trzeba ogarnąć ten pokój po tygodniu rozwalania. Nie lubię tego robić,ale trzeba :D

ewiczka 13/03/2010 08:04:48 [komentarzy 2] Komentuj

Wieczór z Książką!

Wojtek właśnie wyszedł. Zabieram się za dokończenie Pamiętnika.
Jutro przekażę go Wojtkowi.
Miłego Wieczoru
i
Dobranoc
;*

ewiczka 12/03/2010 20:50:57 [komentarzy 1] Komentuj

Wojtek!

Wróciłyśmy z miasta. Nie znalazłyśmy nic co mogłoby się nadawać na prezent.
Jutro wybierzemy się jakoś rano ponownie,bo dzisiaj było mało czasu.
Z Wojtkiem zmiana planów. Przyjdzie po mnie i pójdziemy na miasto. Słyszałam,że pogodził się już z tą Natalią. A tak mówił,że już nigdy z nią gadał nie będzie...Ale w końcu to chłopak.
Powiedziałam mu co czytam. Zdziwiła mnie jego reakcja. Zapytał o szczegóły i czy mogłabym mu ją potem pożyczyć.
Jak na ten moment nie odpowiada mi w nim jedna rzecz...palenie papierosów.
Nie może bez tego żyć. Ja też mu nie będę tego zabraniać. W końcu mamy równouprawnienie,wiec po co mam mu narzucać swoje zdanie.
Wyraziłam mu już swoją opinię na ten temat.
Nie dziwię się,że go do tego ciągnie. Chłopacy zawsze mają głupie pomysły. Sama już kiedyś zapaliłam,ale nie spodobało mi się i rzuciłam to natychmiast.
Presja w środowisku jest wielka,trzeba umieć mówić NIE.

ewiczka 12/03/2010 17:37:23 [komentarzy 0] Komentuj

Imieniny!


hehe dobre :D
Wróciłam ze szkoły. Na wf i tak nie ćwiczyłam,bo mi mama nie kazała. I dobrze. Zaraz idę z nią do miasta kupić coś cioci na imieniny,bo jutro obchodzi.
Wieczorem wpadnie Wojtek.
Więcej napiszę jak wrócę :*

ewiczka 12/03/2010 14:05:10 [komentarzy 2] Komentuj

Wf

Cześć!
Dzisiejsza noc była dla mnie udręką. Nie mogłam spać. Co chwilę się budziłam.
Wstałam dziś o 5. Te czas mi tak wolno leci.
Wczoraj nie ćwiczyłam na wf. Jestem przeziębiona. Dałam wfiście zwolnienie a on na mnie z pyskiem,że sale nie ćwiczę na wf. Ostatni chyba miesiąc temu nie ćwiczyłam a on się czepia.
Właśnie nie wiem czy dzisiaj zostać na dwóch ostatnich wf czy przyjść do domu. Chyba raczej będę musiała. Ale w końcu jestem chora. Do niego żądne argumenty nie przemawiają. 100 stopni gorączki,ale ty musisz ćwiczyć.
Bo wf jest najważniejszy.

ewiczka 12/03/2010 06:41:13 [komentarzy 1] Komentuj

Wsiąkłam na maxa!

Nauka poszła w las. Książki leżą koło mnie a ja czytam książkę. Pierwszy raz zdarzyło mi się tak pochłonąć w książce. Nawet nie chce mi się iść kąpać.
Zastanawiam się jak to jest być na haju. Jest przyjemnie i to strasznie wciąga.
Chyba nie mogę czytać takich książek. Na koniec wyjdzie,że sama będę chciała spróbować. :D
Nie wydaje mi się,ale teraz widzę jaki to wielki problem. Szkoda mi tych ludzi.
Na telefonie 25 nieodebranych wiadomości.
Większość od Wojtka. Chciał się dzisiaj spotkać. Musze wymyślić co robiłam,że nie odpisałam,bo w książkę to raczej nie uwierzy.
Nie wiem co się dzisiaj ze mną dzieje. Wsiąkłam na maxa. Byle szybko przeczytać tę książkę i mieć spokój.
Sama siebie nie poznaję.
Dobranoc :*

ewiczka 11/03/2010 20:32:57 [komentarzy 2] Komentuj

Pamiętnik Narkomanki!

Zaraz będę robić lekcje. Zwykle już dawno ma je gotowe,ale teraz strasznie wciągła mnie książka.
Jeszcze się muszę na historię i chemię nauczyć.
Czyta książkę Barbary Rosiek. Pamiętnik Narkomanki.
Boże jak ta książka mnie wciągła. Nie mogę przestać czytać. Świetne!
Grube,ale łatwo się czyta. Naprawdę polecam. Już nie mogę się doczekać kolejnej przeczytanej strony. Ja nie lubię czytać książek,ale ta i inne np. Małgorzaty Musierowicz są świetne.
Robię lekcje i czytam dalej.
:*

ewiczka 11/03/2010 17:01:25 [komentarzy 1] Komentuj

Nowy gadżet!


hehe dobre :P
Ktoś chętny do zakupu?



ewiczka 11/03/2010 15:43:38 [komentarzy 0] Komentuj

Dobry!

W przeszłym tygodniu rozpoczynają się rekolekcje. Poniedziałek,wtorek i środa. Nie mam nic to rekolekcji,ale zawsze było lepiej. Siedzieliśmy cały dzień w domu i poszliśmy na godzinkę do kościoła. Teraz będę miała 4 pierwsze lekcje. Szkoda....
Dziś jednak idę do szkoły. Kaszel mnie dusi,ale nie mam gorączki. Sprawdziany same teraz,więc muszę iść. Nie mogę pozwolić sobie na zaległości,bo potem nie starcza mi terminów. Teraz mam już zawalony każdy dzień do 5 kwietnia.
Dobra kończę,bo muszę się spakować.
PS: Już jest dobrze :D Eska pomogła
Miłego dnia
;*

ewiczka 11/03/2010 06:29:11 [komentarzy 2] Komentuj

Pierwsza Kłótnia!

Skorzystałam z okazji i weszłam na komputer. Całymi wieczorami siedzi przed nim brat a dzisiaj jakoś mu się odechciało. Łazi za mamą i jęczy,żeby mu napisała zwolnienie z wf. :D
Jak ulegnie to też się zgłoszę. Nie wolno dzieci wyróżniać. :P
Zarobiłam 2 złote. Odrobiłam za niego angielski i trochę polskiego :P
Gadałam z Wojtusiem. I tutaj uwaga... Pierwsza kłótnia wywołana przez nas samych ;(
Czepiał się dzisiaj o wszystko. Nawet o to,że rano miałam gorączkę. Nie wytrzymałam i na niego nawrzeszczałam... Może zrobiłam to zbyt gwałtownie...
Wynagrodzę mu to...Zaraz napisze pięknego esa z przeprosinami:*
Mam nadzieję,że to pomoże :P
Dobranoc :*


ewiczka 10/03/2010 21:06:51 [komentarzy 0] Komentuj

Kuzynka!

Wiem... Miałam się uczyć,ale nic z tego nie wyszło.
Kuzynka wpadła,bo chciała skorzystać z neta.
Zeszło jej trochę. Przy okazji miałam przyjemność pogadać z jej nowym chłopakiem. Piotrem.
Zapytał czy przyjmę go do rodziny...
No...heheh muszę się zastanowić :P
Ale skoro ona go kocha :P
heheh
Czas zleciał tak szybko,że znowu się niczego nie nauczyłam. Normalka :P


ewiczka 10/03/2010 20:18:06 [komentarzy 0] Komentuj

KE$HA - TiK ToK



ewiczka 10/03/2010 16:21:29 [komentarzy 4] Komentuj

Niemiecki!

Zjadłam obiad i pomyłam naczynia. Jest dobrze. W szkole dzisiaj nie byłam. rano miałam temperaturę.
Miło jest siedzieć w środku tygodnia w domu ze świadomością,że wszyscy siedzą i pochłaniają wiedzę.
Teraz już czuję się lepiej,więc raczej jutro pójdę do szkoły. Właśnie zabrałam się za lekcje.
Słyszałam,że ominęła mnie kartkówka z matmy. hehhe
I dobrze. Walcy podobnie jak graniastosłupów nie rozumiem.
Muszę się nauczyć na niemca. Ogółem to nic z niego nie umiem. Nawet jeśli bym chciała to nic z tego,ponieważ pani jest taka a nie inna. Na lekcjach siedzi i z nami gada. Do miasta z nami chodzi i są totalne luzy.
Nie powiem,że nie jest fajnie,ale teraz wiem,że na koniec dostanę piątkę. Niestety jak pójdę dalej do innej szkoły to wyda się,że tak naprawdę to nie umiem nic.
Nawet chciałabym poznać ten język,bo wiem,że to ważne. Na własną rękę nic nie zrobię bo nie mam jak.
Chyba tylko potrafię się przedstawić.
...

ewiczka 10/03/2010 16:16:31 [komentarzy 0] Komentuj

Zaszkolona!

Hej.
Przepraszam bardzo. Wczoraj nie chciało mi się już dodawać noty.
Oglądałam Barwy Szczęścia a potem M jak miłość.
Heh głupio się przyznać,ale nie do końca.
Zasnęłam. Ostatnio zdarza mi się to dość często. Ehh...
Zapracowana jestem... A raczej zaszkolona?
W końcu ja nigdzie nie pracuję tylko się uczę.
Czas wybierać szkołę. A ja nadal nie wiem,gdzie chcę iść. Nie mam nawet pomysłu na przyszłość. Nie wiem kim chcę zostać w przyszłości.
Ciężko mi jest zaplanować dwa dni...a co dopiero całe życie...

ewiczka 10/03/2010 15:25:26 [komentarzy 2] Komentuj

Poetycko!


Do Justyny. Tęskność na wiosnę




Już tyle razy słońce wracało
I blaskiem swoim dzień szczyci;
A memu światłu cóż to się stało,
Że mi dotychczas nie świéci?

Już się i zboże do góry wzbiło,
I ledwie nie kłos chce wydać;
Całe się pole zazieleniło;
Mojej pszenicy nie widać!

Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni,
Gaj mu się cały odzywa.
Kłócą powietrze ptaszkowie leśni;
A mój mi ptaszek nie śpiewa!

Już tyle kwiatów ziemia wydała
Po onegdajszej powodzi;
W różne się barwy łąka przybrała;
A mój mi kwiatek nie schodzi!

O wiosno! Pókiż będę cię prosił,
Gospodarz zewsząd stroskany?
Jużem dość ziemię łzami urosił:
Wróć mi urodzaj kochany!

Franciszek Karpiński


ewiczka 10/03/2010 15:19:35 [komentarzy 0] Komentuj

Przyjaźń!

Witam ponownie!
Sprawdzian o dziwo poszedł mi całkiem nieźle. Jestem zadowolona. Wiem,że pisałam,że dodam notkę o 14,ale zapomniałam,że przez cały ten tydzień muszę myć naczynia.
W szkole spoko. Na kartkówce z biologii musiałam siedzieć z Natalią. Ciężko mi jest zrozumieć powód jej postępowania. Zawsze się lubiłyśmy i myślałam,że mogę jej ufać. Nie wiem co jej się stało. Nie zdecydowała się nawet na proste przepraszam. Skreśliła naszą przyjaźń natychmiast.
Prawdą jest,że prawdziwych przyjaciół można policzyć na palcach u jednej ręki.Tych fałszywych jest mnóstwo.
Szkoda mi tej przyjaźni,bo może udałoby się jeszcze wszystko naprawić.
Niestety mój charakter nie pozwoli mi zrobić pierwszego kroku. W końcu to ona mi świnię podłożyła.

ewiczka 9/03/2010 15:41:33 [komentarzy 6] Komentuj

Ogółem mówiąc!

Hej.
Pobudka jak zwykle. 5.30 a ja już na nogach. Muszę pouczyć się troszkę znaków ekologicznych na biologię.
Dzisiaj mam też sprawdzian z informatyki. Boję się,że już wszystko zapomniałam,bo nie jestem w tej dziedzinie bardzo wybitna.
Wczoraj poznałam pewnego Kamila. Dziwnie mi się z nim piszę,ale wydaje mi się,że on jest fajny.
Oczywiście wszystko się okaże po czasie.
Lekcje kończę o 14,więc tak jakoś w tych godzinach można spodziewać się nowej notki :D
Buzioole ;*

ewiczka 9/03/2010 06:08:41 [komentarzy 2] Komentuj

Cukrzyca!

Właśnie rozmawiałam z ciocią przez telefon. Ona jest w 6 miesiącu ciąży. Ostatnio lekarz nie chciał z nią rozmawiać. Nawet nie chce podać jej płci dziecka.
Poszła dzisiaj na badanie i okazało się,że ma za wysoki cukier. Podejrzewana jest cukrzyca.
Zostaną powtórzone badania a jeśli wyniki to potwierdzą, będzie musiała zostać w szpitalu to końca ciąży.
Może ktoś z was miał też taki przypadek. Czy to jest bardzo niebezpieczne? Czytałam,że może to nawet doprowadzić do zgonu noworodka a nawet w czasie ciąży.
Poprzednia ciąża przebiegła prawidłowo. Nie było żadnych komplikacji. Grześ urodził się zdrowy.
Czy ta cukrzyca może być spowodowana wcześniejszą anemią?


ewiczka 8/03/2010 20:10:50 [komentarzy 4] Komentuj

Córka i córka i jej córka :P

Zaraz po napisaniu poprzedniej notki,zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam. Przyjechała ciocia z jej córką i jeszcze jedną córką i córki córką. Mam nadzieję,że łapiecie o co mi chodzi. Te małe są w równym wieku. Na 17 umówiłam się z Wojtkiem. Niestety nie byłam w stanie wyjść z domu. Musiałam małe też zabrać. Wojtek nie ukrywał swojego zdziwienia. Wręczył mi różę i bombonierkę.
Przeszliśmy się w koło miasta i Wojtek zaprosił nas na pizzę, Jakoś ten czas szybko zleciał, Odprowadziłyśmy go do domu i też się zbierałyśmy. Wróciłam dosłownie przed momentem a one sobie pojechały.
Teraz zabiorę się za lekcję :*

ewiczka 8/03/2010 19:50:35 [komentarzy 2] Komentuj

Chłopacy na medal!

Chłopacy w szkole się dzisiaj popisali. Zainwestowali w piękne czerwone róże. Jak one pięknie pachną. O dziwo,ale naprawdę nasi chłopacy jako jedyni w szkole o nas pamiętali. Dziękujemy im za to.
To ostatni rok w tej szkole,więc chcemy go zapamiętać jak najlepiej.
Złożyło się tak,że dostałam kwiatka od Artura. Jego życzenia: Wszystkiego Najjj z okazji Dnia Kobiet. Dzięki za miłą imprezę i pomoc w sprzątaniu.
Śmiech na sali. Ja mu nie pomogłam tylko posprzątałam za niego.
Ostatnio jakoś lepiej się z nim dogaduję.
Z Wojtkiem umówiłam się na wieczór.
Teraz lecę do miasta kupić coś sobie na bierzmowanie. Wiem,że jeszcze wcześnie,ale czuję,że coś mnie bierze.
Chodzi mi o chorobę oczywiście :P

ewiczka 8/03/2010 15:20:40 [komentarzy 6] Komentuj

Dzień Kobiet!

Jak się spało? Mnie rewelacyjnie. Dawno się tak nie wyspałam. Wstawałam z chęcią na rozpoczęcie nowego dnia. Niestety moje skrzydła szybko zostały podcięte,gdy przypomniałam sobie,że czas do szkoły. W dodatku zapomniałam zrobić lekcji z matmy,więc właśnie jestem w trakcie ich robienia. Wczoraj wieczorem nauczyłam się 250 słówek z angielskiego. Uważam,że to bezsensowe,bo i tak na kartkówce jest tylko 10.
Dzisiaj lekcje do 14. Na WOS-ie mają być sprawdzane ćwiczenia... Aż się boję. Moje są takie popisane. Jak myślicie,czy to,że gryzdoliłam tylko po miejscu na notatki będzie trochę usprawiedliwiające?

Chciałam złożyć wszystkim Paniom serdeczne życzenia z okazji ich święta.
Wszystkiego co najlepsze kochane :*

ewiczka 8/03/2010 06:20:59 [komentarzy 3] Komentuj

Walka!



Umie chłopak walczyć o swoje :P
I to się chwali :)
Wie czego chce:D

ewiczka 7/03/2010 20:47:22 [komentarzy 3] Komentuj

Mokry tyłek :P

Właśnie wróciłam ze spacerku z Martą. Obgadałyśmy całą wczorajszą imprezę i miałyśmy kupę śmiechu.
Artur dzwonił do nas całe popołudnie i pytał,gdzie coś zostawił. Najśmieszniejsze było pytanie,gdzie jest jego szczoteczka... No jakby ktoś jej używał.
Na dworze trochę przymroziło,ale nie zdążyło zamrozić wszystkich kałuży.
Przechodziłam z Marta przez pasy. Było ślisko i Tuśka przewróciła się. Całkiem niefortunnie bo wpadła tyłkiem w kałuże i była cała ujeb.ana.
Całej sytuacji przyglądała się grupa chłopaków i natychmiast wszyscy zaczęli się śmiać. Marta też.
Jeden z nich podszedł i dał chusteczkę. Zbytnio nie była potrzebna,ale choć miał dobre chęci :D
Zaraz potem wybraliśmy się do domu. Nie warto chodzić w mrozie z mokrym tyłkiem :P
Jeszcze by mi się przeziębiła :P

ewiczka 7/03/2010 20:36:08 [komentarzy 2] Komentuj

Wreszcie w domu!

Wyszliśmy od Artura o 11. W domu już panowała jakiś porządek,więc mam nadzieję,że jego rodzice się nie wystraszą jak wejdą. Poszliśmy się z Wojtkiem przejść w koło parku a potem odprowadził mnie do domu.
Po drodze spotkaliśmy tę Natalię. Wychodziła z kościoła a gdy nas zobaczyła uciekła na drugą stronę ulicy. I dobrze. Nie miałam wcale zamiaru z nią rozmawiać. Teraz wolę unikać jej niż mieć jakieś nieprzyjemności.
Weszłam do domu i znów musiałam ogarnąć swój pokój. Mój młodszy brat chyba wszystkie zabawki wyszukał i to wszystko leżało na podłodze.
Teraz lecę pomóc mamie przy obiedzie.
Do zobaczenia później :*

ewiczka 7/03/2010 12:05:14 [komentarzy 3] Komentuj

Czas Sprzątania!

Wszyscy zwinęli się do domu około wpół do 3. Zostałam ja z Wojtkiem,Marta z Tomkiem i Artur oczywiście. Jego rodzice wracają dzisiaj o 12,wiec właśnie zaczęłam ich budzić. Trzeba trochę tutaj ogarnąć. Taaa... Wojtek z Arturem śpią jak małe dzieci i nie wydaje mi się,żeby wstali. Marta z Tomkiem szybko się ubrali i poszli sobie do domu.
Wszystko zostało na mojej głowie. Trzeba powynosić puste butelki,puszki i paczki po chipsach. Pozmywać naczynia,głównie szklanki,ale talerze też się znalazły bo po 2 w nocy oni robili frytki :)
Na podłodze leżą rozdeptane chipsy i popcorn i oczywiście rozlana pepsi.
Sporo roboty mnie czeka,ale zacznę od wywietrzenia tego domu.

Impreza była naprawdę udana. Dawno się tak nie bawiłam.
Strasznie bolą mnie plecy. Łóżka były przygotowane dla każdego z osobna,ale ja chciałam spać z Martą. Obudziłyśmy się rano a koło nas leżał Tomek z Arturem :P
Przydusili nas swoimi nogami. Nawet oddychać nie szło :D

ewiczka 7/03/2010 09:01:00 [komentarzy 3] Komentuj

Impreza Trwa!

Gospodarz imprezy a jednocześnie DJ Artur zrobił wspaniałą imprezkę. Wszyscy stawili się o umówionym czasie. DJ przyjmuje zamówienia na wolne piosenki. Składają je same dziewczyny,które chcą zatańczyć coś spokojnego z swoimi boyami.
Oczywiście,czego można było się spodziewać po Arturze, jest to impreza z alkoholem,więc humory będą dopisywały. O 24 mają wystrzelić petardami w niebo. Zupełnie jak w sylwestra. Poprosiłyśmy Artura,żeby alkohol dał na stół dopiero po tym. Chcemy uniknąć przykrych sytuacji. Okazało się,że oprócz mnie i Wojtka będzie spała tutaj Marta z Tomkiem. Oni też są razem :P
Reszta się zwija na chatę.
Czuję,że jutro rano trzeba będzie pomóc gospodarzowi posprzątać. Pepsi leje się po podłodze a ludzie rzucają się popcornem. Jakaś laska(pierwszy raz ją widzę na oczy) zarywa do Artura,ten ją zlewa a jej osoba towarzysząca patrzy i już wytrzymać ze złości nie może. W drugim pokoju rozpoczyna się bitwa na poduszki. hehe właśnie lecą kaczuchy...heheheh żałujcie,że tego nie widzicie. Chętnych do tańca w jej melodii nie brakuje. Super efekt.
Dobranoc wszystkim. :*
Jutro więcej szczegółów :*

ewiczka 6/03/2010 22:47:37 [komentarzy 1] Komentuj

Impra!

Właśnie szykuję się na tą imprezę u Artura. Zapowiada się niezła zabawa. Wydało się,że Wojtek też został zaproszony.
Knuli spisek jak nas tu pogodzić.:D
Oczywiście teraz i tak bym bez niego nie poszła. Na miejscu będziemy za jakąś godzinkę. Zostajemy na noc u Artura,więc napiszę kolejny post w trakcie imprezy.
Pozdrawiam


ewiczka 6/03/2010 20:47:23 [komentarzy 1] Komentuj

Jesteśmy Razem!

Szkoda gadać. Okazało się,że moja najlepsza koleżanka wbija mi nóż w plecy. Spotkała Wojtka w mieście sobie trochę pogadali. Dodam,że ona chciała z nim chodzić,ale to było pół roku temu jak nie dawniej.
Wieczorem napisała do niego sms-a. Czytałam je dzisiaj. Wojtek zostawił je na dowód mojej winy.
Dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy.
Jak ostatnio byłam z dziewczynami na pizzy,Natalia napisała tak:
N: Wiem,że nie powinnam robić takiego świństwa Ewie,ale nie mogę patrzeć jak ona się tobą bawi. Zapewne powiedziała ci,że idzie z laskami na pizze i się gdzieś przejść. To nie prawda. Siedzi w parku z Przemkiem i się liżą. A ty głupi we wszystko wierzysz.
W: Z jakim Przemkiem?
N: Nie znasz koleś nie jest z naszej miejscowości.
W: A skąd ty o tym wiesz?
N: Ona to wszystkim mówi i robi z ciebie debila. Zadzwoń do niej i się zapytaj jak nie wierzysz. A jak będzie chciała ci dać kumpele do telefonu to się rozłącz. Mało ludzi chodzi po parku?
Wtedy,jak mówiłam,zadzwonił i zrobił tak jak ona mu kazała. Rozpoczął się tydzień niepewności. Wcale nie chciał ze mną gadać. W szkole mnie unikał. Nie dawno zdecydował się na szczerą rozmowę. W trakcie naszego rozstania nadal wysyłała mu esy,że nawet się tym nie przejęłam. Dzisiaj znowu się z nim spotkała.
Nie wiem jak można być taką świnią. Na spotkaniu z laskami siedziała z nami przy jednym stole i robiła mi takie świństwo.
Z Wojtkiem doszliśmy do porozumienia i nadal jesteśmy parą.
Przykro mi z tego powodu,że on tak łato uwierzył w to co ona powiedziała.
Postanowiliśmy teraz szczerze rozmawiać o wszystkim. O naszych niepewnościach itp. A takich sytuacji jak ta...unikać szerokim łukiem.

ewiczka 6/03/2010 16:06:34 [komentarzy 9] Komentuj

Wyjaśnienia Czas!

Właśnie szykuję się do spotkania z Wojtkiem.
Mam małego stresa. Boję się tego co on mi dzisiaj powie. Ale z drugiej strony w końcu muszę to wiedzieć.
Jak bym chciała,żeby się wszystko ułożyło.

Trzymajcie kciuki!

ewiczka 6/03/2010 13:07:52 [komentarzy 4] Komentuj

Przemęczenie?

Wczoraj oglądałam wieczorem jakiś film na DVD. Sory źle się wyraziłam. Obejrzałam początek fimiku i zasnęłam.
Chyba jestem przemęczona. Zawsze kładłam się 1 czy 2 w nocy a teraz trudno mi wysiedzieć do 22.
Film muszę obejrzeć ponownie,bo nic nie wiem o co chodzi.
Ehh... Co się dzieje ze mną?

ewiczka 6/03/2010 08:17:10 [komentarzy 3] Komentuj

Emerytowany Lekarz!

Byłam na zakupach. Stałam z mamą w kolejce do warzywniaka a przed nami stał jakiś starszy facet. Wybierał pomarańcza. Powiedział do facetki obsługującej,że chce dwa ładne. Ona mu zapakowała i chciała zawiązać paczkę a on wtedy,że ma się nie krępować. Ona patrzyła na niego ze zdumieniem. On na to... Do pełna proszę. Tak zapakował do swojego koszyka dwie reklamówki zamiast dwóch sztuk.
Śmiać mi się chciało z faceta,bo naprawdę śmiesznie to wyglądało. Odwrócił się uśmiechnął i podbiegł do mnie i zaczął ciągnąć mnie za policzek. Mówił przy tym: moja topielica. Nie wiedziałam o co chodzi i wyrwałam mu się z rąk.
Okazało się,że pomylił mnie z moją mamą,która około 15 lat temu topiła się i on ją wtedy uratował. On jest emerytowanym lekarzem.
Jaka akcja!

ewiczka 5/03/2010 19:41:07 [komentarzy 3] Komentuj

Impreza!

I w końcu weekend. Ostatnią lekcją były wf. Nie miałam siły dojść do szatni. Jestem padnięta. Chłopacy kończyli 2 godziny lekcyjne wcześniej. Po wyjściu z geografii zamieniłam z Arturem parę słów.
Leciał po schodach taki zadowolony,że jutro już tu nie przyjdzie,że mi się udzieliło:D
Zaczął się śmiać i mówi,że on już do domu a my jeszcze tu będziemy siedzieć. Jutro urządza małą imprezkę w domu i zapytał czy nie chce wpaść. Powiedziałam mu,że się zastanowię,ale nic nie obiecuję. Jutro czeka mnie spotkanie z Wojtkiem,więc nie wiem w jakim będę humorze wieczorem. Stanęło na tym,że jak nie przyjdę to Artur wypije moje zdrowie :P
To jest asior :P

ewiczka 5/03/2010 15:24:40 [komentarzy 1] Komentuj

Kosiarka!

Teraz szykuję się do szkoły. Lekcje właśnie skończyłam robić,więc jest ok. Nie ma dzisiaj naszej matematyczki.
Super! Posiedzę godzinę w świetlicy i odpocznę sobie. Wyjrzałam rano przez okno a u mnóstwo śniegu. Znowu się zaczyna.
Śniło mi się dzisiaj,że obcięłam włosy. Tragedia. Ja je właśnie zapuszczam. Beczałam w tym śnie jak głupia. Obcinali mi je kosiarką,więc nie wiem czy z bólu czy z tego,że mnie do obcięcia zmusili siłą.
Dobrze lecę bo się spóźnię
Buziole :*


ewiczka 5/03/2010 06:48:18 [komentarzy 1] Komentuj

Nocka!

Wczoraj wieczorem szybko położyłam się spać. O godzinie 22.55 odpisałam na ostatniego esa. Nie chce mi się pisać nocami. Wolę ten czas poświęcić na sen,którego nie ma zbyt wiele. Wiem,że jest dość wcześnie na pisanie notki,ale później szykuję się do szkoły.


ewiczka 5/03/2010 06:19:00 [komentarzy 0] Komentuj

Leopold Staff

Kruszce!

Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło.

Grzmotem młota w nią walę w radosnej otusze,
Bo wykonać mi trzeba dzieło wielkie, pilne,
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.

Lecz gdy ulegniesz, serce, pod młota żelazem,
Gdy pękniesz, przeciw ciosom stali nieodporne:
W pył cię rozbiją pięści mej gromy potworne!

Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte.

Leopold Staff


ewiczka 5/03/2010 06:15:28 [komentarzy 0] Komentuj

WojAr,czyli Wojtek i Artur!

Szkoła,dom,szkoła,dom... I cały mój dzień. Czasem w wolnej chwili wyskoczę do miasta. Ehh...
Siedziałam dzisiaj na lekcjach jak na tureckim kazaniu.
Cały czas patrzyłam na kolegę Artura. Znam go od przedszkola,ale dopiero dzisiaj zauważyłam jaki on jest ładny. Jejku. W czwartej klasie z nim chodziłam. Co to za chodzenie... raptem dwa tygodnie. Wszędzie razem chodziliśmy i siedzieliśmy razem w ławce. Czyli nic specjalnego..
A dzisiaj dochodzę do wniosku,że wolałabym,żeby to wydarzyło się teraz.
Ale nie zapomniałam o Wojtku. Stanęło na tym,że w sobotę mamy się spotkać i wszystko wyjaśnić. Mam nadzieję,że się opamięta i znowu będziemy mogli być razem.
Z drugiej strony ciekawość mnie zżera komu tak bardzo zależy na naszym rozstaniu.
A może Wojtek się znudził i ma kogoś innego?
Już naprawdę nie wiem. Muszę poczekać do soboty.
Buziole ;*

ewiczka 4/03/2010 17:14:48 [komentarzy 9] Komentuj

Cygan!


Jak się koleś zdenerwował XD

ewiczka 4/03/2010 15:52:49 [komentarzy 3] Komentuj

Stare,ale jare!



B-Boys International Ft. Petrus, Paul M & D-Flex - One Step Closer (2005)

ewiczka 4/03/2010 06:11:45 [komentarzy 1] Komentuj

Sen!

Piątek zbliża się wielkimi krokami. Jeszcze nigdy nie miałam tak,że budzę się rano i zastanawiam się czy idę dzisiaj do szkoły.
Miałam dzisiaj zabójczy sen. Leciałam samolotem do Szwecji. Była to wycieczka klasowa. W czasie lotu przypomniało mi się,że nie zabrałam pieniędzy. Samolot nawrócił i wylądował u mnie na podwórku,ucinając głowę mojemu sąsiadowi. Zabrałam kasę i lecieliśmy dalej. Na niebie szalały pioruny. Dziewczyny z mojej klasy doszły do wniosku,że muszą powiedzieć,dumnemu jak paw,wychowawcy. Tylko ja nie wiedziałam o co chodzi. Temat zaczęły tak owijać,że zgłupiałam kompletnie i zaczęłam je popędzać. Wtedy wydukały,że są w ciąży. Wszystkie. Byłam w szoku i śmiałam się i pytałam czy to prawda czy tylko sobie jaja robią. Wychowawca powiedział: AHA.
Podchodziłam do każdej z osobna i dopytywałam się dalej. Jedna z nich powiedziała mi,że nie mam udawać głupiej,bo ja sama też jestem.
I się obudziłam!

ewiczka 4/03/2010 06:09:28 [komentarzy 0] Komentuj

Horoskop!

LEW
23.VII - 22.VIII
Śr, 3 marca

Dzień sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości i zawieraniu uczuciowych związków. Pewna osoba spod znaku Ryb już od dawna czeka na Twoje zainteresowanie. Nie zwlekaj z tym dłużej.

Miłość: Wszystko ułoży się pomyślnie.

Praca: Nie spoczywaj na laurach.

Zdrowie: Kondycja fizyczna bardzo dobra.


Hmm...Czy ja znam jakąś rybę? Nie przypominam sobie...
Chyba jakaś pomyłka zaszła w tym horoskopie.
Czasem naprawdę potrafią poprawić humor :D


Horoskop ze strony:Horoskopy

ewiczka 3/03/2010 14:44:37 [komentarzy 4] Komentuj

Kronikarka!

Super! Miałam siedzieć w szkole dzisiaj do 4,ale nie mamy matmy do końca tygodnia i mieliśmy siedzieć w świetlicy,więc poszliśmy na wagary.
Poprawy z anglika znowu nie pisałam,ponieważ powiedziałam mu,że przyjdę w poniedziałek.
W zeszłym semestrze spotkał mnie zaszczyt prowadzenia kroniki szkolnej. Dzisiaj zostałam poproszona przez polonistkę do pokoju nauczycielskiego,gdzie miałyśmy omówić całą sprawę. Na korytarzu można było wywnioskować,że zrobiłam coś złego i teraz idę na rozmowę.
Dostałam mnóstwo esek z zapytaniem co takiego zrobiłam..
Mogli się bardziej wsłuchać. Mój historyk też. Po chwili z zaciekawieniem wpadł do pokoju i zapytał to ile punktów za to będzie. Facetka mówi,że 50. Spojrzał na mnie i zapytał: To co ty takiego zrobiłaś?
Odpowiedziałam zgodnie z prawdą,że kronikę a wtedy nie wiedział jak ma się zachować. Obrócił wszystko w żart i powiedział,że wie. Ciekawe skąd...
Ten facet mnie drażnił. Łaził w kółko po pokoju a na końcu potknął się o własną torbę i by się na mnie obalił. Boże. Co za człowiek...

Drzewko
Zapraszam na tę stronę i obejrzenie mojego słodkiego drzewka :P

ewiczka 3/03/2010 14:21:12 [komentarzy 0] Komentuj

Antyna!

Hola!
Jak ten tydzień szybko leci. Już środa :D Teraz to już z górki. Nadal do szkoły mi się nie chce iść,ale trzeba. Praca klasowa z fizyki to totalna pomyłka. Nic się nie nauczyłam. Siedziałam i kułam się religii. Na szczęście to już ostatni raz. Teraz będziemy mieli same próby. Ohh...
Wczoraj byłam u spowiedzi...Była jakaś dziwna. Pierwszy raz w życiu byłam na nabożeństwie pokutnym. Jakoś tak się to nazywa.
W kolejce do spowiedzi stałam jako druga. Wołałam Martę,żeby przyszła,bo załatwiłam z koleżanką,że ją wpuści a ona nic.
Jak się wyspowiadałam poszłam zapytać się jej czy idzie z Antyną czy mam za nią poczekać. Powiedziała,że mam czekać. Wyszłam przed kościół a ona wyszła z nią.
Nie lubię jej,dlatego pytałam się czy za nią czekać. Mogła powiedzieć,że się umówiły a nie.
Całą drogę wcale się nie odzywałam. Po co miałam jej coś powiedzieć niemiłego.? Ona zawsze wyjedzie z czymś co mi nie pasuje i zaczynają się kłótnie...

ewiczka 3/03/2010 06:44:01 [komentarzy 1] Komentuj

Wierszyk

Bławatek
Jaki to chłopiec niedobry!
Tak mnie wciąż zbywa niegrzecznie,
Muszę się gniewać na niego,
Gniewać koniecznie.

Niedawno wyrwał mi z ręki
Zerwany w polu bławatek
i przypiął sobie do piersi
Skradziony kwiatek.

I jeszcze żartował ze mnie,
Gdym się żaliła na psotę,
Bo mówił, że ma coś więcej
Ukraść ochotę.

Że oczy moje piękniejsze
Niźli ten kwiatek niebieski,
Że chce pić rosę z bławatków,
A z oczów łezki.

I mówił dalej niegrzeczny,
Że mnie rodzicom ukradnie,
Tak straszyć kogo, doprawdy
Że to nieładnie.

Chciałabym gniewać się bardzo! -
Nie widzieć więcej... ach! trudno;
Wiem, że mnie samej bez niego
Byłoby nudno.

Ale go muszę ukarać,
Podstępu na to użyję:
Będę umyślnie płakała,
Niech łezki pije!
Adam Asnyk


Zupełnie jak ja i Wojtek :P
Nie wiedziałam,że ktoś o nas wiersze pisze.
Ale miłe miłe to jest :D
hehe

ewiczka 2/03/2010 19:37:20 [komentarzy 1] Komentuj

Zakupy!

Ehh...W końcu znalazłam czas na napisanie notki.
Wróciłam ze szkoły i byłam totalnie wkurzona. Umówiłam się z mamą na zakupy a ona mówi,że nigdzie nie idzie. Okazało się,że to podpucha:P Pojechaliśmy samochodem XD
Rozglądałam się po sklepach w poszukiwaniu odpowiedniego stroju na bierzmowanie.
Postawiłam na klasyk. Kupiłam grafitowe spodnie i do tego żakiet. Oczywiście jakaś bluzka pod spód,ale na nią nie mam jeszcze pomysłu. Zainwestowałam w buty. Pierwszy raz założę buty na obcasie. Teraz będę chodzić w nich po domu,żeby się przyzwyczaić i nie wywinąć jakieś gafy. Odbiegając od tematu kupiłam jeszcze trochę bielizny.
Trzeba jeszcze pomyśleć o jakiś dodatkach. Kolczyki i t sprawy.
Mam pytanie do was. Założylibyście do tego zestawu białą czy inną bluzkę.? Będę wdzięczna za podpowiedź.
Teraz staram się uczyć na religię i fizykę. Jutro sprawdziany,ale nic mi nie wchodzi. Znowu muszę poczekać do rana :P

ewiczka 2/03/2010 19:14:31 [komentarzy 0] Komentuj

Otwórz Oczka!

Wczoraj chciałam dodać notkę,ale nie miałam dostępu do neta.
Całą noc szalał wiatr.Po podwórku kulało się metalowe wiadro dając...sami się domyślacie jaki efekt. Nocka z głowy.
Rano,gdy wszystko się uspokoiło,dwukrotnie budził mnie mój uroczy budzik.
Otwórz oczka,jest już rano trzeba wstawać!
Wstałam,ale ciężko. Zeszłam na dół,gdzie czekała mnie moja smaczna drożdżówka. Nie mogłam się powstrzymać i zjadłam ją. Była jeszcze cieplutka. Przyszłam na górę,włączyłam kompa i zaczęłam uczyć się na biologię. Mi wiedza lepiej wchodzi z rana :D
Zaraz będę się ubierać i śmigać do szkoły.
Pozdrawiam

ewiczka 2/03/2010 06:39:39 [komentarzy 2] Komentuj

Krychu!

Zabieram się właśnie do lekcji.
Jutro mam kartkówkę z biologii z ekologii.
Nie chce mi się uczyć,ale trzeba.
Nie poszłam na poprawę z anglika,bo mi się nie chciało.
Na historii robiliśmy jakiś durny plakat o powstaniach.
Przedstawiliśmy do na tablicy i oczywiście z całej klasy wszystkie plakaty musiałam ja zabrać do domu.
Mówiłam,że nie chce.
Powiedział,że mam centralne to spale.
Zupełnie tak jakby on nie miał...
Żal.
Dzwonił do mnie ten koleś z piątkowej akcji.
Wcześniej próbowałam się z nim skontaktować,ale bezskutecznie.
Gadałam z nim i wyszło na to,że się nie gniewam :P
Już zapomniałam o tej akcji,więc nie było problemu.
Podobno miał kont zablokowane. Przynajmniej tak twierdzi.
Wyszło na to,że teraz z nim pisze.
Nawet fajny jest.
Jego imię to Krystian.
No to chyba wszystko na teraz :P

ewiczka 1/03/2010 15:15:44 [komentarzy 2] Komentuj

Poniedziałałek!

Zaraz do szkoły.
Właśnie skończyłam ćwiczenia.
Zjadłam śniadanie i dodałam dwa posty :D
Jeszcze muszę Zemstę przeczytać.
Oczywiście na dzisiaj.
Jak ja oglądałam ten filmik co go dodałam to serce mi w gardle stanęło.
Super!

ewiczka 1/03/2010 06:47:53 [komentarzy 0] Komentuj

Zakochani!

Zakochani


Jest tam tak cicho, że słyszymy
piosenkę zaśpiewaną wczoraj:
"Ty pójdziesz górą, a ja doliną..."
Chociaż słyszymy - nie wierzymy.

Nasz uśmiech nie jest maską smutku,
a dobroć nie jest wyrzeczeniem.
I nawet więcej, niż są warci,
niekochających żałujemy.

Tacyśmy zadziwieni sobą,
że cóż nas bardziej zdziwić może?
Ani tęcza w nocy.
Ani motyl na śniegu.

A kiedy zasypiamy,
We śnie widzimy rozstanie.
Ale to dobry sen,
ale to dobry sen,
bo się budzimy z niego.

Wisława Szymborska



Jak wrażenia po ostatnim filmiku?

ewiczka 1/03/2010 06:20:42 [komentarzy 0] Komentuj

Duch!



Zachęcam do obejrzenia na pełnym regulatorze i pełnym ekranie.
Boooskie :D

ewiczka 1/03/2010 06:00:53 [komentarzy 0] Komentuj